Taki mały chłopiec

Administrator: Czyli co pozwala, a co przeszkadza oddać Jezusowi wszystko?
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Szczęść Boże witam wszystkich
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Niektórzy chyba już się domyślili, że chodzi o chłopca z Ewangelii w/g św. Jana
[21:01] ksiadz_na_czacie2: czytanej dziś w Liturgii
[21:01] Lars: z rybami i chlebem :)
[21:01] ksiadz_na_czacie2: plackami jęczmiennymi :)
[21:01] Lars: poważnie, to były placki?
[21:01] ksiadz_na_czacie2: przeca pisze
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć placków jęczmiennych i dwie ryby
[21:02] ksiadz_na_czacie2: mnie ta postać fascynuje od dawna
[21:02] ksiadz_na_czacie2: W dzisiejszym komentarzu na Wiara.pl opisana jest dość prawdopodobna sytuacja
[21:02] ksiadz_na_czacie2: dostał ten chleb od matki na drogę
[21:02] ksiadz_na_czacie2: któryś z apostołów, albo sam Jezus mówi: daj
[21:03] Lars: pewnie dlatego, że każdy trzyma coś na czarną godzinę i ten chłopak miał zapas jedzenia od mamy - :))
[21:03] ksiadz_na_czacie2: No i zaczyna główkować: dam, a co potem
[21:03] vado: Lars, to zależy, jakie tłumaczenie Ewangelii
[21:03] Awa: tak na logikę i ludzi by nie nakarmił, a sam narazi się na głód, jak da
[21:03] ksiadz_na_czacie2: W komentarzu jest napisane: nawet Wszechmocny Bóg nie byłby w stanie rozmnożyć chleba, siłą wydartego małemu dziecku
[21:03] Lars: może wątpił, jak każdy człowiek ale zaryzykował :)
[21:04] Lars: dlaczego siłą, ks2?
[21:04] ksiadz_na_czacie2: Ja nie mam wątpliwości, że oddał ten chleb bez wahania
[21:04] Awa: raczej Bóg nie wydzierałby siłą
[21:04] ksiadz_na_czacie2: Ale chcę iść dalej i postawić pewne ważne pytanie, które zresztą już jest w powitaniu administratora
[21:04] Lars: Awa - może być tak, że tam gdzie wielki zawód - tam cud, jest widziany - właściwie - jako cud :)
[21:05] ksiadz_na_czacie2: Co sprawia, że chętnie oddaję Bogu wszystko bądź nie chcę dać Bogu nic?
[21:05] ksiadz_na_czacie2: Jak ocalić w sobie tego małego chłopca bądź jak go w sobie obudzić
[21:05] ksiadz_na_czacie2: Zapraszam do rozmowy
[21:05] Lars: życie potrafi zadziwić i na to trzeba się otworzyć
[21:06] Luiza: nie filozofować
[21:06] Lars: może ujrzy się cud:)
[21:06] ksiadz_na_czacie2: Luiza, to znaczy...?
[21:06] Luiza: to znaczy, nie szukać dziury w całym
[21:06] Luiza: brać wszystko prosto
[21:06] Luiza: mam daję
[21:06] Luiza: potrzebuję biorę
[21:06] Luiza: bez zbędnych kombinacji
[21:07] Luiza: bez kalkulacji
[21:07] beti79: trzeba być ufnym tak, jak małe dziecko, nie analizować
[21:07] ksiadz_na_czacie2: No tak, ale życie uczy główkowania, czyli zabija w nas dziecko
[21:07] beti79: czasem tak
[21:08] vado: dobra jest analiza, dobra jest filozofia, ale "fides et ratio"- wiara i rozum łącznie
[21:08] ksiadz_na_czacie2: Pytam, bo wiecie – jak w piosence - Chciałem Ci w chwilach uniesień...
[21:08] Luiza: vado, myślisz, że ten chłopiec "fides et ratio" ?
[21:10] ksiadz_na_czacie2: Zauważcie: dobrowolny dar --- cud rozmnożenia
[21:10] ksiadz_na_czacie2: życie poświęcić bez reszty. Spójrz, moje ręce są puste...
[21:11] Lars: ale tam nie jest napisane, że ten chłopiec oddał dobrowolnie - o tym to my tylko przypuszczamy :)
[21:11] Lars: zakładając, że Bóg nie robi nic na siłę:)
[21:11] Awa: stoję ubogi ja grzesznik
[21:11] Awa: przyjmij jednak małość mą Panie
[21:11] Awa: weź serce me jakie jest
[21:11] Luiza: ale tak mi się przypomniało, "zobacz Panie moje ręce są czyste. - tak czyste, ale też puste"
[21:12] Lars: nie pobrudzone pracą:))
[21:12] Lars: dawaniem :)
[21:12] ksiadz_na_czacie2: nic nie dały
[21:12] Lars: bo to nie ręce dają:))
[21:12] Lars: ręce są jedynie narzędziami w tym wypadku - serca:))
[21:12] Awa: wiem, że wystarczy Ci, Panie
[21:12] Awa: dobra choć słaba ma wola, z Tobą mój duch nie ustanie
[21:12] Awa: z Tobą wszystkiemu podołam
[21:12] ksiadz_na_czacie2: No dobrze. Tyle wiemy. Ale jak tego chłopca w sobie obudzić, jak ocalić?
[21:13] Luiza: może warto zastanowić się, co go zabija
[21:13] Luiza: łatwiej dojdziemy, co go ocali
[21:13] ksiadz_na_czacie2: A jak życie go uśpi mimo woli, na etapie, gdy człowiek nie ma jeszcze takiej świadomości?
[21:13] vado: obudzić go w sobie przez miłość
[21:13] Awa: myślę, że to chodzi o pójście za Jezusem jakby wbrew rozsądkowi
[21:14] ksiadz_na_czacie2: Bóg jest nierozsądny?
[21:14] Awa: wbrew obawom
[21:14] ksiadz_na_czacie2: Czy my Mu wmawiamy brak rozsądku naszym pseudo rozsądkiem?
[21:14] beti79: kierować się sercem
[21:14] Awa: wybrał krzyż
[21:14] Lars: Bóg wodzi nas na pokuszenie
[21:14] Luiza: ja mu nic nie wmawiam, ja mu zazdroszczę
[21:14] Luiza: bo mnie wkręciła kalkulacja
[21:15] Luiza: jak dam, sama nie będę miała
[21:15] Awa: przykład: rozsądek mówi czwórka dzieci wystarczy
[21:15] Awa: Kościołowi NPR
[21:15] Awa: to wbrew rozsądkowi słuchaj Kościoła
[21:15] Luiza: ale to bogactwo jest mało błyskotliwe
[21:15] ksiadz_na_czacie2: Awa, kiedyś ludzie słuchali i mówili: Pan Bóg dał dzieci da i na dzieci. Sam słyszałem, jak mi to rodziny wielodzietne mówiły na kolędzie
[21:16] ksiadz_na_czacie2: No i to były właśnie te dzieci od chlebków
[21:16] Awa: dlatego mówię, że nie ma uniesień
[21:16] ksiadz_na_czacie2: Czyli kryzys zaufania

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie