Pogoda dla frankowiczów

Fundusz „1000+”, wolność za klucze, zwrot spreadów – to kilka spośród rozwiązań, które mogą się znaleźć w prezydenckiej ustawie o frankowiczach.

Prezydencka ustawa mająca umożliwić przeliczenie kredytów z franków na złotówki po tzw. sprawiedliwym kursie jest już prawie gotowa. Rzecznik finansowy wydał korzystną dla frankowiczów opinię. Z kolei warszawski sąd stwierdził (w nieprawomocnym wyroku), że kredyt przedstawiany jako frankowy od początku był złotówkowy, więc klient banku powinien był płacić niższe odsetki. Wszystko to daje kredytobiorcom nadzieję na poprawę sytuacji.

Według Biura Informacji Kredytowej (instytucja, której udziałowcami są banki) liczba czynnych kredytów, których wysokość zależy od kursu szwajcarskiej waluty, przekracza 530 tys. Zadłużonych jest łącznie 907 tys. Polaków. Łączna suma długów wynosi ponad 136 mld zł. Mniej więcej co trzydziesty kredytobiorca ma tak poważne problemy ze spłatą zadłużenia, że grozi mu spotkanie z komornikiem. Normą jest to, że frankowicze mają do spłacenia więcej, niż pożyczyli.

Frankowicze przedstawili prezydenckim ekspertom własną propozycję rozwiązania, którą nazwali „1000+”. Chcą, by powstał fundusz sfinansowany przez banki. Klient płaciłby ratę taką jak obecnie. Jednocześnie wyliczano by, ile wyniosłaby jej wysokość, gdyby trzymano się kursu franka z dnia udzielenia kredytu. Ta druga rata byłaby niższa. Różnicę zwracano by klientowi z pieniędzy funduszu.

– Na takim rozwiązaniu nic nie tracą banki ani klienci. Koszt przewalutowania nie byłby ponoszony za jednym razem, ale byłby rozkładany na poszczególne raty. Nasza propozycja została pozytywnie odebrana przez Kancelarię Prezydenta – tłumaczy Mariusz Zając ze Stowarzyszenia „Stop bankowemu bezprawiu”. Frankowicze uważają też, że dzięki temu rozwiązaniu banki nie będą mogły pozywać Polski przed międzynarodowymi sądami arbitrażowymi.

Cztery warianty

Przepisy zaproponowane przez prezydenta opierają się na tzw. sprawiedliwym kursie. Kredytów indeksowanych, potocznie nazywanych frankowymi, udzielano głównie w latach 2005–2009. Skoro cena franka szwajcarskiego bardzo się od tego czasu zmieniła, to jaki kurs jest sprawiedliwy? Prezydenccy eksperci zapowiadają, że do wyboru będzie jeden z czterech wariantów.

– Po pierwsze ten początkowy, który jest przedstawiony w kalkulatorze kredytowym kancelarii – tłumaczył prof. Jarosław Mielcarek, ekonomista. – Drugi wariant to zmodyfikowana wersja pierwszego. Przy jego obliczeniu przyjmuje się najpierw spłatę odsetek, a potem kapitału – odwrotnie niż w podstawowej koncepcji. Po trzecie kurs sprawiedliwy wynikający z teorii kursu sprawiedliwego, którą specjalnie opracowałem dla tych potrzeb (...). I czwarty rodzaj kursu, który można nazwać kursem równowagi wynikającym z hipotezy stóp procentowych.

Dla niewtajemniczonych może to brzmieć mało zrozumiale. Wiadomo jednak, że to banki miałyby obowiązek poinformować klienta, ile będzie płacił w razie wyboru danego wariantu. Frankowicz będzie też mógł sam dokonać wyliczenia i wysłać je bankowi. Jeśli ten nie odpowie, wyliczenie będzie obowiązywało.

Klucze za wolność

Inna propozycja prezydenta to możliwość oddania mieszkania w zamian za umorzenie długu. Umowy hipoteczne zawierano w taki sposób, że często to nie wystarczało. Przykład: Kowalski wziął kredyt w wysokości 350 tys. zł i za taką kwotę kupił mieszkanie. Spłacał raty, ale zmiana kursu franka spowodowała, że kredyt urósł do 500 tys. W tej sytuacji nawet gdyby oddał mieszkanie bankowi, to musiałby jeszcze dopłacić 150 tys. zł. Zgodnie z pomysłem prezydenckich ekspertów po oddaniu kluczy dług przestawałby istnieć. Taki wariant to jednak ostateczność.

– Według naszych informacji nie więcej niż 1 proc. kredytobiorców byłoby chętnych na takie rozwiązanie – komentuje Arkadiusz Szcześniak ze Stowarzyszenia „Stop bankowemu bezprawiu”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie