Modlitwa wstawiennicza

„Pomodlę się za ciebie” – gdy ktoś mi to powie, od razu robi się lżej na duszy. Modlitwa nie zastępuje działania, ale przypomina o Ostatniej Instancji Ratunkowej. Zmartwychwstały Pan wstawia się za nami po prawicy Ojca.

Modlić się za żywych i umarłych – także ten uczynek miłosierdzia trzeba widzieć w łączności z pozostałymi. To oczywiste, że nie wystarczy się tylko pomodlić za głodnych czy spragnionych, ale trzeba ich nakarmić lub napoić. Ale z drugiej strony samo zadbanie o materialną czy duchową pomoc to mało. Modlitwa za ludzi w potrzebie uświadamia nam, że nad nami jest Ktoś, kto kocha nas najbardziej, i to On jest największą pomocą w każdej ludzkiej niedoli. Modląc się za innych, uznajemy także, że Bóg wie najlepiej, co jest dobre dla człowieka. On daje nam różne dobra, a ostatecznie sam jest Najwyższym Dobrem, które zaspokaja wszelkie pragnienia.

Co mówi Bóg?

W Starym Testamencie wzorem wstawienniczej modlitwy jest Mojżesz. Wielokrotnie wykłóca się on z Bogiem o naród wybrany, który okazuje się ludem o twardym karku (Wj 32,9), często odchodzi od Jahwe, narzeka, buntuje się, popada w bałwochwalstwo. To nieco zabawne, że kiedy Bóg unosi się gniewem na Izraelitów, mówi do Mojżesza „twój lud”, a z kolei Mojżesz, biorąc w obronę rodaków, przypomina Bogu: „ten naród jest Twoim ludem” (Wj 33,13). Symbolem wstawiennictwa Mojżesza są jego wzniesione ręce, gdy naród wybrany walczy z Amalekitami. Izraelici zwyciężali wtedy, gdy ręce Mojżesza były podniesione, przegrywali, gdy opadały. To wymowny symbol, że modlitwa człowieka ma „wpływ” na Boga.

W Starym Testamencie, choć nie ma jeszcze jasnej wizji życia wiecznego, pojawia się już myśl o potrzebie modlitwy za zmarłych. W 2 Księdze Machabejskiej mowa jest o złożeniu ofiary za Żydów, którzy zginęli za wiarę, ale przy których znaleziono przedmioty poświęcone bożkom. Juda zarządził wtedy składkę na ofiarę za grzechy zmarłych. „Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda – była to myśl święta i pobożna” (12,43-45). Ta myśl zostaje w pełni uprawomocniona w Nowym Testamencie. Modlimy się za zmarłych, prosząc o odpuszczenie ich grzechów i jak najszybszy udział we wspólnocie świętych.

Sam Jezus wielokrotnie mówi, że prosi Ojca za nami. Przed Ostatnią Wieczerzą zanosi do Boga rozbudowaną modlitwę za uczniów i za przyszły Kościół. „Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie”, mówi Pan (J 17,20). Autor Listu do Hebrajczyków rozwija myśl, że Jezus zmartwychwstały jest wiecznym Kapłanem, który zanosi do Ojca nieustającą modlitwę za ludzi. „Zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi” (Hbr 7,25).

Kościół pierwotny także posługuje się modlitwą wstawienniczą. „Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5). Św. Paweł uważa modlitwę za innych za część swojej misji apostolskiej. „Nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu” (Kol 1,9). Apostoł traktuje taką modlitwę jako „nieustanną walkę” o ludzi powierzonych pasterskiej pieczy. „Chcę, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was” (Kol 2,1). „Rodak wasz, Epafras, zawsze walczy za was w modlitwach o to, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej” (Kol 4,12). Paweł prosi także o modlitwę za siebie: „Proszę was, bracia... abyście udzielili mi wsparcia modłami waszymi za mnie do Boga” (Rz 15,30).

Co mówi świat?

Czy świat, który często wprost odrzuca Boga albo uparcie milczy o Nim, może pochwalać modlitwę za żywych i umarłych? Nie liczmy na to. Nieraz modlitwa za innych bywa przedstawiana karykaturalnie: „Kościół pomaga tylko modlitwą i jeszcze za to bierze pieniądze”. Ktokolwiek zna choć trochę historię, ten wie, że chrześcijanie zawsze praktykowali czynną miłość bliźniego: prowadzili przytułki dla ubogich, sierocińce, zakłady dla upośledzonych, szpitale, szkoły, uniwersytety, ośrodki rekolekcyjne. Temu wszystkiemu towarzyszyła modlitwa, której nigdy nie traktowano jako czegoś, co zastępuje działanie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie