Gorące serca Watoto wa Afrika

Na czacie p. Magda Słodzinka, prezeska fundacji Watoto wa Africa

[20:59] ksiadz_na_czacie3: Szczęść Boże. Bardzo serdecznie witam na naszym czacie Panią Magdę Słodzinkę, Prezeskę Fundacji „Watoto – Dzieci Afryki”, spieszącej z pomocą najbiedniejszym dzieciom tego kontynentu. Mam nadzieję, że uczestnicy naszego spotkania zapoznali się ze wskazanymi materiałami, co pomoże nam w przeżyciu ubogacającego, motywującego nas ku dobru spotkania. Witam wszystkich uczestników czata, tworzących społeczność internetową Portalu „Wiara”. Zapraszam do rozmowy.
[21:00] Magda_Slodzinka: witam wszystkich

[21:00] aprylka: Czy coś znaczy i jeśli tak, to co znaczy „Watoto”?
[21:01] Magda_Slodzinka: Watoto wa Africa – to w języku suahili – dzieci Afryki.

[21:01] madzielenka: Dlaczego pani wybrała akurat Afrykę, czy mało biedy w Polsce?
[21:02] Magda_Slodzinka: Inna jest bieda w Afryce, gdzie wszyscy na około są biedni, a inna w Polsce, gdzie większość społeczeństwa jest zamożna.
[21:02] Magda_Slodzinka: W Afryce nie ma do kogo zwrócić się o pomoc.
[21:02] Magda_Slodzinka: 95% społeczeństwa żyje w ubóstwie.

[21:02] aprylka: 1. Dlaczego zdecydowała się Pani na wolontariat w Afryce? 2. Jak Pani się czuła, gdy była Pani pierwszy raz w Afryce? 3. Dlaczego Afryka, a nie Bliski Wschód? (Artchi)
[21:03] Magda_Slodzinka: Ja nie jestem wolontariuszem w Afryce - pracujemy jako wolontariusze w Polsce.
[21:04] Magda_Slodzinka: Drugie pytanie jest zbyt obszerne - ale powracając do problemu biedy:
[21:04] Magda_Slodzinka: w Afryce krępowało mnie moje bogactwo zawarte w jednym plecaku
[21:04] Magda_Slodzinka: bo oni nawet tego nie mieli.
[21:05] Magda_Slodzinka: Dlaczego Afryka? Nie wiem - może Opatrzność chciała pomóc Afryce?

[21:05] sami99: Jak to się stało, że postanowiła Pani założyć tę fundację?
[21:05] Luiza: Jak to się stało, że robi Pani to co robi? Pytam o początki.
[21:06] Magda_Slodzinka: Idea pomocy dziecku z Trzeciego Świata przez kogoś z bogatej północy jest mi znana od ponad 40 lat.
[21:06] Magda_Slodzinka: W Polsce tego typu pomoc można było rozpocząć po transformacji ustrojowej.
[21:06] Magda_Slodzinka: Rozpoczęła ją gdańska grupa Ruchu Maitri
[21:07] Magda_Slodzinka: a ja włączyłam się jako "rodzic adopcyjny".
[21:07] Magda_Slodzinka: Potem stałam się wolontariuszem tego ruchu,
[21:07] Magda_Slodzinka: a po dwóch latach z grupą innych „rodziców adopcyjnych” założyliśmy samodzielną grupę, która prowadziła „Adopcję Serca” przez ponad 5 lat dla polskich placówek misyjnych w Rwandzie i Kongu.
[21:08] Magda_Slodzinka: W 2005 roku założyliśmy fundację i jako osoba prawna możemy współpracować z polskimi misjonarzami z różnych krajów – aktualnie Rwanda, Kongo, Kamerun i Syberia.

[21:09] sami99: Też bym chciała wyjechać do Afryki i zacząć pomagać tym dzieciom.
[21:09] sami99: Jestem pełna podziwu dla Pani.
[21:09] sami99: Bo jest to niesamowite, co Pani robi.
[21:09] sami99: Mało jest takich ludzi.
[21:09] sami99: Co trzeba zrobić by zostać takim wolontariuszem??
[21:09] Magda_Slodzinka: Wolontariat w Afryce organizują ojcowie Salezjanie.
[21:10] Magda_Slodzinka: Trzeba mieć czas, trzeba mieć chęci, cierpliwość i świadomość, że jest się tylko narzędziem w ręku Opatrzności.

[21:10] pasjonat_ka: Czym różni się ta fundacja od wielu innych zajmujących się adopcją na odległość?
[21:11] Magda_Slodzinka: Jesteśmy grupą ludzi świeckich współpracujących ze zgromadzeniami misyjnymi, jest to wiec współpraca mieszana.
[21:11] Magda_Slodzinka: Po doświadczeniach zgromadzonych od roku 1999 w naszej pomocy położyliśmy nacisk na edukację.
[21:11] Magda_Slodzinka: Pomoc jest dla dzieci zarówno z biednych rodzin, jak i sierot czy półsierot.
[21:12] Magda_Slodzinka: Odeszliśmy od nazwy „adopcja serca”, aby uzmysłowić potencjalnym opiekunom,
[21:12] Magda_Slodzinka: że to nie są wyłącznie sieroty czy sieroty wojenne.
[21:12] Magda_Slodzinka: Kryterium włączenia dziecka do akcji nie jest jego sieroctwo,
[21:12] Magda_Slodzinka: ale chęć do nauki i sytuacja finansowa jego rodziny lub opiekuna.
[21:13] Magda_Slodzinka: Kryterium włączenia do akcji nie jest też wyznanie.
[21:13] Magda_Slodzinka: Misjonarze włączają zarówno dzieci z rodzin katolickich, jak i protestantów, muzułmanów, również animistów.
[21:13] Magda_Slodzinka: Nie wspominając już o tzw. "bezprizornych" z Syberii.

[21:13] Ewa09: Dlaczego tak się dzieje, że ludzie żyją w takim ubóstwie... zła polityka państw?
[21:13] spamer: ubóstwo w tamtym regionie jest liczone jeśli dzienne wydatki na żywność nie przekraczają 1$ jaki odsetek ludności tak tam żyje ??
[21:15] Magda_Slodzinka: Duża pomoc międzynarodowa zatrzymuje się na poziomie władz danego kraju. Najskuteczniejszą formą pomocy jest przekazywanie jej misjonarzom, ponieważ wtedy te pieniądze docierają do tych, do których mają dotrzeć - do najbiedniejszych.

[21:15] bazylia: W jaki sposób nawiązany został kontakt pomiędzy fundacją a konkretnymi zgromadzeniami misyjnymi? Czy idea wychodziła od fundacji czy może zakonnicy szukali w Polsce kogoś kto zechciałby poprowadzić taką działalność?
[21:15] Magda_Slodzinka: Po masakrze w Rwandzie to misjonarze wołali o pomoc.
[21:16] Magda_Slodzinka: Teraz, kiedy Rwanda nie różni się od innych biednych krajów afrykańskich coraz trudniej jest namówić misjonarzy na tego typu współpracę,
[21:17] Magda_Slodzinka: ponieważ wymaga to od nich dodatkowej "poza godzinami" pracy administracyjnej i organizacyjnej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie