Laodycea - Kościół gorący

Chrystus przyniósł ogień na ziemię, ale nie będzie poparzonych. Będą ocaleni.

Chrystus przyniósł ogień na ziemię, a jakoś nie widać poparzonych. W ten sposób pewien kaznodzieja chciał skomentować przekazane przez Mateusza i Łukasza pragnienie Jezusa. Spostrzeżenie trafne, jeśli patrzeć nań w świetle praw fizyki. Paradoksalnie mogą one wyjaśniać brak w Laodycei gorących. Któż chciałby wyrządzić bliźniemu krzywdę? Zadać mu cierpienie? Albo odpychać go, zionąc chłodem? Dlatego lepiej być letnim. Bo to oznacza delikatne ciepło, szacunek, miły klimat rozmowy, nie odpycha, nie budzi lęku.

Boży świat zna inną moc ognia. Pod górą Horeb Mojżesz patrzył na płonący krzew. Płonący, ale nie spalający krzewu ogień wzbudził jego ciekawość. Tak zaczął się jeden z najpiękniejszych dialogów Starego Testamentu. Piękny tajemnicą płonącego krzewu, ciekawością Mojżesza, jeszcze bardziej czułością Boga, objawiającego człowiekowi swoje Imię.

Jest też ogień pieca, rozpalonego na rozkaz Nabuchodonozora. Tam wrzucono trzech młodzieńców z Księgi Daniela, ponieważ nie chcieli oddać pokłonu posągowi króla. Z tego pieca nie wydobywa się swąd palonych ciał, ale pieśń chwały i błogosławieństwa. Ten piec płonie ogniem mocy Boga i mocy świadectwa człowieka.

Boży świat zna inną moc ognia. Ten ogień oddziela uciekających przez Morze Czerwone Izraelitów od ścigających ich wojsk faraona. Spala żertwę Eliasza, by lud zrozumiał, że Pan jest Bogiem. Wreszcie w tym samym miejscu, gdzie Bóg objawił się Mojżeszowi poprzedza nadejście Pana Zastępów, by ustąpić szmerowi łagodnego powiewu. Apokalipsa zna ogień jeziora siarki i  żar ognia, oczyszczającego złoto.

Boży świat zna inna moc ognia. Wypalającego zło i wzmacniającego dobro. Być może dlatego w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty objawia się w postaci ognistych języków. By wypełnić zapowiedź proroka o wzmocnieniu kolan omdlałych.

Chrystus przyniósł ogień na ziemię, ale nie będzie poparzonych. Będą ocaleni. Kościół jest gorący nie prawami fizyki. Kościół jest gorący inną mocą ognia. Tą objawiającą Boże Imię, ocalającą od wojsk faraona, oczyszczającą i wzmacniającą, usuwającą lęk. Bo tam, gdzie żar ognia, tam jest światło.

Obyś był gorący… Obyś był ogniem… Światłem… Lampą… Miastem na górze…


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie