Śląska perła

Wśród propozycji ciekawych zamków i pałaców, które warto odwiedzić podczas wakacyjnych wyjazdów, nie mogło zabraknąć Pławniowic. Każdego roku to urokliwe miejsce odwiedzają tysiące turystów.



Pałac w Pławniowicach jest jednym z najpiękniejszych miejsc Śląska.

To jedno z najpiękniejszych miejsc Śląska, a nie waham się powiedzieć, że również południowej części Polski – zachęca do przyjazdu ks. dr Krystian Worbs, gospodarz obiektu i zarazem proboszcz miejscowej parafii. – A dojechać jest bardzo prosto, wystarczy zjechać z autostrady A4 i po 3 km jest się już na miejscu.

Zabytkowy pałac wybudowany został przez hrabiego Franciszka Ballestrema w latach 1882 – 1885. Oficjalnym zakończeniem budowy było poświęcenie kaplicy, które odbyło się 15 października 1885 roku. – Hrabia Franciszek był głęboko wierzącym katolikiem, znanym przede wszystkim z wielkiej czci Maryi, dlatego kaplica jest pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP. Na dziedzińcu pałacowym stoi dużą figura Matki Chrystusa, stąd to miejsce nazywane było dziedzińcem maryjnym, a na zwieńczeniu zachodniego skrzydła pałacu znajduje się obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy – opowiada ks. Worbs.

Pałac i otaczający go park są własnością diecezji gliwickiej. To na jej barkach spoczęła troska o ich uratowanie. – Dzięki wielu staraniom, pracy i poświęceniu ludzi, udało się zabytek uratować od zniszczenia i przywrócić mu pierwotny wygląd – nie kryje zadowolenia ks. K. Worbs. – Po kilku latach remontów obiekt może tylko zachwycać. Dziś jest miejscem rekolekcji i dni skupienia dla wiernych, nie tylko z diecezji gliwickiej. Dzięki zapleczu noclegowemu do Pławniowic przyjeżdża wielu zagranicznych gości, odbywają się sympozja, konferencje i szkolenia.




W pałacu można zwiedzić kilka pomieszczeń reprezentacyjnych. Na zdjęciu dawna jadalnia, które obecnie pełni funkcję sali koncertowej.

Turyści mogą zwiedzić odrestaurowane sale reprezentacyjne dawnej magnackiej rezydencji. – Z wielką starannością został odnowiony gabinet hrabiego, z ciekawymi meblami. Z niego przechodzi się do biblioteki, później do tzw. sali zielonej, jadalni, która obecnie pełni funkcję sali koncertowej, a na końcu można podziwiać rokokowy salonik – opowiada ks. Krystian Worbs. W bibliotece można oglądać niezwykłe eksponaty z Afryki i Ameryki Południowej. To dar pochodzącego z Rudna misjonarza o. Gotfryda Marxa.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie