Piłka w grze

Już nie mam wątpliwości. Wizerunkowo mistrzostwa mogą przynieść Polsce więcej strat niż korzyści. Mieliśmy naszego sąsiada zaciągnąć do Europy tymczasem to on wpływa na nasz obraz...

Dla zachodniego turysty Ukraina to absolutna egzotyka, w dodatku podlana postradzieckim sosem - w więzieniu była premier, w parlamencie burda na pięści, w gazetach grażdanka, pod niebem lśniące kopuły cerkwi. To zdecydowanie wyraźniejszy krajobraz niż polska nudnawa rzeczywistość. W świadomości zagranicznego kibica może już nie być rozłączności - Polska-Ukraina. Jest Polska i Ukraina - jedno licho, dziki wschód. Nie ma się co dziwić, czy to Wisła, czy to Dniepr - Włodzimierz Ilicz wiecznie żywy. A nawet jeśli trochę zakurzony, to władza odświeży.

W Gdańsku na ten przykład znów za Lenina można się narazić - ten wrócił na eksponowane miejsce stoczniowej bramy. - „Solidarność”! Łapy precz! Nie wątpię, że akcję można powtórzyć w Warszawie. Postuluję zatem przywrócenie Pałacowi Kultury i Nauki jego patrona, Józefa Wisarionowicza! Tyle tylko że obsługa pekaienu nie obalała komuny...

No, może z wyjątkiem trzech nieszczęśników, którzy to w latach 50. tak gorliwie wykonywali obowiązki stróżów, że do przybytku nie wpuścili samego prezydenta Bieruta - ot, nie poznali chyba wąsa... Ich wywrotowa działalność była tym bardziej imperialistyczna, że w dowodach osobistych widniały nazwiska: Biskup, Bania, Kieliszek - tego było już za wiele.

Tymczasem zabytek architektury - Pałac Kultury - będzie w czasie Euro, obok stadionu, warszawskim centrum wydarzeń: dookoła strefy kibica, a w tym wszystkim... czujne oko AlJazeery. Tak, studio katarskiej telewizji przylgnęło do Marriottu. Drugie niezależne studio powstało z kolei przy Krakowskim Przedmieściu. Tu, oparty o kamienicę Leszczyńskich i dom Nowickiego, „walec” wystawiła brytyjska telewizja ITV. To rzeczywiście znakomite miejsce - można pokazać Warszawę zabytkową, wizytówki miasta wręcz włażą w oko kamery. Problem w tym, że z Anglikami to nigdy nie wiadomo...

BBC trzy dni nagrywała kibiców Polonii, towarzysząc im m.in. w przemarszu na stadion Legii w czasie derbów. Niestety, było chyba za kulturalnie i anemicznie - w filmie temat skrzętnie pominięto. Takie obrazki nie pasowały do przekazu: „Nie jedźcie tam, bo wrócicie w trumnach”. Na szczęście piłka nadal w grze! Teraz poprawa wizerunku Polski leży chyba już tylko w nogach kopaczy... Do boju!

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie