Dzieła Boże klęsk nie znają

Bolesia ma być przykładem dla młodzieży, porywać ich swoim życiem. Skoro mnie porwała, to ich również porwie – mówi siostra Tomira.

Pierwsze Forum Młodych, które zorganizowało Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny, odbyło się 19 kwietnia w Łowiczu. Oprócz miejscowej młodzieży w imprezie uczestniczyli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych z Białegostoku, Mławy i Hajnówki. Głównym celem było przybliżenie postaci bł. Bolesławy Lament, założycielki Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny, która urodziła się 150 lat temu w Łowiczu.

Jaka wola?

W zaproszeniu do młodzieży siostry napisały: „Bł. Bolesława Lament (...) dla dzieła jedności Kościoła i ludzkich serc poświęciła własne życie. Dziś, w świecie podziałów, ciągłych pomówień, braku tolerancji i pomieszania wartości, chcemy wspólnie zgromadzić się i obudzić jedność. Życie Błogosławionej oddane było dzieciom i młodzieży. Żyła tym, co mówiła: »Wierzmy w zwycięstwo, dzieła Boże klęsk nie znają«”. – Nie znam Bolesławy Lament, kiedyś o niej słyszałam, że mieszkała w Białymstoku, że zakładała szkoły. Chętnie czegoś się o niej dowiem, skoro tyle dobrego zrobiła dla młodzieży – powiedziała Karolina Kostecka z Białegostoku. – Ja również niewiele o niej wiem, ale dzisiaj jest okazja poznać tę błogosławioną – dodała koleżanka Karoliny, Ula Hryszko.

Otwarcia Forum Młodych dokonała matka Wernika Mackiewicz, przełożona generalna zgromadzenia. Całość poprowadziła s. Tomira Brzezińska, katechetka z Białegostoku. Uczestnicy mogli usłyszeć o tym, kim była Bolesława Lamet, między innymi o jej długiej drodze do założenia zgromadzenia, bo łowicka krawcowa nie od razu rozpoznała wolę Boga. I właśnie o poszukiwaniu woli Bożej we współczesnym świecie mówił teolog, autor książek, Andrzej Wronka. Młodzi wysłuchali także świadectwa studenta. W oficjalnym programie, jego wystąpienie zatytułowano „Spotkałem Jezusa. Przygarnęła mnie bł. Bolesława”. Młodzi uczestniczyli także we Mszy świętej w kościele Świętego Ducha, gdzie została ochrzczona błogosławiona. Natomiast na zakończenie forum odbyło się wspólne grillowanie.

Czy pójdą za nią?

Matka Weronika Mackiewicz zapowiedziała, że lada dzień ukaże się powieść dla młodzieży zatytułowana „Bolesia”. Książka w interesujący sposób ukazuje losy błogosławionej – od czasów dzieciństwa – po zakładanie szkół dla młodzieży na Kresach. – Bolesia ma być przykładem dla młodzieży, porywać ich swoim życiem. Skoro mnie porwała, to ich również porwie – mówi siostra Tomira. Dzisiaj zgromadzenie również zajmuje się pracą wśród dzieci i młodzieży, na przykład w Łowiczu siostry prowadzą przedszkole diecezjalne. Dzięki ich obecności niektórzy mieszkańcy miasta dopiero teraz dowiedzieli się, że po ul. Zduńskiej chodziła bł. Bolesława.

Bł. Bolesława Lament

Urodziła się w 1862 roku i zanim wybrała życie zakonne prowadziła na ul. Zduńskiej zakład krawiecki. W wieku 22 lat wstąpiła do Zgromadzenia Rodziny Maryi. Jednak Bóg przygotował dla niej inny plan. Na początku XX wieku założyła własne zgromadzenie. Głównym zadaniem, jakie postawiła przed siostrami, było wychowanie dzieci i młodzieży. Szybko powstawały domy zakonne w Polsce, w Rosji, na Białorusi. Po jej śmierci zgromadzenie otwarło się również na inne kontynenty. Jednak jego największą bolączką był brak domu w rodzinnym mieście założycielki, co zmieniło się dopiero w 2010 roku.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie