Jakaś unia musi być

Prawdziwy patriotyzm okazuje się nie w gadaniu, tylko w głosowaniu.

Nieżyjący już ksiądz, wielki oryginał, miał w zwyczaju śpiewać rozbudowane wezwania modlitwy powszechnej własnego pomysłu. Na przykład: „Módlmy się za naszego księdza Janusza, któóóry wychowuje kleryków w seminarium, aaaale czy on to dobrze robi, tego ja nie-e wieeeeem”. Przypisuje mu się też taką modlitwę: „Móóódlmy się za perszingi przelatujące nad Polską, aby im nie zabrakło pali-i-waaaa”.

Cóż, wielu jest takich, którzy sądzą, że Polska może być pośrodku, i nic się nam nie stanie. Że wszelkie rakiety – bojowe czy duchowe – przelecą nad naszymi głowami, a my z Rotą na ustach niezłomnie podążać będziemy do kościołów. Dlatego nie musimy, a nawet nie możemy zawierać politycznych sojuszy, zwłaszcza ze zgniłym Zachodem, bo zgnijemy razem z nim. Oni nas zdeprawują, rozkupią naszą ziemię i wyrwą Boga z naszych serc.

Jeśli tak, to ja pytam, jak to się stało, że najbardziej chrystianofobiczny rząd (Millera) i najbardziej lewicowego prezydenta (Kwaśniewskiego) wybraliśmy, gdy jeszcze nie byliśmy w Unii Europejskiej?

Mija 10 lat od naszego wejścia do UE. W referendum akcesyjnym byłem „za” i byłbym również dzisiaj – nie dlatego, że tak mi się podobają „brukselskie porządki”, lecz dlatego, że – jak widać – my, Polacy, potrafimy sami siebie załatwić na cacy zupełnie bez pomocy Zachodu.

Oczywiście unijne struktury mają wiele wad i są dla nas zagrożeniem, ale mają też zalety – i bywają dla nas ochroną. Nie czarujmy się – jeśli nie Zachód, to Wschód. A Rosja to żadna tam moralność i zdrowe zasady. To kraj przeżarty niewyobrażalną na Zachodzie korupcją, o kręgosłupie przetrąconym aborcją o gigantycznej skali, zdemoralizowany sowieckim i postsowieckim zamordyzmem, owładnięty imperialną obsesją, wybitnie podatny na cyniczną propagandę władzy. Oto czego chcą dla Polski ci, którym się wydaje, że możemy funkcjonować jak twierdza wolności i moralności.

Jeśli Unia zagrozi naszym moralnym wartościom, to wtedy, gdy my sami wyrzekniemy się tych wartości i sprzedamy je za byle co. Czy to Zachód kazał nam dyskutować o eutanazji, czy też Tusk z Owsiakiem? Czy to w Brukseli piszą nam kłamliwe szmatławce, za nas je kupują i czytają? To nie UE, lecz przez nas wybrana władza forsowała „związki partnerskie”. Jeśli te rzeczy do tej pory nie przeszły, to tylko dlatego, że się ludzie sprzeciwili i władza odczuła to w słupkach poparcia. Bo sprzeciwić się też umiemy, i to oddziałuje na inne narody, nawet gdy nas okrzykną oszołomami.

Jan Paweł II opowiadał się za wejściem Polski do UE i daremnie gadać, że dziś by nie chciał. Bo dziś jeszcze lepiej niż wtedy widać, że coś tu od nas jednak zależy. Przykład Węgier pokazuje, że Unia Europejska nie musi się składać z lewackich elit, rządzących bezwolnymi społeczeństwami. Można się postawić i – jak widać po coraz lepszym stosunku Polaków do życia nienarodzonych – da się odwrócić ciąg ku szaleństwu i zagładzie.

Jeśli nie obronimy wartości w UE, tym bardziej nie zdołamy tego zrobić poza nią.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • MP246
    01.05.2014 19:50
    Red.Kucharczak jest strasznie naiwny to raz. Po drugie ma oczy przesłonięte aborcją, eutanazją, "związkami", genderami etc. i mu się zdaje że jak kraj tego zakaże to już jest świetnie i wspaniale. A jak jeszcze będzie Kościół dotował no to już raj prawdziwy. Ja rozumiem że to są rzeczy ważne, nawet bardzo ważne, ale nie można się ograniczać tylko do tego. A red. Kucharczak się ograniczył i mu wyszło że Unia nie jest taka zła bo (jeszcze) nas nie zmusza do aborcji, genderów etc. a przynajmniej nie tak bardzo. Do tego dołożył naiwną gadkę o tym, że Unia to nas broni przed Rosją (ciekawe czym? jeżeli już ktoś nas borni to NATO, ale nie miejmy złudzeń że komuś na nas zależy, każdy dba tylko o swoje interesy i to jest normalne), no a Rosja to oczywiście "dziki kraj". No i takie biedaczki stoimy se w środku i sami to już nic nie możemy, więc nam trzeba albo na Wschód albo na Zachód. A na Wschodzie wiadomo zły Putin, korupcja straszliwa (a w Polsce to nie, skąd, no może trochę, ale w Rosji to już ojeju) i postkomuniści, KGB-iści, imperialiści i w ogóle Putin złowrogi, któremu tylko na tym zależy żeby w Polsce wprowadzić aborcję. No a poza tym to Polacy się sami zdemoralizują bez Unii, więc możemy w niej być, a co tam.

    Niestety takie patrzenie jest strasznie płytkie. Nie uwzględnia choćby podstawy, jaką jest kontekst ideologiczny. O tej podstawie często pisze prof.Wielomski. Twierdzi on, że podczas gdy w Unii tzw. "demoliberalizm", wszelaka d***kracja, lewactwo etc. sieją spustoszenie coraz większe, to Putin zachowuje się jak car, zakazuje propagandy gejowskiej, karze bluźnierki z "Pussy Riot" etc. I trudno się z tym nie zgodzić. Owszem, Rosja nie jest ideałem, owszem, jest w niej aborcja dozwolona, ale chyba nikt nie twierdzi, że Putin chce mieć wpływy w Polsce żeby wprowadzić tu aborcję. Putin jest politykiem realnym, nie zaćmionym ideologicznymi mrzonkami o "prawach człowieka", d***kracji etc. Może troszeczkę zaćmiony ideą odbudowy Imperium, ale przecież już środki którymi dochodzi do tego celu są środkami klasycznej polityki, tak obcej Lewicy Europejskiej. Niestety, przez red. Kucharczaka przemawia ewidentny brak wiedzy politycznej. Dla niego bycie konserwatystą i prawicowcem sprowadza się do sprzeciwu wobec genderów, aborcji, eutanazji, gejów etc. Radzę poczytać prof. Wielomskiego.

    Po drugie, "gospodarka, głupcze", chciałoby się powiedzieć. "Reżymy padają nie dlatego, że są złe, okrutne i niesprawiedliwe, lecz dlatego że bankrutują". Na stronie korwin-mikke.pl jest właśnie skrócone podsumowanie 10 lat członkostwa w Unii. Wynika z niego, że dostaliśmy 100 mld dotacji, ale składek wpłaciliśmy 130 miliardów. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze są idiotyczne normy i regulacje narzucane nam przez Brukselę, przez które (między innymi) polska gospodarka się zwija, zamiast rozwijać. A dotacje, jeżeli już o nich mowa, idą w pewnej części (w większości...) na cele mało potrzebne, są rozkradane, marnowane, a nade wszystko demoralizują, bo bogactwo pochodzi z pracy, a nie z dotacji. Dawanie za darmo zawsze demoralizuje. I znów: co by nie powiedzieć Rosja nie ma w planach zakazu używania żarówek i co by też nie mówić o ambicjach Putina, nie ma on jednak ambicji kontrolować gospodarki w takim stopniu w jakim to robi Związek Socjalistycznych Republik Europejskich, zwany "Unią Europejską".

    Podsumowując: nie twierdzę że Unia jest źródłem całego zła obecnego w Polsce. Absolutnie nie, jego źródłem jest d***kracja, etatyzm, socjalizm i w ogóle bagno ideologiczne, w które weszliśmy. Nie twierdzę też że ratunkiem jest Rosja, której do ideału bardzo daleko. Ale na szczęście w Polsce jest jeszcze jedna partia prawdziwie prawicowa, która kandyduje nawet do Parlamentu UE w tych wyborach. Jest nią KONGRES NOWEJ PRAWICY.

    Zapraszam:
    http://milkblog.cba.pl
  • Lew Lechistanu
    02.05.2014 09:23
    Powiedziałbym, że to doprawdy przewyborne - pisząc o tym fragmencie: "Nie czarujmy się – jeśli nie Zachód, to Wschód. A Rosja to żadna tam moralność i zdrowe zasady."

    Ale powiem (a raczej napiszę), że to zatrważające. Bo tego typu rozumowanie dominuje właściwie wśród każdej osoby zajmującej decydenckie stanowisko w Polsce, od kiedy tylko pamiętam. Po pierwsze - mityczny "zachód" to nie tylko Unia. A ten straszny "wschód" to nie tylko Rosja. A jeśli ktoś ma w głowie taką dychotomię i wybór "spolegliwości" między jedną z opcji jaką jedyną możliwość, to ciężko mi się wyrazić pochlebnie na temat takiego toku rozumowania. Bo oznacza on, ni mniej ni więcej, pogodzenie się z twierdzeniem, że sami nie jesteśmy w stanie układać sojuszy, dbać o własne interesy itd, tylko potrzebujemy jakiegoś "hegemona" nad nami, a opcja "unijna" jest lepsza, bo przecież ten "hegemon" na bank nas nie skrzywdzi. A to że Jan Paweł II był za wejściem do Unii? A co to za argument? Szanuję Go, ale nie przypominam sobie, żeby opinie politycznego jakiegokolwiek duchownego miały większe znaczenie niż opinie właśnie (a nie sądzę, żeby np Pan Kucharczyk jakoś wychwalał czy też przytaczał poglądy politycznego np św. Maksymiliana Kolbego, który był zwolennikiem endecji- spoko, ja to szanuję, sam bym jak najbardziej przyklasnął politycznym sympatiom i antypatiom św. Kolbego, ale rozumiem,że są osoby, które za takimi poglądami politycznymi nie przepadają).
  • saherb
    02.05.2014 09:50
    Z tymi rakietami - bojowymi i duchowymi - to powinno być tak, że nie powinny w ogóle być wystrzeliwane, a nie, że mają upaść gdzieś indziej...
  • sojusz?
    04.05.2014 11:46
    Już nam Anglicy i Francuzi w 1939 pokazali, ile warte są sojusze...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie