Samorodki na Złotopieniu

- To niezwykły szczyt. Ma mnóstwo tajemnic. Jakich? Złotych, rzecz jasna! - tak o Łopieniu mówi Benedykt Węgrzyn, wójt gminy Dobra.

Nie bez powodu góra zwana jest przecież Złotopieniem – dodaje Lech Nowak, wójt gminy Tymbark. Może jakąś grudkę złota znajdziemy podczas niedzielnej wędrówki, w ramach akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”.

Złoto spod kopyt

Potężna beskidzka „wyspa”, która dominuje ponad malowniczo wijącymi się dolinami Łososiny i Potoku Słopnickiego, ma trzy dość płaskie wierzchołki – Łopień (961 m n.p.m.), Łopień Środkowy i Łopień Wschodni. Często jednak górę dzieli się jeszcze na Łopień Dobrski i Łopień Tymbarski. Jej stoki należą do aż pięciu miejscowości – oprócz Dobrej i Tymbarku, także do Chyszówek, Jurkowa i Słopnic. Niegdyś była właściwie łysa, stało na niej mnóstwo szałasów, a na jednej olbrzymiej hali wypasano wielkie stada owiec i krów. Dziś po owych czasach pozostało tylko kilkanaście większych polan – Jaworze, Myconiówka, Zawadówka, Cechówka, Ogrody, Widny Zrąbek, Parkijówka, a i one powoli zarastają. Gdzie na złoto najłatwiej się natknąć? – Na pagórku o nazwie Ostrys. Na jego stokach miało być tak dużo złotych samorodków, że wypryskiwały spod racic pasących się krów – Czesław Szynalik, organizator wakacyjnej akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”, przypomina jedną z najbardziej popularnych legend. Przetapianiem cennego kruszcu na brzęczącą monetę mieli trudnić się również tymbarscy mieszczanie.

Ginęli na bagnach

O górze krążą też bardziej mroczne opowieści. Dawno temu na znajdujących się tu bagnach topiono ponoć ciała samobójców (niegdyś nie mogli być chowani w poświęconej ziemi), bez śladu ginęli tu ludzie i zwierzęta, a ziemia rozstępowała się, tworząc głębokie rozpadliny. Jednak jest i legenda romantyczna – o wielkoludzie Łopieniu i jego wybrance Mogielicy. Zakochani – ślubując sobie wieczną miłość – zastygli, trzymając się za ręce, i tak trwają do dziś. Łączy ich Przełęcz Rydza-Śmigłego (nazwana tak na pamiątkę bitwy toczonej 23 i 24 listopada 1914 r. przez I Pułk Legionów, dowodzony przez mjr. Rydza-Śmigłego, z kozakami gen. Drogomirowa). Niezwykłym bogactwem Łopienia są też liczne jaskinie. Jedna z nich ma prowadzić aż do Mogielicy. – Są tu także piękne uroczyska, wspaniałe wychodnie skalne i mokradła zwane przez miejscowych „jeziorkami”, a nawet niewielkie wodospady – przypomina C. Szynalik. W 2008 r. na polance Widny Zrąbek, z piękną panoramą doliny Łososiny, mieszkańcy Jurkowa ustawili krzyż poświęcony Janowi Pawłowi II. Na Łopień wyruszymy w niedzielę 11 sierpnia o godz. 9 sprzed Urzędu Gminy w Dobrej. Poprowadzi nas szlak zielony. Wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji – wystarczy przyjść na miejsce zbiórki. Na szczycie zostanie odprawiona polowa Msza św., będą występy zespołów regionalnych, konkursy wiedzy o Beskidzie Wyspowym, wspólna fotografia, a także coś na pokrzepienie. Nagrodzeni zostaną też Najmilsi, Najmłodsi i Najstarsi Piechurzy, a wyróżnienia otrzymają ci, którzy przybędą z najdalszych zakątków Polski i świata. Do Tymbarku zejdziemy nowym, czarnym szlakiem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| TURYSTYKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie