Czy podlegamy wpływom złego ducha? Bać się, czy nie?

[21:00] ksiadz_na_czacie11: no teraz to już. zaczynamy
[21:01] Artchi: ja uważam że podlegamy wpływom złego ducha
[21:01] ksiadz_na_czacie11: no dobra. czytaliście dzisiejszą Ewangelię?
[21:01] langusta_: yes
[21:01] tarantula: tak :)
[21:01] Ula-Jola: tak
[21:01] langusta_: uzdrowienie epileptyka
[21:01] anek: czytaliśmy, a nawet słyszałam w kościele dziś:)
[21:01] _wisienka_: mi ks. przeczytał
[21:01] ksiadz_na_czacie11: i co? odnajdujemy się w jakichś objawach?
[21:02] tarantula: objawach opętania??
[21:02] _wisienka_: mi się podobało końcowe zdanie że modlitwą i postem można to zmienić :D
[21:02] ksiadz_na_czacie11: tzn. czy jakieś objawy działania złego są nam znane z własnego doświadczenia?
[21:02] anek: pewnie, że tak - każdy jest w jakiś sposób opętany przez złego ducha, czyli jakiś dany grzech
[21:02] ksiadz_na_czacie11: pytanie o objawy było
[21:02] tarantula: u mnie najbardziej widać pienienie się z wściekłości i zgrzytanie zębami :)
[21:03] Ula-Jola: pewnie, też nieraz nami miota
[21:03] Artchi: na przykład zły wpływ złego ducha to że się nie modlimy
[21:03] _wisienka_: piana z buzi
[21:03] Artchi: się boimy przyznać do naszej wiary
[21:03] _wisienka_: rzucanie na różne strony
[21:03] Ula-Jola: z wściekłości...
[21:03] ksiadz_na_czacie11: o właśnie. często widać to u nas: zdenerwowanie, "piana na ustach i zgrzytanie zębami" i "rzucanie się"
[21:03] vim: objawy to jak padaczki
[21:04] _wisienka_: to opętanie
[21:04] Artchi: każdy ma swego złego ducha którego musimy pokonać
[21:04] langusta_: vim bo epilepsja to padaczka ;)
[21:04] ksiadz_na_czacie11: Vim. ale można to odczytywać jako symbol - obraz
[21:04] Artchi: ale możemy go pokonać tylko w jeden sposób nie miłością tylko mieczem
[21:04] _wisienka_: pokonać modlitwą i postem
[21:04] PENETRATORek: mieczem miłości :P
[21:04] ksiadz_na_czacie11: popatrzcie najpierw jak to jest: kogo zwykle obwiniamy za takie nasze stany?
[21:05] anek: Boga
[21:05] PENETRATORek: najbliższych
[21:05] tarantula: innych
[21:05] rita17: Boga
[21:05] rita17: nigdy nas samych
[21:05] PENETRATORek: albo Boga
[21:05] PENETRATORek: albo Szatana
[21:05] Artchi: obwiniamy każdego tylko nie nas
[21:05] Ula-Jola: innych ludzi
[21:05] ksiadz_na_czacie11: Rita. właśnie. nigdy nas samych
[21:05] PENETRATORek: albo inne metafizyczne postacie
[21:06] ksiadz_na_czacie11: a to się okazuje, że zły sobie pogrywa na naszych odczuciach
[21:06] PENETRATORek: tak zgadzam się
[21:06] ksiadz_na_czacie11: i wygrywa gdy ulegamy temu
[21:06] PENETRATORek: ale najważniejsze jest być tego świadomym
[21:06] rita17: widząc w nas chwile słabości bierze się za nas
[21:06] Ula-Jola: nieraz nie wiemy czemu się tak idiotycznie zachowujemy
[21:06] anek: ale dopóki walczymy to jest nasze zwycięstwo
[21:06] PENETRATORek: i działać mu na przekór
[21:06] Artchi: ale możemy mu nie pokazywać słabości
[21:07] ksiadz_na_czacie11: nieraz faktycznie nie wiemy
[21:07] Artchi: możemy je ukryć
[21:07] Ula-Jola: jakby w nas coś wstąpiło
[21:07] PENETRATORek: dokładnie
[21:07] Ula-Jola: a potem jest nam głupio:(
[21:07] PENETRATORek: nie ukryjesz słabości przed złym
[21:07] ksiadz_na_czacie11: Artchi. on jest sprytniejszy od nas
[21:07] Artchi: ale możemy go jakoś pokonać
[21:07] Artchi: bo to upadły anioł prawda??
[21:07] ksiadz_na_czacie11: wobec tego mogą one pochodzić wprost od złego
[21:07] rita17: my sami nie możemy, chyba, nic zdziałać
[21:08] ksiadz_na_czacie11: Artchi. my nic nie możemy
[21:08] PENETRATORek: nie prawda
[21:08] Ula-Jola: ktoś nam musi pomóc
[21:08] rita17: a tym Kimś jest Bóg
[21:08] ksiadz_na_czacie11: a jakim jeszcze wpływom złego podlegamy?
[21:08] ksiadz_na_czacie11: wszyscy
[21:08] Ula-Jola: takie różne podszepty...
[21:08] Artchi: ale dlaczego z pomocą do Boga zwracamy się jak przegramy?
[21:09] baranek: pokusy
[21:09] polskokatolicki: dokonując złych wyborów, sprzecznych z Dekalogiem
[21:09] anek: odrzucanie sakramentów
[21:09] ksiadz_na_czacie11: takim zwyczajnym wpływem złego są pokusy
[21:09] ksiadz_na_czacie11: i one dotyczą każdego
[21:09] ksiadz_na_czacie11: czy pokusa jest grzechem?
[21:09] vim: nie..
[21:09] PENETRATORek: nie
[21:09] Artchi: a możemy się jakoś złemu sprzeciwić/??
[21:09] tarantula: sama pokusa nie
[21:09] anek: nie, jeśli jej nie ulegniemy
[21:09] rita17: sam pokusa raczej nie
[21:09] rita17: ale jej skutki na pewno
[21:10] tarantula: ale uleganie jej może prowadzić do grzechu
[21:10] Ula-Jola: pokusa to zaproszenie do grzechu
[21:10] langusta_: nie, dopóki nie upadniemy
[21:10] porozmawiam: pokusa, hmmm... jeśli jej nie ulegamy to myślę, że nie
[21:10] porozmawiam: pokus mamy cała masę
[21:10] ksiadz_na_czacie11: macie rację. sama w sobie nie jest. a jak się zaczyna pokusa?
[21:10] Ula-Jola: wtedy można jeszcze powiedzieć nie
[21:10] langusta_: od pytań, wątpliwości ...
[21:10] PENETRATORek: od potrzeby
[21:10] anek: żeby zrobić coś co jest sprzeczne z wolą Boga
[21:10] tarantula: od pytania
[21:11] ksiadz_na_czacie11: tak Langusta. od wątpliwości. zły zasiewa w nas wątpliwość
[21:11] porozmawiam: od chęci, "posmakowania"? :))
[21:11] debora: pokusa jest następstwem naszych pożądliwości
[21:11] ksiadz_na_czacie11: Debora. pokusa to działanie zewnętrzne. ona jest wymierzona w nasze pożądliwości
[21:11] porozmawiam: posmakować to co zakazane?
[21:12] pol_kownik: nawet krowa ma wątpliwości
[21:12] vim: a ja myślę że tylko człowiek
[21:12] ksiadz_na_czacie11: a jak się bronić?
[21:12] PENETRATORek: które źdźbło przemielić najpierw :P:P:P
[21:12] Artchi: sprzeciwiając się
[21:12] pol_kownik: to, ze nie żyjemy w jaskiniach zawdzięczamy tylko i wyłącznie wątpliwościom, sięganiu po zakazany owoc i przełamywaniu zasad

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie