Narodzić się na nowo...

[21:04] ksiadz_na_czacie11: motyw tematu, jak wiadomo z dzisiejszej Ewangelii. zatem: co z tymi naszymi nowymi narodzinami?
[21:05] wiola: nikt z nas na nowo w sensie fizycznym się nie narodzi
[21:05] wiola: ale...
[21:05] wiola: w sensie duchowym możemy się na nowo narodzić
[21:05] ksiadz_na_czacie11: przede wszystkim, to warto sobie zdać sprawę, że gdy ich nie "przejdziemy" to nici z naszego udziału w Królestwie
[21:05] littleann: ale duchowo to chyba nawet wskazane
[21:05] Karola88: dusza człowieka może się narodzić na nowo...
[21:06] NIEbojeSIE: na nowo w sensie duchowym przecież można odradzać się zawsze... przez spowiedź...
[21:06] ksiadz_na_czacie11: możemy? nawet chyba coś więcej
[21:06] wiola: co musimy??
[21:06] majim: dusza się narodzi na nowo... myśli i umysł też będą nowe?
[21:06] wiola: przecież wszystko w wolności, tak??
[21:06] littleann: mnie się wydaje, że takie 'narodziny' to takie wyciąganie naszej duszy ze schowka na szczotki...
[21:06] NIEbojeSIE: powinniśmy się odradzać... ale każdy ma przecież wolną wolę... nikogo nie można zmusić
[21:07] ksiadz_na_czacie11: tu chodzi o dużo większą sprawę niż tylko odrodzenie, jakie dostępujemy w sakramencie pokuty
[21:07] Karola88: tzn.???
[21:07] wiola: tak, musimy odnowić swoje myślenie, postępowanie, życie...
[21:07] ksiadz_na_czacie11: nie chodzi o zmuszanie, ale raczej o przynaglenie
[21:07] NIEbojeSIE: no to jak można się odradzać na nowo, jeśli nie przez spowiedź i pokutę, jeśli to jest istotą odradzania się, powstawania...
[21:07] Sorayah: myślę, że Bóg w pewnym momencie daje łaskę człowiekowi, łaskę nawrócenia
[21:08] majim: będziemy mieć czyszczenie pamięci?
[21:08] ksiadz_na_czacie11: "miłość Chrystusa przynagla"
[21:08] wiola: na nowo zacząć kochać ufać
[21:08] Sorayah: stajemy zdziwieni
[21:08] ksiadz_na_czacie11: a co to znaczy "na nowo zacząć"? jak na nowo?
[21:08] littleann: sorayah, ale nie każdy chce/umie z niej skorzystać
[21:08] NIEbojeSIE: z czystym sumieniem
[21:09] wiola: lepiej, pełniej, doskonalej - na nowo.
[21:09] ksiadz_na_czacie11: czyli jak?
[21:09] Sorayah: nie, ale jeżeli Pan Cię naprawdę dotknie, to nigdy tego nie zapomnisz
[21:09] ksiadz_na_czacie11: może spróbujmy sobie najpierw określić, jakich sfer życia ma dotyczyć owo nowe narodzenie
[21:09] wiola: jak jak??
[21:09] Sorayah: co dalej z tym zrobi człowiek, to już jego wybór
[21:09] wiola: no życia
[21:09] majim: ks11, właśnie... niech ks to dokładnie objaśni
[21:09] ksiadz_na_czacie11: czyli?
[21:09] NIEbojeSIE: ducha
[21:09] majim: ja nie lubię spekulacji;)
[21:10] wiola: a jeśli chodzi o szczegóły to...
[21:10] Flau_na_czacie: wszelkich dziedzin życia chyba, moralności itp.
[21:10] ksiadz_na_czacie11: zacznijmy od tego: co ma (powinno mieć) wpływ pierwszoplanowy na nasze życie? czym się mamy kierować w życiu?
[21:11] majim: miłością
[21:11] kasia21: powołaniem
[21:11] Karola88: Dekalogiem
[21:11] Karola88: wydaje mi się, że zaznaczyć sobie jakieś granice, cele, które chcemy zdobyć, oczywiście Boże...
[21:11] Sorayah: my się sami nie możemy narodzić na nowo, to Bóg nas dotyka w pewnym momencie życia i zaczynamy widzieć cały świat inaczej
[21:11] majim: główne przykazanie to przykazanie miłości
[21:11] majim: Sorayah, ale to chyba nie o to chodzi
[21:11] majim: teraz
[21:11] kasia21: każde powołanie opiera się o miłość
[21:12] ksiadz_na_czacie11: Kochani:) człowiek w życiu ma kierować się przede wszystkim rozumem; to wszystko, co wymieniacie, to dopiero wybór pochodzący z rozumowania
[21:12] majim: a nie z serca? :P
[21:12] Flau_na_czacie: sam rozum nie wystarcza chyba
[21:12] NIEbojeSIE: każdy ma przecież rozum i wolna wolę
[21:12] wiola: czym kierować się??
[21:12] wiola: miłością
[21:12] ksiadz_na_czacie11: sam nie, ale to on jest dobrym punktem wyjścia
[21:13] wiola: drogowskazami, przykazaniami
[21:13] majim: gdyby ludzie kierowali się rozumem... to wątpię, żeby wierzyli w Boga... w wierze nie ma miejsca na rozumowanie... tylko na zaufanie
[21:13] ksiadz_na_czacie11: ergo: nowe narodziny to zmiana sposobu myślenia, na jaki?
[21:13] wiola: na Boży
[21:13] wiola: na Chrystusowy
[21:13] Karola88: dobrze, to jeśli mamy rozum, to jednak potrzebne są nam jakieś prawa i reguły...
[21:13] majim: wiola, na jedno wychodzi:)
[21:13] ksiadz_na_czacie11: żeby wiara mogła być świadoma, a nie tylko oparta na emocjonalnym odniesieniu, musi być rozumna
[21:13] Sorayah: nowe narodziny to nie rozum, to nie serce, to nie dekalog, to jakoś wszystko razem
[21:13] wiola: :)
[21:14] NIEbojeSIE: a może trzeba jakiegoś małego objawienia, jakiegoś "cudu", żeby narodzić się na nowo tak naprawdę...
[21:14] ksiadz_na_czacie11: Sorayah, powoli, aby zrozumieć, trzeba to "rozebrać" na czynniki pierwsze
[21:14] Sorayah: to zapatrzenie się na Jezusa
[21:14] NIEbojeSIE: ???
[21:14] Karola88: a czy Bóg nie powiedział, że mamy się stać jak dzieci... nie obrażając dzieci :)
[21:14] wiola: chodzi z tymi dziećmi o czystą ufność
[21:15] wiola: jak ma dziecko
[21:15] ksiadz_na_czacie11: powiedzmy konkretnie: Boży sposób myślenia, czyli jaki? (konkretnie!)
[21:15] majim: nieracjonalny?
[21:15] Flau_na_czacie: dzieciom brak krytycyzmu, a to też niedobre, uwierzysz we wszystko, co Ci powiedzą

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie