Łagodność i opanowanie

Łagodność nie boi się środków radykalnych. Boi się gniewu. Dlatego potrzebuje opanowania.

Zrzucić z konia i oślepić blaskiem, nie wyrządzając ofierze krzywdy. Więcej, zrobić to w taki sposób, by poddany specyficznej terapii szokowej nie miał poczucia życiowej katastrofy, ale odkrył szansę nadania życiu całkiem nowego sensu i jakości. By tak mogło się stać łagodność i opanowanie Boga musiały spotkać się z łagodnością i opanowaniem Ananiasza. „Szawle, Szawle, dla czego Mnie prześladujesz? (…) Szawle, bracie, Pan Jezus, co ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.”

Łagodność nie boi się środków radykalnych. Boi się gniewu. Dlatego potrzebuje opanowania. Emocji, słów, gestów, spojrzenia. Ostatnie jest szczególnie trudne. Obmyć nogi Judasza, nie patrząc na niego z pogardą. Podać rękę przybijającemu do krzyża nie okazując nienawiści. Zaprzańca nie sądzić, ale pytać o miłość. „Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę.”

Na widok złotego cielca Mojżesz wpadł w gniew. „A porwawszy cielca, którego uczynili, spalił go w ogniu, starł na proch, rozsypał w wodzie i kazał ja pic Izraelitom.”  W gniew również wpadł Bóg. „Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem.” Jedynym sposobem na powstrzymanie gniewu Boga okazało się uśmierzenie gniewu w sercu człowieka. „Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym poprzysiągłeś na samego siebie.”

„Uczynię to, o co prosisz, ponieważ jestem ci łaskawy, a znam cię po imieniu.” Radykalny gniew uśmierza radykalna łagodność. Ale najpierw trzeba było zaniechać karania. Woda z prochem nie okazały się najlepszym lekarstwem. Drogę do Kanaanu przetarły łagodność i opanowanie. Boga i Mojżesza. Zamiast zaciśniętych pięści ręce wyciągnięte do błogosławieństwa i modlitwy wstawienniczej.

Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. My, grzeszni, „mając pierwsze dary Ducha, przez którego wskrzesiłeś z martwych Jezusa”, Ciebie Boga prosimy…


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie