To nie po chrześcijańsku

Nie da się pogodzić nacjonalizmu, który uznaje własny naród za nadrzędny wobec innych, z nauczaniem Kościoła.

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się oskarżenia wobec Kościoła, że toleruje, a nawet wspiera ruchy nacjonalistyczne, a racjonalnie wypowiadając się na temat przyjmowania uchodźców, szerzy nietolerancję, czy wręcz ksenofobię. Oskarżenia te nie mają potwierdzenia w faktach, a przypisywane duchownym negatywne postawy są sprzeczne z nauczaniem Kościoła i przez nich potępiane.

Skala problemu

Niewątpliwie w Polsce występuje zjawisko narodowego radykalizmu, choć jego skala nie jest tak wielka, jak próbują przedstawiać środowiska lewicowe. Występują przypadki pobicia ludzi o odmiennym kolorze skóry czy innej narodowości – „Gazeta Wyborcza” obliczyła, że od września ubiegłego roku zdarzyło się to 22 razy. Niedawno we Wrocławiu spalono kukłę Żyda. Na marszach organizowanych przez środowiska odwołujące się do tradycji narodowych pojawiają się nacjonalistyczne hasła, np. „Śmierć wrogom ojczyzny”, czy rasistowskie okrzyki w rodzaju „Europa dla białych, HIV dla Afryki”. W internecie pełno jest rasistowskich hejtów. Zdarza się, że środowiska przestępcze odwołują się do ideologii nacjonalistycznej. Nie można udawać, że tych zjawisk nie ma, ale to wciąż margines, ścigany przez prokuraturę, nieakceptowany przez żadną liczącą się partię polityczną, a już na pewno nie przez Kościół katolicki. Dla oceny problemu we właściwych proporcjach warto zapoznać się z sytuacją Żydów we Francji, gdzie antysemityzm przybrał takie rozmiary, że uciekają oni z tego kraju.

Ponieważ istnieje trudność ze znalezieniem licznych przykładów rasizmu czy ksenofobii, lewica zaczyna nazywać tak pozytywne zachowania patriotyczne. Stąd wywieszanie biało-czerwonych flag, oddawanie czci żołnierzom niezłomnym czy śpiewanie „Boże, coś Polskę” stają się dla lewicy przejawem nacjonalizmu.

Nowym pretekstem do nagonki na środowiska prawicowe jest kwestia stosunku do uchodźców. Sprawa ta jest traktowana przez lewicę ideologicznie – każdy, kto wyraża choćby najmniejsze wątpliwości wobec przyjmowania w Polsce imigrantów, jest uznawany za skrajnego ksenofoba. Tymczasem pytania, na jakich zasadach mamy otworzyć swoje granice dla uchodźców, są przejawem odpowiedzialności i często troski o nich.

Kościół oskarżony

O sprzyjanie postawom nacjonalistycznym, wręcz promowanie ich, jest oskarżany Kościół katolicki. Owszem, zdarzają pojedyncze przypadki takich zachowań, jak kontrowersyjna działalność duszpasterska ks. Jacka Międlara wśród członków Obozu Narodowo-Radykalnego. Jednak gdy wygłosił on w czasie homilii treści, które zostały odczytane jako antysemickie, rekcja była natychmiastowa – kuria w Białymstoku zapewniła, że Kościołowi obcy jest jakikolwiek nacjonalizm, a przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wyraził „zdecydowaną dezaprobatę dla wykorzystywania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej”. Także w niedostrzeżonym szerzej komunikacie z Sesji Rady Biskupów Diecezjalnych z 2 maja biskupi przypomnieli, czym jest prawdziwy patriotyzm, i potępili nacjonalizm, a przy okazji także kosmopolityzm.

Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że Kościół prowadzi duszpasterstwo środowisk, które odwołują się do patriotyzmu, np. kibiców piłki nożnej. Środowisko to jest zróżnicowane i często przejawia skrajne zachowania, łącznie w wywieszaniem na stadionach rasistowskich haseł. Duszpasterze nie mogą jednak pozostawiać ich z tego powodu bez opieki, lecz starają się wskazywać prawdziwy patriotyzm bez skrajnego nacjonalizmu.

Opieki Kościoła wymagają również środowiska narodowo-radykalne, które deklarują przywiązanie do wiary. Trzeba mieć świadomość, że przeważająca większość ich członków to katolicy, szczerze wierzący w Boga. Problem polega na tym, że niewłaściwie rozumiana koncepcja narodu prowadzi ich do konfliktu z zasadami wiary. Obecność wśród nich kapłanów nie może oznaczać akceptacji dla skrajnych poglądów, lecz powinna być okazją do pracy formacyjnej, wskazania błędów nacjonalistycznej ideologii.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • eeee
    18.06.2016 01:28
    Nie każdy nacjonalizm taki jest. To jest kwestia faktów, a nie opinii. Można by trochę na ten temat poczytać, zanim się coś napisze? O nacjonalizmie dużo pisał np. G.K. Chesterton - warto się zapoznać.
  • Marek144
    18.06.2016 08:47
    Ciekawy komentarz o. Dariusza Kowalczyka:
    http://idziemy.pl/komentarze/kaplan-pachnacy-narodowcami/
  • Paweł.
    18.06.2016 10:17
    Portal katolicki cytujący "Gazetę Wyborczą" w artykule... sama prawda. Bez komentarza.
  • Tinka
    27.06.2016 16:23
    Bardzo brzydki obraz katolika wyłania się z tych komentarzy. Zdają się potwierdzać to, czego autor próbował zaprzeczyć w pierwszej części. Zarzuca się kościołowi... a przecież kościół to wspólnota, czyli również ci, którzy tu piszą. Mam tylko nadzieję, że wszyscy nacjonaliści zebrali się, by komentować ten artykuł.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie