Gujańskie zadziwienia

Mieszanka ludzkich ras z całego świata, zgodne współistnienie ludzi różnych wyznań i oszałamiająca przyroda – wszystko to czeka na odwiedzających Gujanę. Oglądamy ją oczami jedynej polskiej misjonarki pracującej w tym kraju.

Decyzję o wyjeździe na misje podjęła w ciągu jednego dnia. Miała lecieć na Barbados, ostatecznie trafiła do Gujany, nie wiedząc nawet, w jakiej części świata leży. Zresztą nic w tym dziwnego, bo Gujana to jeden z najmniej znanych zakątków naszego globu.

Totalna rewolucja

Gdy myślimy o Ameryce Południowej, w pierwszej kolejności do głowy przychodzą nam kraje takie jak Peru, Boliwia, Brazylia czy Kolumbia. O Gujanie, Surinamie czy Gujanie Francuskiej – jeśli w ogóle wiemy o ich istnieniu – pomyślimy prawdopodobnie na samym końcu. Bo też terytoria te, mające do niedawna status kolonii: brytyjskiej, holenderskiej i francuskiej – wyraźnie różnią się pod względem kulturowym od latynoskiej reszty kontynentu. Siostra Wioletta Adamczak, urszulanka Unii Rzymskiej, dotarła trzy lata temu do Gujany – małego państwa, któremu dopiero w 1966 r. Brytyjczycy przyznali niepodległość. Przyjechała, jak sama mówi, „ze swoim bardzo podstawowym angielskim, polskimi przyzwyczajeniami, przywiązaniem do polskich tradycji”. – Nie miałam wtedy świadomości, że to, co dotąd dawało mi poczucie bezpieczeństwa, zostawię w Polsce. W moim życiu zaczęła się totalna rewolucja, czas nieustannego zadziwienia – opowiada. Okazało się, że ma pracować w sierocińcu w Georgetown, stolicy kraju. Sierociniec, prowadzony od ponad stu lat przez tutejsze urszulanki, sprawiał początkowo dość przygnębiające wrażenie: okna ledwo trzymały się w ramach, sypialnię wypełniały żelazne, sprężynowe łóżka, a plastikowych naczyń i łyżek używało się do jedzenia wszystkiego. Szybko jednak zmieniła zdanie o komforcie tego miejsca. – Zobaczyłam po prostu, w jakich warunkach mieszkają rodziny niektórych naszych podopiecznych – mówi zakonnica.

Wszystkie odcienie brązu

Gujana to kraj wielu kontrastów. – Walące się budynki, stosy śmieci, cuchnące kanały, ubogie kramiki, nawołujący sprzedawcy, biegające szczury, a z drugiej strony ekskluzywne sklepy, piękne wille, nowe samochody, czyste dzielnice – opowiada siostra Wioletta. Trudno zrozumieć tę przepaść, zwłaszcza kiedy pomyśli się o surowcach mineralnych, przede wszystkim boksytach, w które Gujana jest zasobna. – Korupcja to wielki problem, o czym otwarcie się mówi i pisze, a co się nie zmienia – tłumaczy zakonnica. – Większość kopalni złota jest w rękach Brazylijczyków, a więc pieniądze wędrują do Brazylii.

Dlatego do częstych należy widok ludzi mieszkających na chodnikach, żebrzących czy żyjących w bardzo skromnych warunkach. Bieda, z którą styka się siostra Wioletta Adamczak, nie ma jednak wyłącznie wymiaru materialnego. W sierocińcu przebywa obecnie prawie 40 dziewcząt w wieku od 6 do 19 lat. Przywożone są z różnych części kraju. Najczęściej są ofiarami przemocy seksualnej, fizycznej, porzucenia przez rodziców, zaniedbania. Część z nich pochodzi z rodzin borykających się z alkoholizmem. Należą do różnych ras, bo Gujana współtworzona jest przez Afrykanów, Chińczyków, Hindusów, Indian i Europejczyków. – Afrykanie zostali sprowadzeni do Gujany jako niewolnicy. Po ich wyzwoleniu szukano taniej siły roboczej przy uprawie ryżu i trzciny cukrowej, dlatego rząd brytyjski zwrócił się o pomoc do Chin i Portugalii. Pomoc nadeszła, ale dość szybko się okazało, że Chińczycy, podobnie jak Portugalczycy, byli bardziej zainteresowani robieniem wszelkiego rodzaju biznesów niż zwykłą pracą fizyczną. Zwrócono się więc po pomoc do Indii, z której to dość chętnie przypływali robotnicy z całymi rodzinami. Dziś ponad 40 proc. ludności stanowią Hindusi, ale w ośrodku mamy niemal wszelkie możliwe odcienie brązu. Nikomu to jednak nie przeszkadza. Nieważne, jakiego jesteś pochodzenia, ważniejsze, jakim jesteś przyjacielem – podkreśla siostra Wioletta.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie