Z motyką na serce

[21:14] Bezimienny: Czy moglibyśmy zacząć dzisiejszego tematyka?
[21:14] Trinity: yes! yes! yes!
[21:14] Trinity: (c) Marcinkiewicz
[21:14] opik17: tak, proszę Bezimienny, zaczynajmy
[21:15] Bezimienny: No to dobrze. Nie zapytam was, jak dzieci w przedszkolu: kochane dzieci, a skąd ten dzisiejszy temat na tablicy, bo pewnie dobrze wiecie :)
[21:15] Trinity: wiemy
[21:15] Bezimienny: No właśnie
[21:15] Bezimienny: Bo dziś w kościele czytaliśmy przypowieść o siewcy
[21:15] Bezimienny: Siewcą był Pan Bóg... Ziarnem... Co to było?
[21:16] Owieczka_in_black: słowo Boga?
[21:16] Bezimienny: Tak, tak. Właśnie tak. Miewam sklerozę
[21:16] _hanusia: a my jesteśmy glebą
[21:16] Bezimienny: No a tą glebą były nasze serca
[21:16] Bezimienny: No właśnie
[21:16] Bezimienny: Jakie to były cztery rodzaje gleby?
[21:17] Trinity: droga, skała, między cierniami i urodzajna
[21:18] Bezimienny: Zacznijmy jednak od drogi. Co się dzieje ze słowem Bożym posianym na sercu twardym jak droga?
[21:18] Trinity: wydziobują kruki
[21:18] _hanusia: pada na drogę, ale zaraz przylatują ptaki i je wydziobują
[21:18] Bezimienny: Albo inne ptaki.
[21:18] Bezimienny: No właśnie
[21:19] Piramidox: nie może zapuścić korzeni
[21:19] Piramidox: nie zdąży
[21:19] Trinity: nie ma szans, bo nawierzchnia utwardzona
[21:19] Bezimienny: Kto jest człowiekiem o sercu twardym jak droga?
[21:20] _hanusia: osoba, która jest nieczuła na Boże słowa, albo inaczej, zamknięta na Bożą naukę?
[21:20] Bezimienny: Hanusia, pewnie tak :) Nie wiem czemu pytasz :)
[21:20] _hanusia: bo nie byłam pewna, dlatego pytałam;)
[21:20] Bezimienny: No tak
[21:21] Bezimienny: Nieczułe serce, zamknięte na Bożą naukę...
[21:21] Bezimienny: Nie wiem, czy są tacy ludzie
[21:21] _hanusia: wydaje mi się, że znajdą się tacy ludzie...
[21:21] rafua: chyba każdy człowiek może się w pewnych chwilach swego życia utożsamić z tym typem
[21:22] Owieczka_in_black: pewnie tak, rafua
[21:22] rafua: kryzys, próby
[21:22] Bezimienny: kiedy?
[21:22] Bezimienny: Aha
[21:22] Bezimienny: Czasem po prostu słowo Boże spływa po człowieku, jak woda po kaczce
[21:23] rafua: tu bardziej autor wskazuje na postawę zatwardziałości
[21:23] rafua: tak ja to odbieram
[21:23] Bezimienny: Chodzi do Kościoła, na religię... Niby wie, ale i tak robi swoje
[21:23] Bezimienny: Pytanie więc jest takie: co takiego człowieka może ruszyć?
[21:23] _hanusia: sumienie, czyli Boże słowo, na które może się w pewnym momencie otworzyć :)
[21:24] Trinity: jakieś wstrząsające wydarzenie
[21:24] Owieczka_in_black: a może nic...
[21:24] opik17: modlitwa za taką osobę
[21:24] rafua: na pewno, opik
[21:24] Bezimienny: Na drodze bywają drobne pęknięcia... czasem coś tam zakiełkuje
[21:24] aniutek: może rozmowa
[21:24] aniutek: szczera
[21:25] rafua: ostatnio często rozmawiam z osobą, która jest w takiej sytuacji... proszę o modlitwę za nią
[21:25] Bezimienny: Ale zasadniczo to chyba trzeba dynamitu albo przynajmniej porządnego pługa ciągniętego przez porządny traktor
[21:25] _hanusia: ale jeśli ta osoba naprawdę nie będzie chciała, żeby ją coś ruszyło, to nic nie pomoże - w końcu nic na siłę... Bóg człowieka nie zbawi na siłę, jeśli my tego nie będziemy chcieli...
[21:26] aniutek: cierpliwości
[21:25] Bezimienny: Trinity... A co może być tym wstrząsającym wydarzeniem?
[21:26] rafua: to jest chyba sednem tej Ewangelii - wolny wybór człowieka
[21:27] Trinity: a bo ja wiem... niekoniecznie jakieś nieszczęście, może być też pozytywne wydarzenie
[21:27] Trinity: np. zakochanie ?
[21:27] Bezimienny: czy ja wiem, rafua? W gruncie rzeczy to, jaką jesteśmy glebą, nie zależy tylko od naszego wyboru. Ale trochę od okoliczności
[21:27] Bezimienny: zakochanie to dynamit albo ciężka orka
[21:27] Owieczka_in_black: no to niektórzy już na stracie mają przerąbane, bezi?
[21:27] Trinity: bliżej dynamitu ;) orka to już po ślubie ;)
[21:28] Bezimienny: Owieczko, myślę, że ja to i miałem szczęście. Miałem dobrych rodziców, chrześcijańskie wychowanie.
[21:28] Trinity: św. Paweł też miał szczęście
[21:28] Trinity: zwrot o 180 stopni w jednej chwili ;)
[21:28] Owieczka_in_black: bezi, no a ci, co nie mieli?
[21:28] Bezimienny: Spotykałem wielu ludzi, którzy nie znali Boga, bo rodzice wszystko zaniedbali
[21:28] Bezimienny: Trinity, to był właśnie ten dynamit
[21:28] _hanusia: Bezimienny, wiesz, wychowanie wychowaniem, ale my również musimy chcieć dążyć do dobrego...
[21:29] Owieczka_in_black: zaniedbali... albo sami nie chcieli znać i wychowywali dzieci wg własnych przekonań
[21:29] Bezimienny: Racja, Hanusia. Mnie chodzi tylko o to, że nie zawsze jest to tylko ludzki wybór.
[21:29] _hanusia: rodzice mogę nas poprowadzić, ale całe życie tak być nie może przecież
[21:29] Owieczka_in_black: no a przecież wiara jest łaską? więc jak to jest
[21:30] _hanusia: hmmmm... wydaje mi się, że to jest zawsze wybór ludzki, ale do pewnego czasu
[21:30] Bezimienny: Poniekąd więc tak, Owieczko... Ktoś może być taką drogą z powodu braku łaski. Ale to tajemnica, nigdy do końca tego nie rozjaśnimy
[21:30] Owieczka_in_black: na przykład, hanusiu?
[21:30] Owieczka_in_black: bezi, ale to trąciłoby fatalizmem...
[21:31] Bezimienny: Owieczko. Człowiek, który urodził się w Ameryce przed Kolumbem nie miał szans poznać Jezusa
[21:31] Bezimienny: Ten człowiek nie dostał Bożej łaski
[21:31] Bezimienny: I mówią o tym nam okoliczności, w których się urodził i żył

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie