Poskarż się Churchillowi

Kiedy wicepremier Mikołajczyk lamentował, że ubecy mordują działaczy PSL, Gomułka poradził mu, aby poskarżył się Churchillowi. Wiedział, że gwarancje dane opozycji podczas konferencji jałtańskiej nie są warte funta kłaków.

Tak naprawdę Jałty nie oglądał żaden z uczestników tej konferencji. Odbywała się w Liwadii, w byłej carskiej rezydencji. Tam toczyły się obrady plenarne oraz mieszkał prezydent USA Franklin D. Roosevelt. Był chory, pozostało mu kilka tygodni życia. Wyprawa na Krym była dla niego męczącym wyzwaniem. Najpierw ze Stanów Zjednoczonych na pokładzie krążownika dopłynął na Maltę, gdzie spotkał się z Churchillem, a stamtąd poleciał na Krym. W listopadzie 1944 r. wygrał kolejne wybory prezydenckie. Teraz potrzebował sowieckiego wsparcia, aby zakończyć wojnę z Japonią. Brytyjski premier Winston Churchill był w bardziej bojowym nastroju, ale jego głos nie był decydujący. Imperium było wyczerpane i bez wsparcia USA niezdolne do samodzielnych działań. Na Krymie rodził się nowy, dwubiegunowy świat, który przetrwał przez następne 45 lat.

Luksus i pluskwy

Stalin polecił umieścić Roosevelta w pałacu w Liwadii, aby czuł się komfortowo i nie musiał pokonywać przeszkód w drodze na obrady. Amerykanie byli pod wrażeniem ekscentrycznego zbytku posesji, choć narzekali na brud, pluskwy i brak ciepłej wody. Stalin zadbał także o premiera Wielkiej Brytanii. Umieścił go w pałacu hrabiego Woroncowa w Ałupce. Wychowany w Londynie arystokrata rezydencję zbudował w angielskim stylu. Churchill był wniebowzięty. – Czuję się tu jak w starej Anglii – powtarzał. Gospodarz zamieszkał w skromnym pałacu Jusupowa w Koreizie.

Od pierwszej sesji Stalin zdominował obrady, nie tylko dlatego że Armia Czerwona zbliżała się do Berlina. W amerykańskim i angielskim sztabie miał swoich ludzi, a ponadto nakazał założyć podsłuch w obu rezydencjach, gdzie mieszkali jego goście. Wiedział, że podczas spotkania na Malcie Roosevelt z Churchillem nie przygotowali żadnego wspólnego planu. On więc napisał agendę konferencji i przygotował rozwiązania oraz zaproponował właściwą dla nich argumentację. Zachodni przywódcy to zaakceptowali.

O nas bez nas

Polacy o ustaleniach w Jałcie dowiedzieli się wkrótce po zakończeniu konferencji, która trwała od 4 do 14 lutego 1945 r. Wywołały one szok, gdyż oznaczały, że tracimy Kresy Wschodnie, a Polska stanie się częścią sowieckiego imperium. Nikłą nadzieję pokładano jedynie w zapisach stanowiących, że przedstawiciele rządu RP na uchodźstwie wejdą w skład rządu tymczasowego oraz będą przeprowadzone wolne i demokratyczne wybory. Sytuację komplikował fakt, że od listopada 1944 r. rząd RP w Londynie znajdował się w kryzysie, po dymisji premiera Stanisława Mikołajczyka. Zastąpił go Tomasz Arciszewski, ale Brytyjczycy choć formalnie go uznawali, w praktyce lekceważyli. Namawiali Mikołajczyka, aby wrócił i wszedł w skład rządu w Warszawie. Jednak ostatecznie jego powrót niczego nie zmienił. Stwarzał jedynie złudzenie, że gra o władzę w Polsce nadal się toczy.

Tymczasem było inaczej. Najważniejsze resorty były w rękach komunistów, a ich lider, Władysław Gomułka, szczerze przekonywał, że zdobytej władzy komuniści nikomu nie oddadzą. Na polskim terytorium stacjonowały oddziały Armii Czerwonej, a wojska wewnętrzne NKWD rozprawiły się z przedstawicielami Polskiego Państwa Podziemnego oraz żołnierzami AK. Wybory przeprowadzono dopiero w 1947 r. Ich wynik sfałszowano, podobnie jak rok wcześniej referendum. Dla opozycji w Europie Wschodniej miejsce było jedynie w więzieniach, albo w grobach, a właściwie w jamach, gdzie bezimiennie grzebano tych, którym Churchill, Roosevelt i Stalin w krymskiej Deklaracji o Wyzwolonej Europie gwarantowali prawo do wolnych wyborów.

Nowy ład

Najłatwiej uczestnicy konferencji porozumieli się w sprawie dalszych losów Niemiec. Wojna z nimi miała toczyć się do bezwarunkowej kapitulacji, a ich terytorium miało być podzielone na cztery strefy okupacyjne. Związek Sowiecki otrzymał nadzór nad Meklemburgią i Pomorzem Przednim, Brandenburgią, Saksonią, Saksonią-Anhalt i Turyngią. Z tych ziem powstała później Niemiecka Republika Demokratyczna. Podzielony na sektory miał zostać Berlin, choć w założeniach miał pozostać wspólnym organizmem.

Postanowiono przykładnie ukarać nazistowskich zbrodniarzy wojennych oraz przeprowadzić denazyfikację całego niemieckiego społeczeństwa. Zdecydowano także o tym, że cała ludność niemiecka będzie z państw Europy Środkowej wysiedlona, aby nie stanowiła zarzewia nowych konfliktów, jak to miało miejsce w okresie międzywojennym. Za przystąpienie do wojny z Japonią, co nastąpiło po zakończeniu wojny w Europie, Stalin otrzymał południowy Sachalin, Port Arthur oraz Wyspy Kurylskie. Satelitami Moskwy miały stać się wszystkie kraje Europy Środkowej oraz Bałkanów, poza Grecją. Wreszcie zdecydowano o powołaniu Organizacji Narodów Zjednoczonych, która miała być forum do dyplomatycznego rozwiązywania konfliktów i sporów.

Zbrodnia zalegalizowana

Jedną z najważniejszych konsekwencji konferencji krymskiej było usankcjonowanie rozbiorowych punktów paktu Ribbentrop–Mołotow z sierpnia 1939 r. Jego częścią był tajny protokół, który przewidywał nie tylko aneksję przez Związek Sowiecki Kresów Wschodnich, ale i zabór krajów bałtyckich oraz rumuńskiej Besarabii i północnej Bukowiny (czyli dzisiejszej Mołdawii). Już w październiku 1939 r. na terenach „Zachodniej Białorusi” i „Zachodniej Ukrainy” komuniści w warunkach terroru przeprowadzili wybory delegatów do Zgromadzeń Ludowych, które następnie wniosły petycję o przyłączenie tych ziem do Związku Sowieckiego. Stosowne dekrety zostały wydane przez Radę Najwyższą ZSRR w listopadzie 1939 r. Wileńszczyznę, podarowaną przez Moskwę Litwinom we wrześniu 1939 r., włączono do Związku Sowieckiego w lipcu 1940 r. w podobny sposób.

Wcześniej społeczność międzynarodowa tych faktów nie uznawała. Konferencja jałtańska gwałt zalegalizowała, podobnie jak zniszczenie polskiego podziemia niepodległościowego. Stalin obłudnie tłumaczył to koniecznością zabezpieczenia tyłów Armii Czerwonej, aby bez przeszkód mogła maszerować na Berlin. Polakom pozostały bezsilne gesty. Gdy gen. Anders zagroził, że na znak protestu wycofa siły II Korpusu z frontu włoskiego, Churchill mu odparł, że wojska ma dosyć i nie potrzebuje już polskiej pomocy, dlatego „może pan swoje dywizje zabrać”.

Moskwa rozdaje karty

Zasadnicza koncepcja rozwiązania tzw. kwestii polskiej narodziła się w Moskwie już w 1943 r. Wtedy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych powstało memorandum kreślące plany przyszłego ładu pokojowego w Europie. Jego autorem był Iwan Majski, doświadczony dyplomata, który sprawami polskimi zajmował się od dawna. To on podpisał w Londynie w 1941 r. układ z rządem gen. Sikorskiego, który umożliwił powstanie armii polskiej w ZSRR oraz uwolnienie dziesiątków tysięcy Polaków z łagrów i więzień.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie