Najważniejsza jest kolacja

Dla dzieci, wobec których sąd wydał postanowienie o umieszczeniu w placówce, ma to być namiastka domu. Ale wychowawcy z „Siemachy” chcą, by wcześniej czy później ich podopieczni wrócili do swoich rodzin.

W jaki sposób ma to się udać? Arletta Badzińska, dyrektor placówki całodobowej w Lubniu, podaje kilka sposobów. – To nie tylko praca z naszymi podopiecznymi, ale również z ich rodzicami, poprzez specjalistyczną pomoc pedagogów, psychologów, pomoc w wypełnianiu różnego rodzaju dokumentów – wymienia. Rodzice zapraszani są także do domu w Lubniu. Dzieci zaś mogą wyjeżdżać do swoich rodzinnych miejscowości w weekendy.

Domownik miesiąca

Młodzieżowa Grupa Usamodzielnienia „Beta” Stowarzyszenia „Siemacha” zajmuje lubieński dom od grudnia zeszłego roku. Tymczasem pomysł utworzenia tu placówki opiekuńczo-wychowawczej zrodził się już w 2009 roku, za sprawą kierownictwa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która - po zakończeniu budowy obwodnicy Lubnia – zwróciła się do samorządu z ofertą przejęcia i zagospodarowania budynku mieszkalnego, wywłaszczonego w związku z robotami.

Po domu oprowadza nas pani Arletta. Wszystko jeszcze pachnie świeżością. Na piętrze mieszczą się pokoje wychowanków, na parterze – część wspólna: jadalnia, pokój dzienny, kuchnia. Jest też pokój wychowawców. Natomiast przyziemie zostało zaadaptowane na pomieszczenia gospodarcze, m.in. pralnię z suszarnią oraz magazyn na sprzęt. Obecnie w Lubniu przebywa 10 wychowanków (docelowo może być 12 osób) w różnym wieku, pracuje z nimi 6 wychowawców. Wszyscy uczęszczają do miejscowych szkół. W harmonogramie dnia najważniejsza jest kolacja. Powód? Wtedy spotykają się w jadalni wszyscy domownicy. – Jemy kolację, przyznajemy punkty „domownikowi miesiąca”, czyli głosujemy na osobę, która najlepiej wypełnia wszystkie obowiązki – mówią wychowankowie. Wspólnie z wychowawcami gotują, piorą, sprzątają. Dzieci lubieńskiego domu mogą liczyć na stałą opiekę psychologów, pedagogów. – Jesteśmy też w stałym kontakcie z nauczycielami miejscowych szkół, rozmawiamy na temat naszych podopiecznych. Jednocześnie zachęcamy rodziców, aby sami chodzili na zebrania – mówi pani Arletta.

Gry na miejscowym boisku, baseny, wyjazdy weekendowe – to atrakcje, na które mogą liczyć w ciągu roku podopieczni „Siemachy”. Starosta myślenicki Józef Tomal cieszy się z placówki w Lubniu. Przypomina, że do tej pory dzieci i młodzież z powiatu, którzy na mocy decyzji Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinnie byli kierowani do odpowiednich placówek, musieli opuszczać rejon Myślenic. – Nie mieliśmy domu, który spełniałby wymagania nałożone przez PCPR. Teraz ułatwiona jest też praca z rodzinami – mówi J. Tomal.

Finansowy zastrzyk

Powiat myślenicki zdecydował się przejąć budynek od GDDKiA i przeznaczyć go na placówkę opiekuńczo-wychowawczą dla dzieci częściowo lub całkowicie pozbawionych opieki rodzicielskiej. W marcu 2010 roku Rada Powiatu podjęła stosowną uchwałę. Uznano, że będzie to placówka typu socjalizacyjnego, w której dzieci będą mogły zdobywać umiejętności niezbędne dla samodzielnego, dorosłego życia. Powiat przeznaczył na ten cel ponad 421 tys. zł, a na inne konieczne dla funkcjonowania placówki koszty eksploatacji – prawie 15 tys. zł. W wyniku konkursu prowadzenie domu powierzono na pięć lat Stowarzyszeniu „Siemacha”. To już siódma całodobowa placówka tego stowarzyszenia. Oprócz Krakowa w naszej diecezji podobna placówka działa również w Kłaju. – Nie wykluczamy otwarcia kolejnych domów. Liczymy na owocną współpracę z pozostałymi samorządami – podkreśla dyrektor Badzińska. – Dla dzieci, wobec których sąd wydał postanowienie o umieszczeniu w placówce, ma to być namiastka domu, jednak z taką perspektywą, by wcześniej czy później wróciły do swoich rodzin. Bliskość placówki ułatwia pracę z rodzicami, pozwala im utrzymać kontakt z dziećmi oraz odbudować relacje – wyjaśnia pani Arletta.

Na realizację całości zadania, jakim było uruchomienie i prowadzenie całodobowej palcówki opiekuńczo-wychowawczej w Lubniu, powiat myślenicki przekazuje Stowarzyszeniu „Siemacha” dotację w wysokości prawie 2 mln. zł, w miesięcznych transzach do 2016 r.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie