Arkana nowej władzy

Nowy prezydent RP pochodzi z Krakowa. Jego zaplecze eksperckie też, bo to matecznik myśli konserwatywnej.

Przy okazji spekulacji na ten temat tego, kto będzie tworzył grono najbliższych doradców prezydenta Andrzeja Dudy, padają różne nazwiska, ale łączy je jedno: są to najczęściej eksperci współpracujący od lat z Ośrodkiem Myśli Politycznej i/lub publikujący w dwumiesięczniku „Arcana”. Niektórzy dorzucają jeszcze (ze względu na wiek prezydenta) kilku bardzo aktywnych ostatnio młodych analityków Klubu Jagiellońskiego. Wszystkie te instytucje działają w Krakowie, w najbliższym sąsiedztwie Rynku Głównego, i blisko ze sobą współpracują. Profesor Andrzej Nowak – jeszcze jako redaktor naczelny „Arcanów” – spotykał się wielokrotnie z prof. Normanem Podhoretzem, twórcą kwartalnika „Commentary”, który odegrał fundamentalną rolę w odrodzeniu neokonserwatyzmu w Stanach Zjednoczonych. Podczas jednej z takich rozmów Podhoretz zwrócił mu uwagę, by zbyt wiele nie obiecywał sobie po aktywnych politykach.

Są bowiem zbyt zajęci i nie mają czasu na czytanie. Prawdziwym celem takich pism jak „Commentary” czy „Arcana” jest natomiast dotarcie do tych, którzy politykami dopiero będą. Andrzej Nowak zajęty jest dziś głównie pisaniem książek, ale może z satysfakcją stwierdzić, że cel, jaki stawiał mu Podhoretz, został zrealizowany. W pewnym sensie wychował idące właśnie po władzę pokolenie polityków. – Tak jak nie byłoby prezydentury Reagana bez „Commentary”, tak trudno sobie wyobrazić dzisiejszą polską prawicę bez „Arcanów” czy OMP – przekonuje Wojciech Kolarski, najbliższy współpracownik Andrzeja Dudy.

Polską rządzą seminaria

Profesor Ryszard Legutko – pierwszy prezes założonego w 1992 r. Ośrodka Myśli Politycznej – lubił w tamtych latach mawiać, że w Warszawie żyje trzech konserwatystów: Cichocki, Gawin i Karłowicz. Reszta jest w Krakowie. Niezbyt przesadzał, bo faktycznie przez całą pierwszą dekadę III Rzeczypospolitej w przestrzeni publicznej całkowicie dominowali ludzie o lewicowych przekonaniach. Wyjątek stanowił Kraków, gdzie jeszcze przed 1989 r. wokół podziemnego kwartalnika „Arka”, wydawanego przez Jana Polkowskiego, zaczęło się kształtować środowisko konserwatywne, nawiązujące nie tylko do tradycji polskich, ale i współczesnych koncepcji zachodnich. Ale tamto środowisko (może poza Janem Rokitą) nie odegrało znaczącej roli w polskiej polityce. Aż do 2005 roku.

Dopiero wygrana Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich otworzyła Duży Pałac dla konserwatystów. Zbudowali oni intelektualne zaplecze nowej kancelarii, organizując słynne seminaria w Lucieniu. Wyobraźnia ludzi kształtujących polską politykę zawsze była owocem konkretnych lektur i intelektualnych debat. Dariusz Gawin (wówczas jeden z gospodarzy Lucienia, dziś wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego) mawia, że Polską rządzą seminaria. Z nich wyrastają książki, w ich trakcie kształtuje się sposób myślenia, ale też tworzą się związki pokoleniowe. Przez lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego definicja Gawina w jakimś sensie się sprawdziła. Bez względu na polityczne wzloty i upadki prawicy od 2005 r. myśl konserwatywna zaczęła zdecydowanie dominować na rynku idei.

Ośrodek fermentu ideowego

„Arcana” to nie tylko pismo, bo także wydawnictwo, portal, ale przede wszystkim pewne środowisko naukowców, pisarzy, poetów, publicystów. Dwumiesięcznik od Andrzeja Nowaka przejął na dwa lata Krzysztof Szczerski, by przekazać go w tym roku Andrzejowi Waśce. Wszyscy trzej są profesorami Uniwersytetu Jagiellońskiego, dwaj ostatni uczestniczyli już w aktywnej polityce w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Profesor Antoni Dudek (też krakus), który w „Arcanach” wydał swoje najważniejsze książki, choć politycznie zajmuje miejsce obserwatora, wciąż ma duży sentyment do tego środowiska. – Poszerza ono spektrum dyskusji publicznej w naszym kraju i jest ważnym ośrodkiem fermentu ideowego, bez którego nasze życie polityczne byłoby uboższe – przekonywał niedawno na łamach „Gościa”. Przekonywanie jest potrzebne, bo obraz „Arcanów” prezentowany przez polityczną i intelektualną konkurencję wygląda zgoła odmiennie.

Widać na nim prawicowych fundamentalistów i „odklejonych” od realnych problemów profesorów, wciąż tkwiących w mrokach średniowiecza. Ale to właśnie w „Arcanach” mógł się ukazać głośny wywiad Andrzeja Nowaka z Eugeniuszem Smolarem, jedna z ważniejszych debat ostatniej dekady na temat wojny polsko-polskiej. Oczywiście przemilczana przez media głównego nurtu. – „Pismo skupia się na problemach realnych, a nie wydumanych. W tym środowisku toczyliśmy ważne dyskusje na aktualne tematy, bo zawsze interesował nas przede wszystkim nowoczesny świat tradycyjnych wartości – tłumaczy K. Szczerski. Od sierpnia były naczelny „Arcanów” będzie jedną z najważniejszych postaci kancelarii Prezydenta RP. Z całym dobrodziejstwem krakowskiego inwentarza.

– Chcemy, by była to prezydentura silnie zakorzeniona intelektualnie. Na pewno nastąpi teraz otwarcie na środowiska, które dotąd funkcjonowały ma marginesie debaty publicznej. Tak się bowiem przez ostatnie lata działo, że to, co w Warszawie było traktowane właśnie marginalnie, w Krakowie stawało się przedmiotem ożywionych sporów o sprawy dla Polski istotne – mówi Krzysztof Szczerski.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie