Konstytucja do przeglądu

Założeniem obecnej konstytucji był kompromis, co doprowadziło do przyjęcia nieprecyzyjnych zapisów, które wywołują spory.

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego nasilił postulaty zmiany, a nawet uchwalenia nowej konstytucji. Jednak w panującej obecnie atmosferze ostrego sporu politycznego szanse na nowelizację są minimalne, a na przyjęcie nowej żadne. A szkoda, bo wiele rozwiązań ustawy zasadniczej wymaga zmian, konieczne są też uzupełnienia.

Konstytucja kompromisu

Dominującym elementem obecnej konstytucji jest „duch kompromisu”. Wynika on z okoliczności, w jakich powstawała. Opracowała ją Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego składająca się z posłów i senatorów z parlamentu wyłonionego w 1993 roku. Był on zdominowany przez ugrupowania postkomunistyczne – 66 proc. mandatów otrzymały SLD i PSL. Dwa pozostałe, będące w mniejszości, ugrupowania – Unia Wolności i Unia Pracy – choć wywodziły się z „Solidarności”, z pewnością prawicą nie były. Między innymi dlatego dziś niektórzy politycy prawicy wyrażają się o ustawie zasadniczej bardzo negatywnie, niezależnie od jej zawartości.

Jednak SLD nie zdecydowało się wykorzystać przewagi politycznej do narzucenia tylko swoich rozwiązań. Dla lidera postkomunistów Aleksandra Kwaśniewskiego, który przez pierwsze dwa lata stał na czele Komisji Konstytucyjnej, istotne było, aby reprezentowana przez niego formacja zyskała na trwałe demokratyczny mandat. Konstytucja miała legitymizować postkomunistów jako równoprawnych uczestników sceny politycznej. Chodziło o potwierdzenie w najwyższym akcie prawnym okrągłostołowych ustaleń. Treść merytoryczna miała dla postkomunistów mniejsze znaczenie, chodziło o wypracowanie rozwiązań, które by nie wzbudzały zbyt dużych kontrowersji i o to, aby ustawa zasadnicza została uchwalona za rządów lewicy. W efekcie powstał akt, który jest efektem gry interesów i ustępstw. Aleksander Kwaśniewski zgadzał się na nie, gdyż chciał, aby SLD – jako twórca ustawy zasadniczej – stała się jednym z założycieli III RP.

Projekt został przyjęty przez Komisję Konstytucyjną w styczniu 1997 r., a 25 maja zyskał poparcie Polaków w referendum. Uczestniczyło w nim prawie 43 proc. uprawnionych, „za” głosowało prawie 53 proc., czyli opowiedziało się za nią ponad 6 mln osób. Została więc przyjęta przy niskiej frekwencji niewielką większością. Nie ma zatem mocnej legitymacji społecznej. Weszła w życie w październiku tego samego roku.

Spór o „krzesło”

W ciągu 19 lat od uchwalenia konstytucji często pojawiały się postulaty jej nowelizacji, ale nie udało się zebrać do tego większości dwóch trzecich posłów, a taki jest warunek zmiany. Choć są dwa wyjątki. W 2006 r. Sejm wprowadził poprawkę umożliwiającą dokonywanie ekstradycji m.in. na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Z kolei w 2009 r. zdecydował, że do Sejmu czy Senatu nie może być wybrana osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego. W tej ostatniej noweli chodziło o uniemożliwienie startu w wyborach politykom Samoobrony, a konkretnie Andrzejowi Lepperowi.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • JAWA25
    05.05.2017 13:03
    "nie wiadomo na przykład, co ma być podstawą stwierdzenia przedwczesnego zgonu prezydenta" Art. 131 głosi m.in "Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta w razie: 1) śmierci Prezydenta" itd.
    A jak ma to brzmieć, żeby było dobrze?
    25 Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych mówi:
    "W razie usunięcia prezydenta z urzędu bądź jego śmierci lub ustąpienia prezydentem zostaje wiceprezydent"
    jakoś nie określa, co ma być podstawą stwierdzenia zgonu.
    Art.40 Konstytucji Marcowej "Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może sprawować urzędu, oraz w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej wskutek śmierci, zrzeczenia się lub innej przyczyny, zastępuje go Marszałek Sejmu" też milczał o "podstawie stwierdzenia zgonu".
  • JAWA25
    05.05.2017 13:09
    "B. Komorowski objął ten urząd na podstawie informacji medialnych" nie "objął urząd" (jakby został już na stałe bez potrzeby wyborów) tylko chwilowo przejął pełnienie obowiązków (objąć urząd prezydenta mógł dopiero po wyborach). Pretensja zaś osobliwa, państwo po tej katastrofie powinno być bez głowy? Marszałek Sejmu jest bądź co bądź etatowym zastępcą Prezydenta.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie

    Forum: ostatnio poruszane wątki