Barokowy zawrót głowy

Ostrzegam: po wizycie w ukrytym w Sudetach Krzeszowie rozboli was głowa. Od zachwycającej feerii barw setek fresków i… ciągłego patrzenia w górę.

Perła baroku – czytałem w folderach. Cud europejskiej architektury – cmokali znajomi. Nie dowierzałem. Wielokrotnie sparzyłem się na podobnych hasłach marketingowych niedocenionych przez ludzkość rodzimych cudów świata i kolejnych polskich Carcassonne. Tym razem myliłem się…

Krzeszów zachwyca już na pierwszy rzut oka. W tonącej w zieleni, opasanej górami wiosce nie znajdziemy szaroburych bloków szpecących krajobraz. Jest barok. Jeśli komukolwiek ten okres kojarzy się z kiczem, powinien pojechać do pocysterskiego opactwa…

Wreszcie, po latach remontu, z potężnych murów zniknęły rusztowania, a klasztor zalśnił pełnią barw. Renowacja klasztornego kompleksu i drogi krzyżowej kosztowała ponad 50 mln złotych. Efekt zapiera dech w piersiach.

Gdzie to jest?

Krzeszów: województwo dolnośląskie, gmina Kamienna Góra, wysokość 475 m n.p.m., tablice rejestracyjne DKA. I widoczne z sudeckich szczytów opactwo. Perła baroku.

Wieje. To najchłodniejsza kotlina sudecka – wyjaśnia Krystian Michalik. Student historii z długimi dredami jest przewodnikiem od ośmiu lat.

Opactwo w Krzeszowie ufundowała Anna, wdowa po Henryku Pobożnym. Książę zginął w bitwie pod Legnicą w 1241 roku. Na kresach swego księstwa Anna postanowiła wybudować klasztor, gdzie modlono by się za poległych w bitwie. Gdy sprowadziła do Krzeszowa benedyktyńskich mnichów, nie było tu żadnej osady. Wokół rozciągały się bezkresne lasy. Dziś w klasztorze modlą się siostry benedyktynki, które trafiły tu w 1946 r. ze Lwowa.

Pół wieku po akcie fundacji opactwa benedyktyńskiego książę Bolko, wnuk Anny i Henryka, sprowadził do Krzeszowa cystersów. Wznieśli oni kościół, który stał się miejscem pochówku książąt świdnickich. Budowle te zostały zniszczone podczas najazdu husyckiego. Od 1660 r. opactwo stało się centrum prac budowniczych, artystów i malarzy. Przebudowano kościół klasztorny, zbudowano kaplice Drogi Krzyżowej, w tym śliczną kaplicę w Betlejem, oraz wiele innych obiektów w okolicach Krzeszowa. W 1727 r. opat podjął śmiałą decyzję o zburzeniu kościoła. Rozpoczęto budowlę świątyni w stylu barokowym.

Śliczne, výborné, schöne

„Pod niebem pełnym cudów nieruchomieję z nudów” – śpiewał Adam Nowak z Raz, Dwa, Trzy. Widać, że nie pisał tej piosenki w Krzeszowie. Tu tłumy nieruchomieją z zachwytu. Wchodzimy do potężnej bazyliki Wniebowzięcia NMP. To kościół klasztorny. Przez wieki modlili się w nim zakonnicy.

Mieszają się języki. „Ależ tu pięknie! To je výborné! Das ist super!” – cmokają z zachwytu turyści. Na każdym kroku dotykamy wyrzeźbionej historii Kościoła. To dzieło tych samych artystów, którzy zdobili rzeźbami most Karola w Pradze. Na każdym kroku spotykamy relikwie świętych. To owoc kontrreformacji – podkreślenie żywej wiary w obcowanie świętych. Oglądamy freski na sklepieniu, w tym świetną iluzję malarską kopuły, znakomicie udającą jej wypukłość. Podchodzimy do Maryi otoczonej w głównym ołtarzu przez 9 chórów anielskich.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Angus
    19.04.2012 14:46
    Byłem w Krzeszowie kilka lat temu, warto tam zajrzeć, jak i do nieodległego Henrykowa -również pocysterskiego opactwa. Zdjęcia fajne (takie niemodne słowo), ale niekompletne bardzo. Brak pokazania np. kaplicy - nekropolii Piastów Ślaskich czy cmentarzyka benedyktynek na zapleczu bazyliki.
  • hub381
    23.04.2012 21:44

    Podziwiałem to"cudo"parę lat temu,ale po tej renowacji na pewno warto tam przy okazji zajrzeć !
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie