Post na trudne czasy

Jak pościć? Wbrew pozorom nie chodzi o listę potraw nakazanych i zakazanych.

Żywiący się szarańczą i miodem Jan Chrzciciel? Karmiony przez kruka święty Antoni? Dosypujący do jedzenia popiół święty Franciszek? To nie dla mnie, powie większość czytelników. Tym bardziej w tak trudnych czasach.

Z pierwszą częścią można się zgodzić. Tak radykalny post być może nie dla każdego jest przeznaczony. Być może, bo znajdą się pracujący ciężko fizycznie, a jednak poszczący o chlebie i wodzie. Ich świadectwo prowokuje, by postawić dwa ważne pytania.

Jakie czasy są trudne?

Najczęściej mamy w zanadrzu dwa argumenty. Powtarzane zwłaszcza na usprawiedliwienie spożywania pokarmów mięsnych w piątki. Są nimi bezrobocie i malejące dochody. Komentować trudno, zwłaszcza gdy nie wiemy nic o naszych rozmówcach. Nie ulega wątpliwości, że w ustach części z nich takie stwierdzenia brzmią wiarygodnie i nie powinny podlegać krytyce. Natomiast należy zastanawiać się, czy wspomniane bezrobocie i malejące dochody wyczerpują temat trudnych czasów.

Pomińmy odniesienia historyczne i zatrzymajmy się tu i teraz. Co jest większą trudnością: nie zjeść w piątek wędliny czy na imprezie w akademiku przyznać się do abstynencji? Zrezygnować ze słodyczy czy stanąć w obronie szkolnego katechety? Wyłączyć w Wielkim Poście telewizor czy przyznać się publicznie do uczestnictwa we Mszy świętej nie tylko w niedzielę, ale i w tygodniu? Ograniczyć gry komputerowe czy stanąć w obronie lżonych i wyszydzanych?

Powtórzone kilka razy „czy” nie jest literacką retoryką. Ono ma uświadomić skalę trudności. W ich perspektywie odkrywamy, że trudnością jest nie tylko materialny poziom życia. Są sprawy trudniejsze. Należą do nich dylematy moralne i decyzje jakie człowiek musi podejmować. Bez względu na miesiąc, wiek i rok. Zarówno przed miesiącem, rokiem czy wiekiem. Jak i w odległej przyszłości. W tym sensie każdy czas jest trudny. Bez względu na ilość zapasów w lodówce i pieniędzy na koncie.

Być może teraz łatwiej będzie znaleźć odpowiedź na kolejne pytanie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| WIELKI POST

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • PA
    13.02.2013 09:52
    Osoby chcące podjąć modlitwę postną zapraszam na postapostolski.pl
  • ksad
    13.02.2013 11:38
    Post to rezygnacja. Może być z mięsa, może być z komputera, korzystania z karty kredytowej, słodyczy, kawy... Ale powinna to być rezygnacja z czegoś, bez czego naprawdę NAM trudno jest żyć, a po wtóre: powinniśmy uzyskane w ten sposób środki (zaoszczędzone i pomnożone) przeznaczyć na jakiś dobry, zbożny cel - czyli dla naszych bliźnich. Niekoniecznie w formie pieniędzy - może także w formie wolnego czasu.
  • Barbara
    13.02.2013 13:05
    Jak to jest w przypadku wegetarian - tu reguła postu bez mięsa jest bezsensowna. Dlaczego jesteśmy praktycznie jedynym krajem, który w ten sposób ma pościć?
    Dlaczego ktoś po przejściu kilku kroków np. w Czeskim Cieszynie może zjeść hamburgera, a za chwile po polskiej stronie - nie? To paranoja! Ryba jest znacznie droższa od schabowego. Ryba dobrze przyrządzona jest bardziej smaczna, niż niejeden kotlet. To ma być post? Post dla bogatych?
    Dlaczego Kościół nie ujednolici przepisów - jesteśmy w końcu w Unii. Pościć można na swój sposób- każdy wie, co jest dla niego pokutą.
  • marecki81
    13.02.2013 19:56
    Droga Pani Barbaro.
    Zanim Pani zacznie denerwować się na Kościół w Polsce, może warto najpierw sprawdzić i poczytać kościelne przepisy. Otóż post ścisły (dwa razy w roku; Środa Popielcowa oraz Wielki Piątek) obowiązuje każdego katolika (słowo klucz)!!! Nie ważne czy mieszka on w Czeskim Cieszynie, na Madagaskarze, w Papui Nowej Gwinei czy gdziekolwiek na świecie. Sprawa piątków pozostała do decyzji biskupów danego kraju. W Anglii, po wielu latach, biskupi powrócili do tradycji postu w piątek.
    Argument o Unii mnie rozwalił. Jak sama Nazwa wskazuje Unia Europejska dotyczy krajów leżących na kontynencie Europejskim, a i tak nie wszystkie kraje w Europie do niej należą. Tymczasem Kościół swoim zasięgiem obejmuje cały świat. Poza tym, co za pomysł żeby Kościół podporządkowywać akurat Unii Europejskiej, to zupełnie dwie różne organizacje.
    Pozdrawiam....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie