Dziury i luki

Klauzula sumienia nie jest zabezpieczona, konstytucyjne prawo do leczenia naruszane, a w prawie wyborczym są liczne luki. To tylko niektóre wnioski z informacji o działalności rzecznika praw obywatelskich za 2014 rok.

Profesor Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, pilnuje przestrzegania praw i wolności obywatelskich określonych w konstytucji oraz ustawach i rozporządzeniach. Informacja o działalności RPO za 2014 r. zawiera cały szereg przykładów problemów z przestrzeganiem praw i wolności obywatelskich w Polsce.
 

Dziurawa klauzula

W ubiegłym roku głośna była sprawa prof. Bogdana Chazana, który odmówił aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. Ginekologowi zarzucano, że złamał przepisy, które nakazują lekarzowi powołującemu się na klauzulę sumienia wskazanie innego, który dokona aborcji. Ponieważ profesor tego nie zrobił, został zwolniony z pracy, złożono na niego doniesienie do prokuratury oraz Naczelnej Izby Lekarskiej. Zarówno prokuratura, jak i NIL nie dopatrzyły się złamania prawa. Problemem zainteresowała się prof. Lipowicz, która stanęła po stronie prof. Chazana.
Stosowanie klauzuli sumienia jest uregulowane w ustawie o zawodach lekarza i dentysty. Mówi ona, że nikt nie może być pociągnięty do odpowiedzialności ani dyskryminowany z powodu odmowy udzielenia różnego rodzaju świadczeń z powołaniem się na klauzulę sumienia. Warto przy tym podkreślić, że prawo to wyraźnie gwarantują konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka oraz Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Z drugiej strony na państwie spoczywa obowiązek zapewnienia pacjentom dostępu do zgodnych z prawem świadczeń zdrowotnych bez zbędnej zwłoki. RPO zwróciła uwagę, że problem, jaki pojawił się w związku z decyzją prof. Chazana, wynika z wewnętrznej niespójności przepisów, które w niedostateczny sposób chronią prawo do klauzuli sumienia. Chodzi o obowiązek wskazania przez lekarza innej osoby, która przerwie ciążę, co w rzeczywistości oznacza współudział w aborcji. RPO uważa, że należy niezwłocznie znowelizować ustawę o zawodach lekarza i dentysty, gdyż „lekarz korzystający z klauzuli sumienia powinien mieć możliwość uczynienia tego w sposób pełny”. Naczelna Rada Lekarska złożyła do Trybunału Konstytucyjnego skargę na ograniczanie klauzuli sumienia.
 

Ograniczenie wolności zgromadzeń

Z inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego w 2012 r. parlament uchwalił nowelizację prawa o zgromadzeniach. Bezpośrednim powodem zmiany przepisów były zamieszki, do jakich doszło w czasie Marszu Niepodległości 11 listopada 2011 roku. RPO wraz z posłami PiS oraz TR zaskarżył nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego.

W ubiegłym roku TK podzielił stanowisko skarżących i uznał większość nowych zapisów za niezgodnych z ustawą zasadniczą. Między innmi zakwestionował przepis dający gminom możliwość zakazania organizacji zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie, a także wymaganą liczbę 15 osób, aby można było uznać, że to zgromadzenie. Ponadto TK stwierdził też niekonstytucyjność zapisu o terminie trzech dni roboczych, w jakim najpóźniej powinno dotrzeć do gminy zgłoszenie o zgromadzeniu.
 

Luki w prawie wyborczym

Nieprawidłowości, które wypaczyły wyniki ostatnich wyborów samorządowych, skierowały uwagę na kodeks wyborczy. RPO przeanalizował go z perspektyw praw obywateli. Zdaniem prof. Lipowicz, pracując nad niezbędną nowelizacją kodeksu, należy poszerzyć krąg wyborców uprawnionych do głosowania korespondencyjnego. RPO postuluje objęcie tym uprawnieniem osób w zaawansowanym wieku, czasowo chorych i z ograniczoną mobilnością. Okazuje się również, że istnieje nierówność wyborców w zależności od miejsca pobytu. Otóż wyborcy poza granicami kraju są zobowiązani do uiszczenia opłaty za głosowanie korespondencyjne, natomiast głosujący w kraju z takiej opłaty są zwolnieni.
Rzecznik odnosi się także do problemu głosów nieważnych. W ostatnich wyborach samorządowych ich liczba była tak duża, że z pewnością miała wpływ na ich wynik. RPO postuluje wprowadzenie procedury pozwalającej na skuteczne informowanie przez organy władzy publicznej każdego z wyborców o najważniejszych kwestiach związanych z wyborami w formie indywidualnego zawiadomienia.
Okazuje się, że problem z głosowaniem mają obywatele polscy na stałe mieszkający w państwach UE. Otóż jeśli chcą głosować w Polsce, muszą przedłożyć obwodowej komisji wyborczej ważny polski paszport oraz dokument potwierdzający, że stale zamieszkują za granicą. Wymóg posiadania paszportu stanowi dla wielu barierę, która sprawia, że w ogóle nie głosują. Wynika to z faktu, że często nie legitymują się ważnym polskim paszportem, a jedynie polskim dowodem osobistym. Takie przepisy nie przystają do sytuacji wciąż zwiększającej się grupy Polaków mieszkających na terenach przygranicznych. Zdaniem rzecznika trzeba od tego wymogu odstąpić, gdyż powoduje on poważne ograniczenie konstytucyjnych praw wyborczych.
RPO przekazała swoje uwagi i zalecenia do przewodniczącego komisji nadzwyczajnej do spraw zmian kodyfikacyjnych Sejmu i oczekuje na odpowiedź.
 

Trudny dostęp do opieki zdrowotnej

W Polsce pacjenci mają utrudniony dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej i długo oczekują na leczenie. Tymczasem konstytucja gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia, dlatego władze publiczne są zobowiązane stworzyć taki system, aby to konstytucyjne prawo nie było łamane. Przykładem nieprzestrzegania tej zasady jest na przykład dostępność do zabiegów usunięcia zaćmy. Na taką operację czeka prawie 400 tys. pacjentów, przeciętnie ponad półtora roku. Równie bulwersująca jest liczba oczeujących na zabiegi rehabilitacyjne, według danych NIK z grudnia 2013 r. w całej Polsce to prawie milion osób. RPO interweniowała w Ministerstwie Zdrowia.
Do października 2013 r. kraje członkowskie UE miały wprowadzić w życie unijne przepisy w sprawie stosowania transgranicznej opieki zdrowotnej. Chodzi o prawo obywateli państw UE do korzystania z opieki zdrowotnej w każdym z tych krajów. Większość państw wprowadziła odpowiednie prawo, w efekcie ich obywatele mogą bez przeszkód korzystać z usług medycznych w Polsce. Tymczasem w Polsce uchwalenie takich regulacji opóźniło się o rok, przez co polscy pacjenci nie mogli uzyskiwać zwrotu kosztów usług medycznych, z których skorzystali za granicą. RPO interweniowała w tej sprawie w Ministerstwie Zdrowia i u premiera. Pacjenci zaczęli dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Przepisy uchwalono dopiero w październiku 2014 roku.
Na przełomie 2013 i 2014 r. doszło do dezorganizacji pracy aptek. Wynikało to ze zbyt późnego ogłoszenia przez Ministerstwo Zdrowia listy leków refundowanych. Resort zrobił to 23 grudnia, a więc farmaceuci mieli jedynie 8 dni, wliczając w to święta, na dostosowanie cen do nowego wykazu. Kolejne wykazy leków refundowanych ogłoszone zostały w marcu, maju oraz lipcu i również ukazały się kilka dni przed wejściem w życie. RPO interweniowała u ministra zdrowia, że naruszył zasadę 14-dniowego okresu vacatio legis (czas między ogłoszeniem prawa a jego wejściem w życie).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie