Kochać ale jak… ??

[21:00] ksiadz_na_czacie12: Szczęść Boże
[21:01] ksiadz_na_czacie12: witam wszystkich
[21:02] ksiadz_na_czacie12: Gdyby święty Walenty żył, cieszyłby się zapewne widząc, jak każdego roku 14 lutego zakochani obdarzają się kwiatami. Jak głosi legenda, sam chętnie rozdawał kwiaty przechodzącym koło jego ogrodu w Umbrii.
[21:02] ksiadz_na_czacie12: Ponadto apelował do serc mężczyzn, aby - jeśli kochają swoje żony - pozostawali w domu i nie szli na wojnę.
[21:02] gabi158: gorzej jak się jest zakochanym nie w tym co trzeba
[21:03] makary: bycie przy sobie to jeden z najważniejszych wyrazów miłości
[21:03] ksiadz_na_czacie12: Jedna z legend głosi, że św. Walenty miał zwyczaj ofiarowywać kwiat ze swego ogrodu w Terni młodym ludziom, którzy go odwiedzali. Przynosiło to ponoć szczęście w małżeństwie. Chcąc wyjść naprzeciw licznym prośbom o udzielenie ślubu, biskup wyznaczył jeden dzień w roku, w którym zbiorowo błogosławił sakrament małżeństwa.
[21:03] makary: miłość trzeba okazywać w sposób odczuwalny
[21:04] gabi158: i za to chyba zginął
[21:04] ksiadz_na_czacie12: kochaj i pokaż to swoim życie
[21:04] ksiadz_na_czacie12: Nawiązał do tej tradycji William Szekspir w "Hamlecie". Ofelia śpiewa, że "jutro dzień św. Walentego", tak więc i ona od wczesnego ranka będzie czekała w oknie na swojego Walentego.
[21:05] ksiadz_na_czacie12: gdzie się podziali Ci zakochani, bo jakoś są słabo widoczni?
[21:05] ksiadz_na_czacie12: a w pokoju 30 osób
[21:06] gabi158: zakochani-rozdzieleni
[21:06] ksiadz_na_czacie12: kto Was rozdzielił?
[21:06] ksiadz_na_czacie12: miłość przecież łączy, a nie dzieli
[21:06] littleann: życie :))
[21:06] gabi158: albo rozwiedzeni- niby zakochani
[21:06] aniutek: nie zawsze ks.
[21:06] ksiadz_na_czacie12: aniutek: mówimy o miłości, a nie o jej namiastkach
[21:07] gabi158: miłość- co jest pomyłką-raczej nie przybliża
[21:07] ktos_tam: no ale nie zawsze możemy być cały czas z tym kogo kochamy ....mimo ze często bardzo chcemy
[21:07] wladek: czy miłość może być pomyłką?
[21:07] gabi158: może po kilku latach małżeństwa-a wtedy klops
[21:08] ksiadz_na_czacie12: miłość to nie pomyłka
[21:08] littleann: baranek, np. jak ta druga strona nie odwzajemnia uczuć
[21:08] alba: może być namiastka miłości
[21:08] makary: miłość to bardzo wieloznaczne pojęcie - bez krótkiego zdefiniowania nie wiadomo o co chodzi
[21:09] Owieczka_in_black: ważne by nie myśleć zakochania z miłością
[21:09] wladek: gabil...i ta miłość się rozwija, nabiera barw, lepiej "smakuje"
[21:09] ksiadz_na_czacie12: makary: jeśli ktoś żyje trochę latek na tym świecie, to wie, czym jest miłość (takich rzeczy to już dzieci się uczy
[21:09] Owieczka_in_black: i by zakochanie do niej prowadziło
[21:09] Owieczka_in_black: a było jakimś zadowoleniem samym w sobie
[21:10] makary: tak, ale zanim pożyje i zmądrzeje, może narobić w imię "miłości" wiele głupstw
[21:10] ksiadz_na_czacie12: Przed kilkoma laty Radio Watykańskie zaproponowało wiernym, aby pielgrzymowali do grobu św. Walentego, znajdującego się w bazylice w Terni. W wywiadzie dla tej rozgłośni, ks. Pietrobono, proboszcz bazyliki w Terni, zwrócił się przede wszystkim do narzeczonych i małżeństw znajdujących się w trudnej sytuacji, by swoje troski powierzali św. Walentemu. W 1997 r. krótki list do zgromadzonych w Terni narzeczonych napisał papież Jan Paweł II. Jego treść została wyryta na płycie wmurowanej w pobliżu grobu św. Walentego. Świętu w Terni towarzyszą koncerty, spektakle, projekcje filmów, konferencje, wystawy i imprezy sportowe, które trwają niemal przez cały luty, a kończą się "walentynkami" wdów i wdowców oraz ludzi starszych i chorych.
[21:10] ktos_tam: podobno agape to najdoskonalsza miłość...ale trudna
[21:10] gabi158: no właśnie-a potem nie ma wyjścia i się męcz
[21:11] ksiadz_na_czacie12: gabil: o ile warto, to warto powalczyć
[21:11] makary: w miłości i przez miłość się dojrzewa
[21:11] Owieczka_in_black: Walentych było więcej - chyba 8
[21:12] gabi158: ja nie chce walczyć-ale się uwolnić
[21:12] littleann: A czy Stolica Apostolska jakoś odnosi się do obchodów walentynek?
[21:12] ksiadz_na_czacie12: gabil: walczyć o prawdziwą wolność
[21:12] ksiadz_na_czacie12: to miałem na myśli
[21:12] Owieczka_in_black: little jeśli z miłości czy obiektu uczuć nie uczynimy sobie Boga - to wg mnie wszystko jest ok.
[21:12] aniutek: taka prawdziwa nie istnieje
[21:12] gabi158: jestem mężatką-mam się rozwieść by być z prawdziwą?
[21:12] Owieczka_in_black: okazywanie uczuć to nic złego
[21:12] littleann: gabil, w jakim sensie się uwolnić?
[21:13] ksiadz_na_czacie12: littlean: miałeś kilkanaście wierszy wyżej na temat
[21:13] gabi158: od męża-i jego zaborczości- zazdrości-i ogólnie
[21:13] ksiadz_na_czacie12: gabil: mówimy o dwóch różnych rzeczach - skoro jesteś mężatką, to dlaczego w taki sposób stawiasz sprawę miłości?
[21:13] makary: miłość warto pogłębiać i przemieniać, a nie unieważniać...
[21:13] gabi158: albo po prostu mieć romans-to tez wyjście
[21:14] gabi158: bo to była głupota nie miłość
[21:14] ksiadz_na_czacie12: gabil: wyjścia są różne, tylko pytanie: czy miłość to eksperymentowanie czy kochanie?
[21:14] makary: a może szukać motywów miłości tej, która jest zadana w małżeństwie?
[21:14] littleann: wg mnie miłość to poświecenie
[21:14] alba: makary może to nie była miłość
[21:14] littleann: ale w dobrym tego słowa znaczeniu
[21:15] alba: może jakieś pożądanie i przeszło
[21:15] kubag: Walentynki wg mnie liturgicznie nie są tak popularne, dziś wspomina się św. Cyryla i Metodego, św. Walenty schodzi na drugi plan, ale nie krytykuje tego, wg mnie wychodzi to z faktu, że miłować powinniśmy się całe życie
[21:15] gabi158: mam gdzieś poświęcenie-jak mówię o sobie to słysze że jestem egoistką
[21:15] opik17: miłość to przede wszystkim dar złożony z siebie, jeśli kocham to robie wszystko, aby osoba ta była szczęśliwa i radosna
[21:15] kubag: i miłością piękną i głęboką, a nie powierzchowną -od święta!
[21:15] Anastazja_18: ja tam nigdy nie doświadczyłam miłości i nie przejmuje się za bardzo
[21:15] makary: może, ale jeśli się sobie oddaje się sobie w sakr. małżeństwa, czy w ogóle przysiędze małżonek, to w tym momencie rodzi się odpowiedzialność za siebie
[21:15] Awa: wszytko?
[21:15] Owieczka_in_black: Anastazjo , nawet tej Bożej?
[21:16] ksiadz_na_czacie12: gabil: w takim razie masz zadanie: odkryć, co to znaczy kochać siebie (co jest czymś zupełnie odmiennym od egoizmu)

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie