Horror leczniczy

O tym, że pakiet onkologiczny wydłużył kolejki, zamiast je skrócić, i nie pomaga niektórym chorym na raka, opowiada prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Maciej Hamankiewicz w rozmowie ze Stefanem Sękowskim.

Stefan Sękowski: Pakiet onkologiczny działa?
Maciej Hamankiewicz: Pakiet onkologiczny to bubel prawny, stworzony przez ministra zdrowia po tym, jak dostał polecenie od zdesperowanego Donalda Tuska: ma pan do wiosny zlikwidować kolejki do lekarzy. Wziął więc do ręki Strategię Walki z Rakiem, która powstała z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, i stworzył rozwiązania prawne... odbiegające od Strategii. Nie posłuchał PTO, by prace legislacyjne zharmonizować z rozwiązaniami zawartymi w Strategii. Teraz wszyscy sobie nad realizacją nowego prawa rwą włosy z głowy.

Jak wygląda stosowanie nowego prawa w praktyce? Wyobraźmy sobie, że przychodzi pacjent do lekarza – a ten podejrzewa u niego raka.
Lekarz rodzinny wystawia pacjentowi kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, popularnie zwaną „zieloną kartą”. Wypełnienie jej zajmuje co najmniej 40 minut, a zdarza się, że i wiele godzin.

Dlaczego tak długo?
Trzeba ją wypełnić w wersji papierowej i elektronicznej. Jej nie da się poprawić, więc trzeba się dobrze zastanowić przy każdej rubryce. Ponadto system elektroniczny jest wadliwy, zawiesza się lub utrudnia wypełnienie przy licznych okazjach. Dam panu przykład, który jest właściwie parodią tego wszystkiego, ale zdarzył się naprawdę. Pewna lekarka nie była w stanie założyć karty DiLO na hasło, czyli swoje imię i nazwisko oraz login, który dostała. Po 8 godzinach prób wpisała dla sprawdzenia nazwisko innego lekarza i swój login, i wszystko się udało, choć nie powinno. Zadzwoniła więc do Narodowego Funduszu Zdrowia, by wyjaśnić tę sytuację. Powiedziano jej, że jeśli lekarki mają podwójne nazwiska, to „system się sypie”. Można sobie wyobrazić, w ilu możliwych sytuacjach jeszcze się sypie. Ten system, wprowadzany w panicznym pośpiechu, nie został sprawdzony.

Brzmi jak scena z filmu Barei. Przyjmijmy, że lekarzowi udało się założyć kartę.
Pacjent idzie do poradni specjalistycznej, która powinna kontynuować diagnostykę. Jeśli jest szansa na wykonanie badań, to wszystko jest dobrze. Gorzej, gdy są przeciwwskazania, np. gdy pacjent jest zbyt chory lub zbyt stary, by robić badania ambulatoryjnie. Wtedy wysyła się go do szpitala – a tam nie obowiązuje zielona karta w diagnostyce. Pacjent czeka więc, jak inni pacjenci bez karty DiLO, na zapis do szpitala, a lekarz rodzinny zostaje ukarany za to, że nie wykonał badań w wyznaczonym czasie. Podobnie sytuacja wygląda, gdy np. pacjent ma infekcję dróg oddechowych i nie można wykonać bronchoskopii, czyli badania tchawicy i oskrzeli. Byle katar może więc wyrzucić pacjenta ze ścieżki onkologicznej.

Nie szybciej byłoby pójść od razu do specjalisty?
Ale kartę może wystawić tylko lekarz rodzinny, nie specjalista. Przykładowo lekarz specjalista, który podejrzewał nowotwór tarczycy, musiał wysłać pacjenta do lekarza rodzinnego, by ten wrócił do niego z kartą DiLO. Inne problemy występują w szpitalach, gdzie odbywa się większość badań. Do jednego ze szpitali do chirurga trafił pacjent, u którego stwierdzono guz w jelicie grubym. Trzeba było natychmiast przeprowadzić operację, bo inaczej mogła pojawić się niedrożność zagrażająca życiu pacjenta. Zgodnie z pakietem onkologicznym powinien jednak czekać na wynik badania wycinków guza, a potem na to, aż się zbierze konsylium lekarskie, które zbiera się najczęściej raz w tygodniu. Operację, którą należało wykonać najpóźniej 2–3 dni po badaniu, musiano wykonać miesiąc później. O ile pacjent w ogóle dożyłby tego terminu.

Co zrobił ten chirurg?
Zgodnie z naszym apelem zostawił pakiet panu ministrowi i ratował pacjenta.

Czyli da się ominąć pakiet bez konsekwencji?
Niestety nie. Jeden ze szpitali na Śląsku, który operuje bardzo wielu chorych na nowotwory, rozliczył na 280 pacjentów zaledwie 4 chorych w ramach pakietu. Taki pacjent jest więc operowany za pieniądze, które przeznaczone są na leczenie innych chorych. Szpital wykonuje więcej świadczeń, niż jest to określone w kon­trakcie, za które nie dostanie pieniędzy z NFZ.

Pakiet uderza we wszystkich innych pacjentów?
Tak, w bardzo różny sposób. Wydłużają się kolejki…

Przecież pakiet miał kolejki skrócić, a nie wydłużyć.
A wydłużył – i to do lekarzy rodzinnych, i do specjalistów, ponieważ pacjenci muszą wędrować za kartą DiLO między lekarzami. Jeżeli wydano 160 tys. kart, a wypełnienie jednej trwa około 40 minut, to lekarze poświęcili na to 6 mln 400 tys. minut. Jeżeli na wizytę jednego pacjenta potrzeba 15 minut, to 426 666 pacjentom odebrano przez karty szansę na spotkanie lekarza. Dodatkowo pierwsze spotkanie z lekarzem, tzw. wizyta „0”, w ogóle nie jest opłacone przez NFZ. A na nią schodzi najwięcej czasu, trzeba przeprowadzić wywiad, zlecić badania… Zdarza się, że na wizycie „0” lekarz zleca pacjentowi niewielką ilość badań, a pozostałe przy kolejnej, żeby odzyskać za nie pieniądze z NFZ.

Jak zwykle rozmowa schodzi na pieniądze…
Bo one mają wpływ na funkcjonowanie każdej jednostki ochrony zdrowia. Tymczasem żeby wprowadzić pakiet onkologiczny bez zwiększania nakładów finansowych, około 30 proc. całego kontraktu przeznaczono na pakiet onkologiczny. Ci dyrektorzy, którzy nie chcieli się na to zgodzić, dostali propozycję nie do odrzucenia: albo biorą, co dają, albo dostają 70 proc. środków z poprzedniego roku.

Ale przynajmniej chorzy na raka mają lepiej.
Też nie wszyscy, bo nie wszystkie nowotwory mają szansę być zrealizowane jako pakiet. Pakiet nie obejmuje sytuacji, w której do potwierdzenia nowotworu niezbędna jest operacja, np. w przypadku guza mózgu, guza nerki czy guza trzustki. Nie obejmuje też badania PET, czyli Pozytonowej Tomografii Emisyjnej, która ma najwyższą wykrywalność schorzeń onkologicznych, około 90 proc. Ponadto minister zdecydował, że będziemy kierować się Międzynarodową Klasyfikacją Chorób, która przecież nie powstała z myślą o pakiecie, tylko w zupełnie innych celach.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie