Największa plaga

Szacuje się, że rocznie Rosjanie zabijają blisko 4 mln swoich nienarodzonych dzieci. W ocenie Kościołów oraz wielu organizacji społecznych i lekarskich aborcja to największa plaga współczesnej Rosji.

Zoficjalnych danych wynika, że w Rosji rocznie dokonuje się ok. 800 tys. aborcji. Jednak w opinii dr. Aleksandra Baranowa, przewodniczącego stowarzyszenia rosyjskich pediatrów, ta liczba jest mocno zaniżona. Z danych zaprezentowanych na ostatnim zjeździe pediatrów wynika, że w Rosji dokonuje się od 3 do 4 mln aborcji rocznie, co prawdopodobnie jest światowym rekordem. Ujawnione przez pediatrów wskaźniki czterokrotnie przewyższają liczbę aborcji podaną niedawno przez Jelenę Mizulinę, szefową komisji ds. rodziny, kobiet i dzieci Dumy Państwowej Rosji. Skutkiem aborcji jest także bezpłodność wielu rosyjskich kobiet. Według ekspertów, blisko 4 mln Rosjanek nie może mieć potomstwa.
 

Sowieckie dziedzictwo

W Rosji z niewielkimi zmianami obowiązuje prawo aborcyjne ustanowione w Związku Sowieckim w latach 50. XX wieku. W czasie transformacji ustrojowej problem stał się jeszcze bardziej nabrzmiały. W nową epokę weszło społeczeństwo niewrażliwe na wartość poczętego życia i nierozumiejące potrzeby jego ochrony. Jednocześnie radykalnie pogorszyły się warunki życia przeciętnej rosyjskiej rodziny, zwłaszcza ludzi młodych. Obecnie prawo w Rosji zezwala na aborcję do 3. miesiąca życia dziecka bez żadnych ograniczeń. Jest to możliwe także w późniejszym okresie, aż do 6. miesiąca ciąży, gdy na przykład nastąpiło ograniczenie lub pozbawienie kobiety praw rodzicielskich, została aresztowana bądź skazana prawomocnym wyrokiem. Do niedawna okolicznością umożliwiającą przerwanie tak zaawansowanej ciąży mogła być także śmierć lub uwięzienie ojca dziecka albo jego ciężka choroba. Zmieniło się to dopiero w 2012 r., kiedy wprowadzono przepisy ograniczające możliwość dokonywania późnej aborcji tylko do przypadku, gdy ciąża była wynikiem gwałtu.

Aborcji w Rosji można dokonać praktycznie wszędzie, także w okolicy dworców kolejowych, gdzie działają specjalne ambulatoria aborcyjne. Powstały one z myślą o młodych kobietach, które przyjechały do wielkiego miasta z prowincji, zaszły w ciążę i pozbawione są pomocy ze strony państwa. Mogą jedynie liczyć na pomoc ośrodków cerkiewnych i wolontariuszy, działających na rzecz ratowania życia nienarodzonego. Jesienią 2013 r. obrońcy życia osiągnęli pierwszy istotny sukces w walce z propagandą aborcji. Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, zakazała lekarzom i prywatnym klinikom reklamy usług aborcyjnych.

Dochodowy biznes

Walka o wprowadzenie tego zakazu trwała w Rosji wiele lat. W każdej większej rosyjskiej gazecie można było znaleźć ogłoszenia klinik i ośrodków aborcyjnych, zachęcające do skorzystania z ich usług. Wśród rosyjskich działaczy pro life funkcjonowało przekonanie, że reklam klinik aborcyjnych broniły środowiska zarabiające na zabijaniu dzieci nienarodzonych gigantyczne pieniądze. Tkanka z zabijanych przed narodzeniem dzieci jest bowiem wykorzystywana przez przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny na Zachodzie. Skala tego procederu jest ogromna. Tylko w Moskwie działa blisko 800 prywatnych klinik, bogacących się na przeprowadzaniu aborcji za pieniądze z budżetu państwa. Gigantyczny jest także rynek farmaceutyczny, czerpiący zyski ze sprzedaży środków wczesnoporonnych. W opinii przewodniczącego Wydziału ds. Dobroczynności Patriarchatu Moskiewskiego, bp. Pantelejmona z diecezji orechowsko-zujewskiej, ze środków podatników na finansowanie aborcji w 2014 r. wydano ponad 2 mld rubli. Ponieważ sytuacja zaczęła grozić poważnym kryzysem demograficznym, alarm w sprawie liczby aborcji podnieśli nie tylko działacze społeczni czy biskupi, ale także eksperci z Centrum Koordynacyjnego przy prezydencie Federacji Rosyjskiej. Przedłożyli oni prezydentowi Putinowi plan polityki prorodzinnej, która powinna być realizowana w najbliższym pięcioleciu.
Jednak badania opinii publicznej dowodzą, że większość Rosjan nie chce zrezygnować z prawa do aborcji i odrzuca projekty chroniące życie. Rosyjscy działacze pro life zwracają uwagę, że takie postawy są wynikiem wychowania kilku pokoleń w mentalności pogardy dla życia oraz przekonaniu, że aborcja jest prostym zabiegiem medycznym bez żadnych konsekwencji. Liberalne elity rosyjskie w latach 90. ub. wieku przekonywały młodzież, że prawo do aborcji to element praw człowieka i wyzwolenia kobiet. Z badań centrum Lewady wynika, że 59 proc. Rosjan nie chce zaostrzenia prawa chroniącego życie i traktuje takie propozycje jako ograniczenie swobód obywatelskich. 54 proc. uważa, że powinna być utrzymana aborcja na życzenie kobiet w każdym przypadku.

Budować kulturę życia

Cerkiew ma świadomość tego stanu rzeczy i wie, że tej dramatycznej sytuacji nie można zmieniać jednym aktem prawnym zakazującym aborcji. Dlatego proponuje wielopłaszczyznowe działania, które będą miały na celu zarówno uświadamianie społeczeństwu wszystkich konsekwencji zabijania poczętego życia, jak i organizację pomocy dla samotnych matek oraz rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Będzie także dążyć do wykreślenia aborcji ze spisu refundowanych usług medycznych. – Nie możemy jednocześnie walczyć z aborcją i oferować jej wykonanie w ramach procedur medycznych, a więc jako środek zalecany dla ratowania zdrowia. W ten sposób nigdy nie uformujemy sumień naszych obywateli oraz nie uświadomimy im, że aborcja jest w istocie zabijaniem życia – podkreślił bp Pantelejmon. Z inicjatywy Patriarchatu Moskiewskiego działa w Rosji 50 kościelnych ośrodków obrony życia oraz 27 domów samotnej matki. Tylko w jednym z moskiewskich domów, prowadzonym przez prawosławne zakonnice oraz wolontariuszy, w ciągu ostatnich trzech lat urodziło się 120 dzieci.

Najważniejszym polem walki z aborcją w Rosji jest doprowadzenie do tego, aby nie była ona refundowana ze środków publicznych. W 2013 r. został zgłoszony projekt ustawy ograniczającej możliwość refundacji aborcji jedynie do dwóch przypadków: kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu albo gdy zagraża zdrowiu kobiety. Projekt poparła Cerkiew oraz patriarcha Cyryl. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi wezwał do radykalnego przeciwstawienia się zabijaniu dzieci nienarodzonych. Jak powiedział, aborcja to jedna z głównych plag współczesnej Rosji. W jego ocenie, gdyby udało się o połowę zmniejszyć jej rozmiary, Rosja wyszłaby z wielkich demograficznych kłopotów, w jakich znajduje się od wielu lat.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie