Z życia w M3

Elektryczna kolejka, pralka „Frania”, odkurzacz „Rakieta”, milicyjny duży fiat, czerwony transparent, motorynka „Romet” i wiele innych eksponatów przypomina codzienne życie sprzed 1989 roku.

Wielu z nas w piwnicy, na strychu, w zapomnianych domowych kątach może nadal odnaleźć sprzęty, które teraz są bezużyteczne, a w czasach PRL-u wypełniały codzienność. Starsi, którzy pamiętają tamte czasy, powoli zapominają o tym, czym się posługiwali, a dzieci w ogóle nie mają pojęcia np. o zabawkach swoich rodziców. Taka skromna wystawa może to zmienić – mówi Łukasz Król, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Opolu Lubelskim.

Niepolitycznie
Wystawa zorganizowana jest w Muzeum Multimedialnym, w którym na co dzień można oglądać stałą ekspozycję pokazującą historię miasta, w szczególności rozkwit Opola jeszcze za czasów szlacheckich.

– Okres PRL-u to też część historii tego miasta, świadczy o tym choćby nazwa jednej z ulic – 25-lecia PRL, która do dziś nie została zmieniona. Nasza wystawa nie jest żadnym głosem w sprawach politycznych. Jej celem jest pokazanie codziennego życia w wyczekanym M3 – zaznacza pan Łukasz.

– Wernisaż zaaranżowaliśmy w stylu tamtych lat – czym chata bogata – paluszki, krakersy i oranżada, a czas umilał nasz jazzowy zespół, grając m.in. melodie z ukochanych filmów minionego okresu, tj. „Czterdziestolatka” czy „Vabanku”. Przed budynek natomiast zajechały wymarzone auta: syrena, warszawa i maluch – mówi dyrektor.

Cenne zbiory
Kiedy pojawił się pomysł wystawy, pracownicy opolskiego MGOK na stronach internetowych i w radiu zapraszali mieszkańców gminy, by przynosili pamiątki z tamtych lat. Wiele osób odpowiedziało na apel z entuzjazmem. Część ekspozycji została zgromadzona przez pracowników ośrodka.

– W sumie udało się nam zebrać 700 eksponatów. Szczególnie cenne są zbiory kolekcjonerskie, np. miniaturowych pojazdów, opakowań po czekoladzie Wedla, kryształów, aparatów fotograficznych, zegarków – wylicza pan Łukasz. Zwiedzający mogą również obejrzeć wiele ciekawych zdjęć, wyświetlanych w cyfrowych ramkach i pokazujących codzienne życie w PRL-u.

Oprócz tego wyświetlane są czołówki programów telewizyjnych, m.in. „Sondy”, „Kwantu”, „Zwierzyńca”, „Dziennika Telewizyjnego” i oczywiście Polskiej Kroniki Filmowej.

– Interesujący, lokalny artefakt to sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, na którym z jednej strony widnieje, obecnie budzący uśmiech, napis: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!”, a z drugiej: „Komitet Zakładowy Cukrownia Opole Lubelskie” – mówi dyrektor. Całość uzupełnia wystawa plakatów okresu PRL-u ze zbiorów specjalnych Głównej Biblioteki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Łza się w oku kręci
Wystawę odwiedzają przede wszystkim grupy szkolne, co sprzyja przybliżeniu najmłodszym codzienności minionego okresu. – Największą frajdę mają, patrząc na zabawki, które zupełnie odbiegają od dzisiejszego świata tabletów, komputerów, komórek. Prawdziwą furorę robi elektryczna kolejka i mały dziecięcy akordeon – mówi Sławomir Szczęsny, opiekun wystawy.

Pracownicy przyznają, że dla starszych jest to sentymentalna podróż w czasy ich młodości. Niejednej osobie, gdy widzi kartki z przydziałem na benzynę, łza się kręci w oku. Nie wiadomo, czy płaczą, ponieważ przypomina im się ciężkie życie, czy to wyraz nostalgii za nim. Patrząc na ekspozycje, wielu wspomina z uśmiechem, jak to się stało w osławionych kolejkach.

– Zwiedzający często wykrzykują: o, takie coś mam w domu, to właśnie wyrzuciłem, a tamto oddałem na złom – komentuje pan Sławomir.

Jak zwiedzić?
Wystawa czynna do końca października poniedziałek – piątek w godzinach od 8.00 do 15.00 należy umówić się telefonicznie tel. (81) 475 50 10 lub Sławomir Szczęsny tel. 886 442 692 Katarzyna Ruta-Piłat tel. 501 569 708

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie