Herezja egoizmu

O tym, jak bronić nauki Kościoła, o współczesnych herezjach i Soborze Watykańskim II z abp. Gerhardem Ludwigiem Müllerem rozmawia Stefan Sękowski.

Stefan Sękowski: Od lipca jest Ksiądz Arcybiskup prefektem Kongregacji Nauki Wiary. To niewdzięczna funkcja – jest się na pierwszej linii frontu. Media przykleiły obecnemu papieżowi w związku z jego posługą łatkę „pancernego kardynała”…

Abp Gerhard Ludwig Müller: – Media, które tak nazwały Josepha Ratzingera, nie były zbyt inteligentne. Ojciec Święty w żadnym wypadku nie jest uparty, umie także prowadzić dialog. Denerwuje ludzi, którzy chcą atakować wiarę katolicką, nie potrafią sprostać mu umysłowo i używają osobistych argumentów. Praca prefekta i całej Kongregacji ma na celu wspieranie wiary katolickiej, jedności Kościoła – w prawdzie wiary, która została nam przekazana. Polega również na chronieniu depozytu wiary przed błędami – od środka oraz przed atakami z zewnątrz. To wielkie i wymagające zadanie, które zadał mi ojciec święty. Mam nadzieję dzięki łasce Bożej jemu sprostać.

Jak dziś można bronić ortodoksji, kiedy wielu ludzi mówi, że w sercu noszą swój obraz Boga? Kościół ma do tego odpowiednie narzędzia?

– To Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, my nie możemy tworzyć Go sobie według własnych wyobrażeń. Według Pisma Świętego, byłyby to samodzielnie zrobione i wymyślone bożki, którym się kłaniamy. Człowiek nie może być własnym zbawicielem, w związku z czym chcemy kierować się prawdą obiektywną, którą Bóg nam daje i która nas wyzwala. Musimy podkreślać, że nie chronimy przedawnionych sposobów myślenia i form społecznych, ale że obrońcy wiary też są ludźmi. Lustrzanym odbiciem relatywizmu jest absolutyzm, który stawia ideologiczne grupy na miejscu Boga. Doświadczyliśmy tego w Europie: wielkie totalitaryzmy, komunizm, narodowy socjalizm, faszyzm próbowały zapełnić wolne miejsce po Bogu. Relatywizm w żadnym wypadku nie jest gwarantem wolności. Widzimy, jak mass media manipulują ludźmi, jak wielkim propagandowym wysiłkiem starają się ich przekonać, że Kościół ich uciska, chcą sprawić, by porzuciwszy wiarę chrześcijańską, poszli za zwodzicielami, którzy nadają ton opinii publicznej. W Polsce istnieje partia Ruch Palikota, w Niemczech mamy podobną Partię Piratów, które działają nieodpowiedzialnie i wbrew dobru wspólnemu.

Jakie herezje zagrażają dziś Kościołowi?

– One zagrażają również ludziom, ponieważ Kościół jest adwokatem ludzi: na rzecz wolności, sprawiedliwości społecznej, solidarności, wspólnoty między ludźmi – od rodziny począwszy, przez gminę, naród, na ludzkości skończywszy. Kościół reprezentuje pozytywne i budujące wartości i prawdy, gdy po drugiej stronie – jeśli się to dokładnie przeanalizuje – antykościelna ideologia jest destrukcyjna. Niszczy rodzinę, chce legalności aborcji, niszczy życie. Narodom głosi egoizm, na podstawie którego każdy naród miałby być samowystarczalny i bronić jedynie swoich interesów. Egoizm i relatywizm są destrukcyjne.

Egoizm narodowy jest współczesną herezją?

– Zdecydowanie. Przez 500 lat mieliśmy w Europie ciągłe wojny między Francją a państwami niemieckimi. Zabory Polski nie były niczym innym jak wyrazem chęci panowania i egoizmu ówczesnych monarchów, częściowo też egoizmów narodowych. Dlatego ważne jest, by uznawać swoją przynależność do narodu, ale jednocześnie nie można czynić jego interesu miarą wszystkiego, ponieważ miałoby to bardzo negatywne skutki dla całej rodziny ludzkiej.

Dziś nie mamy już w Europie tego typu konfliktów.

– Właśnie dziś w czasach kryzysu w poszczególnych państwach europejskich słyszy się głosy, że każde państwo powinno dbać tylko o własny interes, podczas gdy przecież fundamentem Europy są współpraca i solidarność. Gdy w którymś kraju dzieje się źle, inne powinny pomagać. Trafne jest porównanie do rodziny, która trzyma się razem w szczęściu i cierpieniu i wspólnie walczy z przeciwnościami. To jedyna droga ku pomyślnej przyszłości.

Mamy teraz Rok Wiary. Przecież mieliśmy do tej pory prawie 2 tysiące lat wiary.

– Chodzi o to, by w tym roku dać sobie możliwość większego skoncentrowania się na wierze. Celem jest nowa ewangelizacja i umożliwienie wewnętrznego spotkania z Ewangelią. Benedykt XVI napisał już dwie encykliki dotyczące cnót Boskich, nadziei i miłości, w tym roku Ojciec Święty zwróci się w formie encykliki do całego Ludu Bożego, chcąc przypomnieć, co stoi w centrum. Także w rodzinie warto czasami na nowo przepracować, czym jest ta rodzinna wspólnota, by nie poddać się rutynie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • katolik
    25.01.2013 12:35
    Już samo przypomnienie dzisiejszym ludziom o porządku moralnym wywołuje publiczne wybuchy wściekłości. Z kazania biskupa Bernarda Fellay’a FSSPX.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie