Migawki wileńskie

My na samych opiekach Matki Bożej – mówi Piotr Termen, organista z Ostrej Bramy. – W czym panu pomogła? – pytam. – Jak to w czym? Przecież do dziś żyję. Wilnu też pomaga, bo każdego dnia piękniejsze.

Po Wilnie, które Czesław Miłosz nazwał miastem prowincjonalnym, stworzonym na miarę człowieka, chodzi się, spotykając ludzi ze swoimi wielkimi historiami. Każda z nich składa się na wielką historię miasta.

Muzyka i płacz

Piotr Termen od 1961 r. gra na organach w Ostrej Bramie i w pobliskim kościele św. Teresy. Wcześniej przez lata był kierownikiem zespołu „Wilia”: – Matka Ostrobramska jest najbliżej nas, można na Nią popatrzeć prawie twarzą w twarz. Inne Matki Boże są daleko.

Codziennie o dziewiątej rano i o piątej po południu przychodzi grać na Mszach polskich przed Najświętszą Panienką. – Mój tatuś był organistą w Kluszczanach (na terenie dzisiejszej Białorusi). W dzieciństwie od niego uczyłem się grać i jeszcze dzisiaj się uczę. Moja żona śpiewała w chórze ostrobramskim tak mocnym sopranem, że nie trzeba było mikrofonu. Teraz żona i drugi sopran nie żyją, a cztery inne soprany wyjechały za granicę za pracą, no i chór coraz mniejszy. Lata biegną jak jeden dzień. Pan Bóg, któremu hołd oddajemy, stale nas prowadzi.

Ponieważ piszczałki organów w Ostrej Bramie stoją na ulicy i nie tak dobrze je słychać, pan Piotr prowadzi nas na chór kościoła św. Teresy. Od Ostrej Bramy przechodzimy tam ciasnym korytarzem, a potem wspinamy się po schodach. Pan Piotr pokazuje kunszt organistowski i gra Rotę, aż trzęsą się mury. Podkładamy pod melodię słowa: „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród”. Widzę, że jakiś mężczyzna, klęczący w ławce, płacze.

Pod niebem

Romuald Mieczkowski, poeta, pisarz, założyciel pisma „Znad Wilii”, całe życie pisze o swoim mieście. – Tu nie ma nadzwyczajnych bogactw naturalnych, nawet gleba nie jest tak żyzna jak gdzie indziej – mówi. – Te braki wynagrodził Stwórca krajobrazem, który mimo północnej aury zachwyca pięknem lasów, zapachem łąk, wyniosłością pagórków, łagodnym biegiem rzek, spokojną taflą jezior, a nad tym wszystkim – niezwykłą majestatycznością nieba. Od wieków żyli pod nim razem Litwini, Polacy, Żydzi, Białorusini, Rosjanie, Tatarzy, Karaimi.

Mieczkowski jest przekonany, że wszelkie braki przyrody kompensuje bogactwo talentów ludzi, którzy tutaj żyli i tworzyli. – W czasach gdy nie istniało pojęcie obywatelstwa w dzisiejszym rozumieniu nadawali Wilnu cechy europejskości. Wzbogacali je miejscowi, ale i przybyli artyści oraz rzemieślnicy również z odległych krajów, którzy stawali się obywatelami trzeciej stolicy Litwy – po Kiernowie i Trokach. Bez udziału Włochów, Szwajcarów i Niemców nie powstałby tak europejski gród, w którym rozbrzmiewał również język polski, kształtujący nie tylko lokalne tradycje literackie, ale na pewnym etapie historii ogólnopolskie.

Betlejem miłosierdzia

Ksiądz Mariusz Marszałek jest sekretarzem arcybiskupa Wilna Gintarasa Grusasa, którego imię po polsku znaczy bursztyn. Posługuje też w sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Pochodzi z diecezji łódzkiej, ale został wyświęcony w katedrze wileńskiej w 2011 roku. Jest przekonany, że Wilno to wyjątkowe miasto, bo pokazuje, czym w praktyce jest Boże miłosierdzie. Zamieszkują je ludzie różnych narodowości, którzy nieustannie próbują budować jedność.

– Wilno to Betlejem Bożego miłosierdzia – uważa. – Dopiero przyjazd tutaj s. Faustyny i jej spotkanie z bł. ks. Sopoćką pozwoliły na realizację życzenia Pana Jezusa, który chciał, żeby powstał obraz Jezusa Miłosiernego. W Wilnie została podyktowana Koronka do Bożego Miłosierdzia. Zachował się tzw. domek św. Faustyny, czyli jeden z budynków dawnego klasztoru sióstr MB Miłosierdzia, gdzie Pan Jezus objawił się i podyktował modlitwę. Tutaj też miało swoje początki Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego. Tu zawiązała się tzw. szóstka, która w 1942 r. złożyła prywatne śluby. Inicjatorem zapisywania „Dzienniczka” przez s. Faustynę był bł. ks. Sopoćko, więc w Wilnie powstała idea jego pisania.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie