O upomnieniu braterskim

[20:39] ksiadz_na_czacie3: Sz. Boże
[20:39] ksiadz_na_czacie3: Wszystkim
[21:00] ksiadz_na_czacie3: pogadajmy o upomnieniu braterskim
[21:01] ksiadz_na_czacie3: w pacierzu są wymieniane dobre uczynki co do duszy....
[21:01] ksiadz_na_czacie3: m. in. grzeszących upominać
[21:02] Lidia: nie umiejących pouczać
[21:02] Lars: a jak się nie upomni to wina spada na tego kto nie upomniał w dodatku:)
[21:02] Lidia: wątpiącym dobrze radzić
[21:02] Lidia: krzywdy cierpliwie znosić
[21:02] Lidia: modlić się za żywych i umarłych
[21:02] ksiadz_na_czacie3: te obowiązki wynikają ze zobowiązań, o których dziś słyszeliśmy w kościołach
[21:02] keharito: w Ewangelii
[21:03] ksiadz_na_czacie3: myślę, że trzeba być człowiekiem dojrzałym, żeby :
[21:03] ksiadz_na_czacie3: 1) upominać
[21:03] ksiadz_na_czacie3: 2) przyjmować upomnienia
[21:03] karola_: ale tez trzeba wiedzieć czy dobrze upominamy i czy upomnienie jest potrzebne
[21:04] ksiadz_na_czacie3: nie wiadomo do końca co trudniejsze
[21:04] szalom: trudno jest upominać drugiego człowieka
[21:04] keharito: ale nikt z nas do końca nie jest dojrzały
[21:04] ksiadz_na_czacie3: upomnieć czy przyjąć upomnienie
[21:04] donia: łatwiej upominać niż upomnienia przyjmować
[21:04] karola_: to i to
[21:04] Jurek1: tak trzeba być człowiekiem dojrzałym, by przyjmować upomnienia
[21:04] Lars: trzeba być dojrzałym by upominać - :) to ważniejsze
[21:05] Jurek1: ale też trzeba być człowiekiem wiary
[21:05] karola_: ale ja myślę ze nie każdy dojrzały umie przyjąć upomnienie
[21:05] baranek: trudno jest upominać z miłością
[21:05] ksiadz_na_czacie3: upominanie to poważne zobowiązanie moralne
[21:05] sosnowiczanka: ksiądz trzeba mieć dużo odwagi by upomnieć, ale z miłością braterską...
[21:05] Awa: upominać tam gdzie jest nadzieja że będzie żal i zrozumienie inaczej ten ktoś jeszcze bardziej się na nas zaweźmie i będzie zawzięty w grzechu
[21:05] Lidia: upomnieniem można też urazić człowieka nieraz
[21:05] szalom: a dojrzałość tego kogo upominany?
[21:05] ksiadz_na_czacie3: upominanie bez miłości nie jest braterskie
[21:05] donia: trzeba to robić umiejętnie
[21:06] Jurek1: tak , ale , prawdziwy człowiek umie przyjąć upomnienie
[21:06] Jurek1: i je rozważyć w sercu
[21:06] ksiadz_na_czacie3: na czym polega ta miłość w upomnieniu ?
[21:06] sosnowiczanka: upomnienie samo od siebie tak by komuś dokopać, nie jest braterskie
[21:06] Lars: Jurek - zacznijmy od upominającego - w kolejności :)
[21:06] Jurek1: miłość jest najważniejsza
[21:06] Awa: nie krytykujemy
[21:06] Jurek1: miłość bliźniego
[21:06] Awa: dla samego krytykowania
[21:06] ksiadz_na_czacie3: czego ta miłość dotyczy tak ostatecznie
[21:06] donia: ks. według mnie polega na trosce o dobro upominanego
[21:07] keharito: nie zamieniamy upomnienia w obmowę
[21:07] szalom: tego że chcemy dobra tej osoby
[21:07] Awa: nawrócenia do dobrego
[21:07] ksiadz_na_czacie3: o jakie dobro donia ?
[21:07] Lars: donia upominanie jest obowiązkiem
[21:07] Lars: tak dzisiaj jest w czytaniu
[21:07] keharito: ta miłość dotyczy relacji z Bogiem danej osoby
[21:08] ksiadz_na_czacie3: co znaczy u Ezechiela " umrze ze względu na swoje występki " ?
[21:08] Jurek1: i Boga z człowiekiem
[21:08] szalom: nie będzie zbawiony
[21:08] Lars: odejdzie od Boga - a to śmierć
[21:08] keharito: grzech zawsze sprowadza śmierć
[21:08] ksiadz_na_czacie3: właśnie brak upomnienia to brak troski o zbawienie bliźniego
[21:09] ksiadz_na_czacie3: brak miłości
[21:09] szalom: a kto jest moim bliźnim?
[21:09] sim_pet: każdy :D
[21:09] Awa: a czy można upominać jak samemu jest się grzesznym?
[21:10] Jurek1: na pewno, bo miłość łaskawa jest...
[21:10] ksiadz_na_czacie3: nawet trzeba
[21:10] Awa: to tak jak z ta belką i zadrą
[21:10] sim_pet: moim zdaniem swoim życiem trzeba dawać przykład
[21:10] ksiadz_na_czacie3: przecież wszyscy jesteśmy grzeszni
[21:10] Jurek1: ja uważam że tak
[21:10] sim_pet: a nie otaczać się pięknymi słowami i pouczeniami jeśli swoim życiem nie pokazujemy
[21:10] Lidia: Awa wtedy nikt by się nie upominał, bo każdy jakąś belkę ma w swoim oku
[21:10] sim_pet: tego co głosimy!
[21:10] Awa: Lidia no i właśnie głupio tak jakoś
[21:10] Lidia: ale tu chodzi o drugiego człowieka a nie o Ciebie
[21:11] Lidia: Awa, jak mądry to zrozumie:)
[21:11] ksiadz_na_czacie3: z powodu "głupio jakoś" nie wolno nam lekceważyć istotnego dobra bliźnich
[21:11] ksiadz_na_czacie3: najistotniejszego
[21:11] sim_pet: więc jak ksiądz myśli czy można na siłę zmuszać do wiary ?
[21:12] Jurek1: należy uważać aby przy upominaniu kogoś nie skrzywdzić
[21:12] sim_pet: dla dobra jednostki ?
[21:12] ksiadz_na_czacie3: oczywiście że upominający musi się starać aby sam się poprawiał w kwestii w jakiej upomina innych i we wszystkich innych
[21:12] donia: tak się zastanawiam, nie będzie problemu belki i źdźbła jeśli będziemy się starali żyć w prawdzie
[21:12] Awa: bo inaczej będzie ,,uczył Marcin Marcina
[21:12] ksiadz_na_czacie3: właśnie Awo
[21:13] Lars: Awa inaczej to będzie hipokryta
[21:13] donia: i wtedy będziemy wiarygodni dla upominanego
[21:13] Jurek1: jednak wszyscy jesteśmy grzeszni
[21:13] Lidia: chodzi oto żeby zapobiegać a nie pozwalać
[21:13] Lars: Jurek i co z tego?
[21:13] Lars: wspólnie się poprawiamy upominając - Jurek
[21:14] sim_pet: Lars ma racje :D
[21:14] ksiadz_na_czacie3: jeżeli upominamy bez miłości to co się dzieje
[21:14] Lidia: Lars jednak niektórzy mają "klapki na oczach":)
[21:14] donia: wtedy jest bunt
[21:14] sim_pet: problem natomiast tkwi w tym ze ludzie nie potrafią rozmawiać i na dodatek nie dają wyboru lecz stawiają sprawę tak ma być i tyle
[21:14] ksiadz_na_czacie3: bez miłości, która nie wyrządza krzywdy bliźniemu
[21:14] sosnowiczanka: odwrotny skutek odnosi nasze upominanie
[21:14] sosnowiczanka: ks.
[21:14] szalom: ranimy drugą osobę
[21:14] Jurek1: tak , ale mimo wszystko, na pewno upadamy
[21:14] Lars: to oddalamy się od miłości i jesteśmy winni upadku bliźniego
[21:14] Lars: jak zgrzeszy

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie