A kto to jest?

O księżowskich pieniądzach, celibacie i codzienności mówią maturzyści.

Wracamy do tematu ankiety, jaką na potrzeby artykułu przeprowadziliśmy w świdnickim liceum. Tydzień temu omówiliśmy odpowiedzi dotyczące powołania i wizji kapłańskiej pracy. Dzisiaj czas na analizę ocen wydanych tym, którzy już pracują na Pańskim żniwie. Odpowiadało 50 uczniów.

A bo ja wiem?

Dzień księdza: odprawi Mszę św. i…? Właściwie nastolatki nie mają pojęcia, co dalej. Zaledwie 10 proc. ankietowanych wykazało się znajomością realiów kapłańskiego życia: „odwiedza chorych, uczy w szkole, udziela nauk, prowadzi grupy przykościelne”. Kolejne 10 proc. przyznaje się do całkowitej ignorancji w tej materii. Jest także margines, który ocenia, że przeciętny ksiądz „pije alkohol, surfuje w internecie, śpi” lub „wstaje rano, kucharka daje mu śniadanie, ogląda telewizję, załatwia hostie”. 30 procent maturzystów jest przekonanych, że ksiądz po Mszy „robi to, co każdy człowiek po pracy”. Reszta? Trudno oprzeć się wrażeniu, że domyśla się kapłańskiej codzienności na podstawie po pierwsze – informacji z ogłoszeń parafialnych: odwiedza chorych (pojawiło się w 15 wypowiedziach), udziela innych sakramentów (7 razy), zarządza parafią (kancelaria, urzędy – 11 razy); po drugie wyciąga wnioski ze swoich obserwacji: uczy w szkole (9 razy); po trzecie zdaje się na stereotyp, stąd aż 25 osób bardziej lub mniej podkreśla, że ksiądz po prostu się modli.

A to nie jest prawdą?

Jeżeli nieznajomość kapłańskiego życia, które większości młodym wydaje się nudne, monotonne i mało zajmujące, zestawią oni z przekazem medialnym, który jest głównym źródłem wiedzy na temat Kościoła i duchownych, wtedy nie dziwią wyniki następnych odpowiedzi. Otóż 30 proc. uważa, że ksiądz zarabia miesięcznie od jednego do dwóch tysięcy złotych. Kolejne 35 procent jest przekonana, że kwota księżowskiej pensji zamyka się w przedziale 2–3 tysiące złotych. 8 proc. twierdzi, że jest to 4–5 tysięcy. Pozostali podają astronomiczne sumy: 10, 12,5, a nawet 15 tys. zł lub zupełnie odrealnione: 200 zł. Tylko jednostki potrafią zróżnicować swój osąd: „to zależy od wielkości parafii”, „czy wliczać w to pensję ze szkoły?”, „we wsi – w mieście”. Natomiast opinia na temat zachowania celibatu przez księży wydaje się zależna od zaangażowania religijnego młodych. Im bliżej parafii, tym większa wiara w kapłańską uczciwość: 22 proc. uważa, że ponad 90 proc. księży żyje w celibacie; 55 proc ocenia, że jest takich od 60 do 80 proc.; 13 proc. maturzystów zakłada, że wiernych celibatowi jest tylko 30–50 proc. duchownych; natomiast 10 proc. jest przekonanych, że jedynie 10–20 proc. spośród księży to ludzie honoru.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Tomek
    16.05.2012 10:40
    Łk 12,48
    „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.”
  • JB
    16.05.2012 12:59
    Dlaczego jest taka ignorancja? przyczyn jest sporo. Na pewno jest świadoma dezinformacja mediów. na pewno złe nastawienie w niektórych rodzinach. Ale też Kościół powinien się uderzyć w piersi. Dlaczego tak mało księży pracuje w katechezie szkół średnich? Dlaczego tak mały kontakt mają księża z młodzież w swoich parafiach. Wiem, że duszpasterstwo młodzieży to ciężki kawałek chleba. Bo trudno pozyskać do niego młodych. Często traci się bardzo dużo energii aby kogoś zaangażować. Nie mówię już o tym że traci się mnóstwo czasu i pieniędzy. Młodzi księża są niecierpliwi. Chcą mieć efekty zaraz. W przeciwnym razie się zniechęcają. Dlaczego nie chcą organizować wyjazdów, rekolekcji, pielgrzymek itp. na których można wzajemnie się poznać?
    Wielu księży okopało się na plebaniach i nie chcą wyjść do młodzieży. Proponuje poszukać w necie jak wychodzi do nich np ks. Michał Misiak z Łodzi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie