Nienawidzę siebie ... czy kocham siebie ? Równowaga w sobie.

[21:07] brat_na_czacie: :) Pax
[21:08] brat_na_czacie: Witajcie
[21:08] brat_na_czacie: właśnie się zastanawiałem jak zacząć czat, ale życie samo mi podpowiedziało
[21:09] brat_na_czacie: złapałem wirusa, i sobie myślę, nie będę się wkurzał, bo jeśli nic nie zrobię, nie mogę mieć do siebie żalu
[21:09] Luiza: komputerowego?
[21:09] brat_na_czacie: tak luiza
[21:09] brat_na_czacie: dlatego się spóźniłem :))
[21:09] niewiadoma: ale brat dał radę
[21:10] brat_na_czacie: Jak łatwo wpadamy w złość na siebie
[21:10] Lars: czy wpadanie w złość na siebie - coś pozytywnego daje w konsekwencji ?
[21:10] donia: bracie ja jestem "chodzący spokój" :D
[21:10] niewiadoma: złość....łatwo o drobiazg denerwujemy się na siebie
[21:10] brat_na_czacie: i to często właśnie z takich błahych rzeczy nawet
[21:10] Lidia: prawda bracie
[21:11] brat_na_czacie: czemu tak jest?
[21:11] mm_mm_: chcemy być idealni :)
[21:11] aniutek: rozgoryczenie życiem
[21:11] Lidia: nie panujemy nad emocjami
[21:11] Lars: a jak się ta złość objawia?
[21:11] ataner155: bo nam się życie nie ułożyło
[21:11] JMJ: mamy w środku bombę, która łatwo wybucha
[21:11] opik17: wkurzamy się, gdy coś nie jest po naszej myśli
[21:11] niewiadoma: a na kogo ,mamy się złościć na komputer że złapał wirusa to rzecz martw
[21:11] Owieczka_in_black: perfekcjonizm nas zjada
[21:11] brat_na_czacie: mm_mm, o tak, bardzo ważny element!
[21:12] aniutek: nikt nie jest idealny
[21:12] brat_na_czacie: często w życiu znajdujemy tych, co nam wmawiają: masz być idealny, super, nic się ci nie może zdarzyć
[21:12] Lidia: ale potem sobie powoli ze spokojem wszystko tłumaczymy i jest lepiej
[21:12] Owieczka_in_black: nie często, braciszku , ale na ogół
[21:13] niewiadoma: ale przecież są w ans dobre i złe emocje musimy jedne i drugie okazywać
[21:13] brat_na_czacie: no właśnie
[21:13] Lars: wzburzone emocje - wyłączają rozum z działania
[21:13] mm_mm_: tłumienie też nie
[21:13] Lidia: moda na ideał chodzący
[21:13] niewiadoma: te dobre na bliźnim a złe na sobie
[21:13] brat_na_czacie: kiedy tak kiedyś myślałem, Duch Boży mi podpowiedział, że:
[21:13] donia: no właśnie najbardziej wkurzające jest jak ktoś Ci mówi nie denerwuj się :D
[21:13] JMJ: dzisiaj dostałam ataku wściekłości - o głupi filet z ryby poszło, bo mąż miał dostać lepszy a ja gorszy kawałek i awantura na 2 godz.
[21:13] Owieczka_in_black: dokładnie donia!!!
[21:14] brat_na_czacie: Bóg i tak Cię kocha, bez względu na to kim jesteś i co czynisz
[21:14] Lidia: albo spokojnie :)
[21:14] vera: Ja to się wkurzam na siebie jeśli coś sama zawinię, zrobię nie tak - a wirus - cóż - wkurzam się - ale nie na siebie:)
[21:14] donia: JMJ a myślałam że już masz to za sobą:)
[21:14] Lars: JMJ - dobrze, że ta złość nie pochodziła od Was
[21:14] Lidia: brat ale w złości nie myślimy o Bogu
[21:14] mm_mm_: a poza tym to ja chyba nie lubię za bardzo, gdy coś ode mnie nie zależy
[21:14] Lidia: emocje biorą górę nad rozsądkiem
[21:14] donia: mm mm a kto lubi
[21:14] brat_na_czacie: wiecie co, i chyba cos w tym jest.....bo myślimy, że takim idealizmem wzbudzimy może zaufanie u samego Boga
[21:14] niewiadoma: Kocha ale może nie do końca my zdajemy sobie sprawę
[21:15] aniutek: bracie ja tez tak myślałam a potem zmieniłam zdanie
[21:15] brat_na_czacie: a to jest bzdura
[21:15] brat_na_czacie: to nasz ambicje biorą wtedy gorę
[21:15] JMJ: te emocje moje mnie wykańczają...........
[21:15] pedziwiatr: emocje są potrzebne, tylko musimy je weryfikować i wyciagac z nich wnioski
[21:15] donia: tylko że jak wszystko zostaje w nas to dla naszego serca jest gorsze niż cholesterol
[21:15] vera: nie mamy szans - "nobody is perfect"
[21:15] Lars: z emocji nie można wyciągać wniosków
[21:16] Lars: bo jak?
[21:16] Lars: to nie one są winne
[21:16] brat_na_czacie: jasne pedziwiatrku, czyli trzeba się zatrzymać - trochę mniej wiać :)) - i popatrzyć na to z boku
[21:16] JMJ: emocja wpierw wyskakuje zanim zdążę pomyśleć..
[21:16] Lars: ale nie emocje są winne JMJ
[21:16] mm_mm_: no to jest bardzo trudne, bracie
[21:17] vera: ale z boku patrzymy dopiero kiedy emocje opadną
[21:17] pedziwiatr: jeśli pomedytujesz na tym, czego doświadczyłeś i dlaczego takie a nie inne emocje miały miejsce, to będziesz w stanie wyciągnąć wnioski
[21:17] JMJ: wiem, to brak kontroli nad emocjami
[21:17] brat_na_czacie: JMJ mi tez nieraz, ale wtedy nie bój się zobaczyć to co się stało, i nie wstydzić się tego
[21:17] Luiza: ale ja mam poczucie, że nie jest to jednak złość skierowana do siebie, raczej w kierunku innych
[21:17] ataner155: nikt nie medytuje w środku kłótni
[21:17] vera: nie wstydzić się?
[21:17] mm_mm_: może bardziej wyładowywana na innych, Luiza
[21:17] aniutek: ja swojo złość kieruje na siebie
[21:17] brat_na_czacie: vera, tak!!!
[21:17] pedziwiatr: ataner, ale po kłótni można i powinno się
[21:18] brat_na_czacie: bo wtedy uciekam od refleksji
[21:18] vera: nie rozumiem
[21:18] Lidia: analiza postępowania
[21:18] Lars: vere - jak opadną - a zanim opadną, to trzeba im pomóc - policzyć do 10 - trzeba - wyciągnąć wnioski - z każdego takiego zdarzenia i popracować nad emocjami
[21:18] brat_na_czacie: proste, jeśli wstydzę się swoich błędów, to nigdy z nie będę miał siły spokojnie spojrzeć na nie i popatrzyć z Jezusem co się stało
[21:18] pedziwiatr: Lars, to o czym piszesz nazwałabym raczej duszeniem emocji
[21:19] vera: ale jak się wstydzić potem Lars? Jak już coś głupiego się zrobi?
[21:19] donia: Lars to nie jest takie śmieszna jakby się wydawało

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie