Tusk o podlaskich skinheadach

Premier Donald Tusk podkreślił w środę, że na Podlasiu poważny problem stanowi "nadspodziewanie głębokie zakorzenienie skinheadów w różnych środowiskach zawodowych". Dodał, że chodzi o "niepokojące powiązanie świata kryminalnego ze światem publicznym".

Szef rządu i towarzyszący mu minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz byli pytani na konferencji prasowej o incydenty o charakterze rasistowskim w regionie, zwłaszcza trzy próby podpalenia mieszkań cudzoziemców na dwóch białostockich osiedlach.

Premier zapewnił, że ta kwestia jest traktowana "śmiertelnie poważnie". "Wiemy już dzisiaj, że to wiązało się z bezpośrednim zagrożeniem życia wielu ludzi" - powiedział Tusk na konferencji prasowej. Dodał, że nie ma tolerancji dla tego typu zachowań.

"Powiem najdelikatniej, jak potrafię: nadspodziewanie głębokie zakorzenienie w różnych środowiskach zawodowych skinheadów podlaskich. Dlatego ten problem jest dużo poważniejszy niż tylko wciągnięcie kilkunastu gości, którzy stanowią ewidentne zagrożenie. Sprawa ma wymiar społeczny i w jakimś sensie też polityczny, dlatego wymaga i wielkiej determinacji, i wielkiej staranności. Jest dla nas priorytetem" - powiedział Tusk.

Dopytywany o szczegóły wyjaśnił, że chodzi o "niepokojące powiązanie świata kryminalnego ze światem publicznym". "Ta wiadomość jest stosunkowo świeża i związana jest z konkretną sprawą, której okoliczności wyszły na jaw stosunkowo niedawno" - powiedział Tusk.

Nie ujawnił jednak innych szczegółów sprawy. "Ilość materiałów i doświadczeń, które gromadziliśmy od długiego czasu, pozwalają dziś podjąć tak zdecydowane działania" - powiedział premier.

Szef MSW zapewnił, że w tej sprawie trwają "szeroko zakrojone czynności". "Osoby z tego środowiska już, w pewnym sensie, poczuły aktywność państwa w tej kwestii i się nie dziwię, że się tym nie chwalą. Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie" - powiedział Sienkiewicz.

Tydzień temu w Białymstoku zebrał się zespół złożony z przedstawicieli różnych służb, m.in. policji, straży pożarnej, ABW i prokuratury, który ma pomóc koordynować walkę z aktami ksenofobii i rasizmu oraz przeciwdziałanie im. Zespół ds. przeciwdziałania aktom ksenofobii i rasizmu na terenie województwa podlaskiego powstał pod egidą wojewody, który także jest w jego składzie.

To reakcja na incydenty o charakterze rasistowskim w regionie, zwłaszcza trzy próby podpalenia mieszkań cudzoziemców na dwóch białostockich osiedlach. Dotąd nie udało się ustalić sprawców tych podpaleń. Szef MSW zapowiedział wówczas, że państwo uruchomi "wszystkie możliwe środki", by sprawcy zostali zatrzymani i ponieśli konsekwencje.

Próba podpalenia mieszkania na osiedlu Leśna Dolina to nie pierwsze takie zdarzenie na osiedlach spółdzielni Słoneczny Stok w Białymstoku. Wcześniej miały miejsce dwa podobne, a dotykały rodzin czeczeńskich. Przebieg pożarów był podobny, udało się je ugasić domownikom i sąsiadom, na szczęście nikt nie ucierpiał. Sprawców nie udało się dotąd ustalić.

«« | « | 1 | » | »»
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Rozpocznij korzystanie