Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie (Łk 6,38)

[20:59] ksiadz_na_czacie3: witam Wszystkich
[21:01] ksiadz_na_czacie3: taki dziś temat: jak Kuba Bogu, oko za oko..........
[21:01] ksiadz_na_czacie3: jaka miara tak odmierzone
[21:02] ksiadz_na_czacie3: myślę, ze warto pomyśleć chwile o swoich doświadczeniach życiowych
[21:03] ksiadz_na_czacie3: o naszych miarach, jakich używamy w stosunku do bliźnich
[21:03] Lars: doświadczenia sie powtarzają - miara doświadczeń jest mądrość:)
[21:03] ksiadz_na_czacie3: o skutkach naszych miar, które jak bumerang uderzają w nas
[21:04] Lars: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie :)
[21:04] grosz: ale żeby nie mierzyć źle .. trzeba dobrze patrzeć
[21:04] aniutek: a to ocenianie drugiego człowieka
[21:04] grosz: a i ze wzrokiem sie ma problemy czasem
[21:04] aniutek: to jest straszne
[21:04] Helcia_: często jest tak, że jak ktoś nam coś zrobi złego, to potem chcemy się odegrać na tym kimś i odpłacamy mu , robiąc mu jakąś złośliwość...
[21:04] Lars: suma doświadczeń - jest miara uczynków :)
[21:04] ksiadz_na_czacie3: i nakręca sie spirala
[21:05] ksiadz_na_czacie3: Helciu
[[21:05] Helcia_: od tego się zaczyna właśnie wszelkie spory, i konflikty itp.
[21:06] ksiadz_na_czacie3: wyłazi tu z całą oczywistością ewangeliczna zasada : zło dobrem....
[21:06] Helcia_: zwyciężaj...
[21:06] megisa_20: a dobro złem?
[21:06] wladek: ale często jest tak, że jak ktoś zrobi nam coś złego, nie pamiętamy o tym
[21:07] donia: tak tak jak oni cię kamieniem to ty ich chlebem:)
[21:07] grosz: ale uczynki sie zaczynają od serca
[21:07] ksiadz_na_czacie3: no bywa wladku
[21:07] Lars: tzn, że ten ktoś ma słaba pamięć władek :)
[21:07] Helcia_: megisa to już nie jest ewangeliczna zasada..
[21:07] wladek: lars, to znaczy, że ktoś odpuścił
[21:08] ksiadz_na_czacie3: miałem kiedyś taki dziwny pogrzeb......
[21:08] donia: władku ja choćbym chciała nie mogę zapomnieć:D mnie się czasem po latach przypomina:(
[21:08] ksiadz_na_czacie3: właściwie na chama sie wprosiłem na niego......
[21:08] megisa_20: ale częściej jest tak że to właśnie złe rzeczy pamiętamy dłużej bo bolą:/
[21:09] ksiadz_na_czacie3: to był człowiek, który kiedyś zadeklarował, ze nie bardzo jest zainteresowany pogrzebem kościelnym
[21:09] ksiadz_na_czacie3: niedwuznacznie określił ciasne dość miejsce w którym ma księdza
[21:10] ksiadz_na_czacie3: potem żył sobie długo i szczęśliwie
[21:10] ksiadz_na_czacie3: rzadko ........ ale jednak zaglądał do kościoła
[21:11] ksiadz_na_czacie3: (poza liturgia)
[21:11] Raadziu: miłosierdzie Pana Boga jest wielkie
[21:11] Raadziu: i nie nam Go osadzać
[21:12] ksiadz_na_czacie3: wreszcie człowiek ten zmarł.......
[21:12] ksiadz_na_czacie3: kilka dni przeleżał w domu...
[21:12] ksiadz_na_czacie3: zanim go odnaleziono
[21:12] Lars: pewnie mieszkał sam
[21:12] ksiadz_na_czacie3: owszem sam, ale w dużym bloku
[21:12] Lars: pełnym sąsiadów?
[21:13] ksiadz_na_czacie3: pełnym
[21:13] Lars: czyli był samotny wśród ludzi
[21:13] ksiadz_na_czacie3: długom sie wahał (wyznaje ze wstydem)....
[21:14] ksiadz_na_czacie3: aż podjąłem decyzje
[21:14] ksiadz_na_czacie3: idę na pogrzeb
[21:14] ksiadz_na_czacie3: na pogrzebie bylem ja, grabarz, szefowa opieki społecznej i dwoje. troje sąsiadów ( z wielkiego bloku)
[21:15] Lars: smutny to pogrzeb - tak to wyglądało jakby ten człowiek nie istniał
[21:15] aniutek: kazby na swój sposób jest samotny
[21:16] ksiadz_na_czacie3: czasem ludzie nie potrafią dostrzec dobra, w drugim człowieku
[21:16] grosz: czy to ich wina?
[21:16] Lars: jeśli sa zapatrzeni w swoje sprawy to nie widza innych ludzi
[21:16] wladek: nie chcę osądzać tego człowieka, ale chyba na to zasłużył
[21:17] ksiadz_na_czacie3: zasłużył wladku na Msze , na pogrzeb z księdzem
[21:17] ksiadz_na_czacie3: i go miał
[21:17] mm_mm_: dobrze zrobiłeś ks... mój Dziadek - wybacz - ma dokładnie to samo podejście w stosunku do księży, ale ja wiem, że w jego wypadku to tylko strach przed śmiercią tak usiłuje maskować
[21:17] ksiadz_na_czacie3: choć sądził sam, ze nie chce takiego pogrzebu
[21:18] ataner155: samotność zależy od wielu rzeczy-nawet nie od charakteru
[21:18] wladek: pisałem o sąsiadach, On ich nie zauważał, a Oni jego
[21:18] grosz: ja bym raczej powiedziała ze mi szkoda go
[21:18] grosz: a nie ze zasłużył .wladku :)
[21:18] Lars: władek - ale tak nie można - on nie żył na samotnej wyspie
[21:18] ksiadz_na_czacie3: wladku, nie był to człowiek szczególnie łatwy w sąsiedztwie
[21:18] ataner155: może nie umiał sie zaznajomić?
[21:18] donia: ataner to nie towarzyskość decyduje
[21:19] Luiza: takich pogrzebów są setki, ten wyróżnił się tylko tym, że ksiądz go zauważył
[21:19] ksiadz_na_czacie3: ale ci sąsiedzi to przecież chrześcijanie
[21:19] donia: tylko to co dajemy , pokazujemy innym
[21:19] ataner155: ale czas i chęci
[21:19] mm_mm_: poza tym w bloku ludzie rzadko się znają nawzajem
[21:19] ataner155: ja mam chęci-nie mam czasu
[21:19] aniutek: ale podejście do drugiego człowieka
[21:19] Lars: są ludzie samotni z wyboru - ale czy to nie znaczy, że nie mamy sie nimi interesować?
[21:20] wladek: byłem na pogrzebie na wsi, tak zmarłego odprowadzała cała wieś
[21:20] ksiadz_na_czacie3: to duży blok w małym mieście, wszyscy sie znali aż zanadto
[21:20] Lars: czy dobre życie jest suma ilości osób na pogrzebie?
[21:20] pedziwiatr: ks. pomijając tego człowieka, gdzie wśród sąsiadów podziało sie poczucie więzi społecznych, odpowiedzialność, wspol-życie, wspol-czucie?
[21:21] ataner155: niby nie-to tylko znaczy ilu ludzi znamy
[21:21] ksiadz_na_czacie3: nie wiem pedzi.........
[21:21] ksiadz_na_czacie3: Polska to misyjny kraj
[21:21] wladek: ale to świadczy o społeczności
[21:21] mm_mm_: to się sprawdza, lars, naprawdę :)
[21:21] pedziwiatr: przecież blok to tez rodzaj wspólnoty
[21:22] ksiadz_na_czacie3: załóżmy, ze sąsiad (ten nieboszczyk) zaszedł sąsiadom za skore...

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie