Odrzuceni

Co dwie minuty ktoś na świecie zaraża się trądem. Najwięcej zachorowań jest w Indiach. Mapa tej choroby pokrywa się ze światową mapą biedy.

Cała wiedza przeciętnego Europejczyka na temat trądu to mieszanka strachu i ignorancji, której często towarzyszy pełne zdziwienia pytanie: to trąd wciąż istnieje? Jeszcze 60 lat temu była to choroba nieuleczalna, na którą cierpiało co najmniej 20 mln ludzi. Od momentu wynalezienia antybiotyków trąd jest całkowicie do pokonania. Mimo to, jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia, w 2011 r. zanotowano na świecie prawie 220 tys. przypadków nowych zachorowań. Ponad połowa z nich dotyczy Indii, kolejne kraje to m.in.: Brazylia, Demokratyczna Republika Konga, Etiopia, Nigeria, Bangladesz i Angola. Na świecie są 3 mln trędowatych. 70 proc. z nich żyje w Indiach.

Problem społeczny

– Trąd we współczesnym świecie nie jest problemem medycznym, ale społecznym. Polega przede wszystkim na wykrywaniu choroby. Dopóki nie będzie łatwego dotarcia pacjenta do lekarza, nie ma mowy o zwalczeniu trądu – mówi dr Helena Pyz, kierująca od prawie ćwierć wieku Ośrodkiem Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya w indyjskim stanie Ćhattisgarh. Na początku swej pracy wykrywała ok. 500 nowych zachorowań rocznie, teraz jest ich 5 razy mniej. Wciąż jednak trafiają do niej nie tylko pacjenci, którzy właśnie zachorowali, ale i chorujący już od kliku lat, niektórzy okaleczeni. – Trąd wcześnie zdiagnozowany można wyleczyć i nie daje żadnych powikłań. Kiedy jest zaniedbany, mamy do czynienia z poważnymi okaleczeniami. Trąd to choroba zakaźna. Skuteczne leczenie trwa od kilku miesięcy do dwóch lat. Nie wynaleziono jeszcze szczepionki przeciwko trądowi – mówi polska lekarka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Siedzimy w przychodni ośrodka Jeevodaya. Przyglądam się okaleczonym dłoniom pielęgniarza sprawnie robiącego opatrunki. Jeetram, kiedy tu trafił, nie miał już palców. Nie mógł więc nigdzie znaleźć pracy. Okaleczone ciało jest w społeczności indyjskiej stygmatem na całe życie. – Musiałam się wiele napracować, by zechciał wyciągnąć ręce z kieszeni – wspomina lekarka, i dodaje: – Byli trędowaci są najlepszymi pomocnikami, oni nie boją się dotknąć chorych. Hinduski lekarz nie dotknie chorego na trąd. Nawet nie dlatego, że sam się boi, ale ponieważ inni pacjenci do niego nie przyjdą, gdy dowiedzą się, że leczy trędowatych.

Ludzie Boga

Polacy byli wśród pionierów rehabilitacji trędowatych w Indiach. W 1962 r. dotarł tam założyciel Jeevodaya ks. Adam Wiśniewski, pallotyn, a w 1979 r. pracę w Puri zaczął o. Marian Żelazek. Polski werbista od razu odkrył dramat ludzi zamieszkujących obrzeża Puri, jednego z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych hinduizmu. Świątynia Dżagannatha przyciągała trędowatych wiedzących, że przy rzeszach pobożnych hinduistów łatwiej będzie im coś wyżebrać. Patrzę, jak przy jednym z domków w kolonii starsza kobieta, klęcząc, przebiera ryż. Okaleczone chorobą dłonie pozbawione są palców.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Marek80
    24.03.2017 00:16
    Regularnie można spotkać się z argumentem, że jeśli zrezygnujemy ze szczepionek to wrócimy się do mroków średniowiecza. Proponuję pewien eksperyment myślowy i wrócenie się do XIX i początków XX wieku gdzie miałbyś cały pakiet dzisiejszych szczepień, a do tego kiepski dostęp do mydła, albo mydło arsenowe, brak proszku do prania, jeśli olewasz higienę osobistą to kąpiesz się od święta do święta w wodzie, brak lodówki i zamrażarki, świeże warzywa i owoce tylko w lecie, jeśli mieszkałbyś w mieście to czerpiesz wodę ze studni do której sączą się ścieki, albo z rzeki do której ktoś wyżej wrzucił odchody, śmieci zalegają wokół, bo nie ma ich kto wywieźć. Na ulicach miast całe tony końskiego łajna. W mieszkaniu grzyb, pleśń i farba z ołowiem, albo arsenem. Nie ma papieru toaletowego. Podcierasz się liściem, słomą lub w ostateczności gołą ręką. A ponieważ nie ma bieżącej wody to rękę wycierasz w trawę, ścianę lub piasek. A każdy kto postuluje, aby lekarz, który właśnie skończył kroić trupa wymył ręce zanim zacznie brać się za odbieranie porodu, zostanie poddany ostracyzmowi jak to się przytrafiło pionierowi tamtych czasów o imieniu Ignaz Semmelweis, który trafił w 1865 roku za kratki w kaftanie bezpieczeństwa za swoje postulaty. Do tego arsen stosowany jest na różne dolegliwości jak obecnie apap. W kosmetykach masz pierwiastek promieniotwórczy rad. Żywność jest podrabiana i dla przykładu codziennie jesz chleb z aluminium, albo gipsem. Niemowlęta karmione są modnymi, ale zakażonymi butelkami, pokarm to mieszanka na bazie mąki, albo zepsute mleko z prątkami gruźlicy. Nie ma antybiotyków. To tylko część z jeszcze dłuższej listy.
    Jak myślisz, czy w takich warunkach różnego rodzaju bakterie, wirusy, mykoplazma, patogeny, białka, metale ciężkie, formaldehyd, polisorbat, formaldehyd, msg podawane domięśniowo poprawią Twój stan zdrowia i zdolność do walki organizmu z chorobami? http://szczepienia.wybudzeni.com/kalendarz-szczepien/
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie