„Trwajcie we mnie, a Ja w was trwał będę”

[21:00] ksiadz_na_czacie11: zaczynamy :) temat zupełnie jak "Deus ex machina" wyskoczył, ale zapraszam do rozważań o wzajemnym trwaniu w Nim :)
[21:01] ksiadz_na_czacie11: co to dla nas znaczy "trwać w Chrystusie"?
[21:01] nowokasia: ufać Mu - proszę księdza!
[21:02] ksiadz_na_czacie11: a konkretnie, co to znaczy "ufać"?
[21:02] agnieszka18: modlić się, ufać Mu bezgranicznie
[21:02] passarel: trwać - znaczy przebywać w Jego obecności
[21:02] bojeSIE: a mi się wydajem że być z Nim w jedności, czyli przyjmować Jego Ciało i Krew
[21:02] Beatoos: wierzyć w to, że jest naszym Panem, ufać Mu
[21:02] beti79: iść w Jego ślady
[21:02] passarel: być z Nim związanym
[21:02] Mai_: wierzyć, kochać, być, ufać, żyć wg przykazań [21:03] nowokasia: ufać - nie bać się Go słuchać
[21:03] ksiadz_na_czacie11: a przecież jesteśmy z Nim związani :) od którego momentu?
[21:03] agnieszka18: powierzać Mu każdy swój ból i żal
[21:03] Sorayah: od chrztu
[21:03] bojeSIE: od Chrztu?
[21:03] Beatoos: od chrztu
[21:03] wladek: ufać, to znaczy wierzyć, że jest przy mnie
[21:03] agnieszka18: od chrztu do śmierci
[21:03] wladek: od poczęcia
[21:03] passarel: no tak, ale chodzi o pogłębienie, stałe pogłębianie tego związku
[21:03] ksiadz_na_czacie11: właśnie, chwilę się zatrzymajmy na chrzcie, co dał nam sakrament chrztu?
[21:03] nowokasia: zmył grzech
[21:03] bojeSIE: hm zmazał grzech pierworodny
[21:03] Mai_: oczyszczenie z grzechu
[21:03] agnieszka18: świadczyć o Jego miłości
[21:03] beti79: zmazał grzech pierworodny
[21:04] ksiadz_na_czacie11: najpierw tak, a dalej?
[21:04] paczka_dropsow: sam sakrament nic... tylko łaska Boga w sakramencie...
[21:04] Lars: chrzest włącza nas do Kościoła i gładzi grzech pierworodny
[21:04] bojeSIE: i dal nam łaskę
[21:04] Sorayah: uzdolnił nas do poznania Boga
[21:04] paczka_dropsow: daje Bóg wiarę
[21:04] agnieszka18: On dał nam wolną wolę
[21:04] passarel: Bóg daje wiarę?
[21:04] ksiadz_na_czacie11: otrzymaliśmy łaskę uświęcającą i zadatek wiary, nadziei i miłości:)
[21:04] wladek: wiara jest darem
[21:05] passarel: ładne słowo - zadatek
[21:05] passarel: a przecież musimy to rozwijać
[21:05] agnieszka18: i musimy dbać, żeby jak najdłużej być w tej łasce
[21:05] bojeSIE: jeszcze trzeba to pielęgnować
[21:05] ksiadz_na_czacie11: a co jeszcze otrzymaliśmy?
[21:05] bojeSIE: Ducha Św. ...
[21:05] nowokasia: na chrzcie?
[21:05] Beatoos: no na początku to rodzice "pilnowali", abyśmy rozwijali wiarę, a później sami
[21:05] ksiadz_na_czacie11: na chrzcie
[21:06] agnieszka18: zostaliśmy włączeni w Kościół Boży
[21:06] ksiadz_na_czacie11: a co oznacza namaszczenie Krzyżmem Św?
[21:06] nowokasia: należymy do społeczności Bożej
[21:06] paczka_dropsow: i otrzymaliśmy "znamię" przynależności do Chrystusa - dzieci Bożych...
[21:07] agnieszka18: oczyszczenie z grzechów
[21:07] ksiadz_na_czacie11: o właśnie, nawet niezatarte znamię
[21:07] ksiadz_na_czacie11: tzn. że raz włączeni w Niego nigdy się tego nie pozbędziemy:)
[21:08] agnieszka18: tak, możemy tylko oddalać się
[21:08] megi: oddalać się, żeby wrócić
[21:08] paczka_dropsow: no i jeszcze mam zgładzenie grzechu pierworodnego...
[21:08] agnieszka18: chrzest ma nieodwracalne skutki
[21:08] Sorayah: a jeżeli ktoś odrzuca Boga?
[21:08] ksiadz_na_czacie11: warto poczytać fragment listu do Rzymian o chrzcie zanurzającym nas w Chrystusa:) tam św. Paweł pisze, że "zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć", co to znaczy?
[21:08] paczka_dropsow: czyli nowe życie w Chrystusie właśnie;)
[21:09] ksiadz_na_czacie11: jeżeli odrzuca Boga, to i tak to znamię pozostaje
[21:09] Beatoos: właśnie... przecież to nie my sami wybieramy, czy chcemy wierzyć... to nasi rodzice zanieśli nas do kościoła i ochrzcili
[21:09] agnieszka18: że Bóg nas kocha, mimo to że jesteśmy grzeszni
[21:09] Sorayah: a jakie to ma konsekwencje?
[21:09] passarel: zanurzeni w śmierć - czyli w śmierć Chrystusa, przez którą będziemy mogli mieć życie wieczne i te de
[21:10] paczka_dropsow: znaczy się, że... to dzięki Jego ofierze z Niego samego zostało pokonane zło - grzech pierworodny no i my dzięki chrztu/chrztowi.... (czy jak to tam), mam w tym udział
[21:10] paczka_dropsow: a mieć udział znaczy się... korzystać ze skutków, czyli zwyciężać też nad złem...
[21:10] ksiadz_na_czacie11: Sorayah, a np. takie, że jak odstępca chce wrócić, to zawsze może bez powtarzania chrztu
[21:10] Ines: a jak ktoś podpisał apostazję?
[21:10] ksiadz_na_czacie11: o właśnie, "zanurzenie w śmierć Chrystusa" włącza nas w dzieło zbawienia od grzechu
[21:11] paczka_dropsow: znaczy się nad skutkami grzechu pierw.
[21:11] nowokasia: odpuszczenie grzechów?
[21:11] ksiadz_na_czacie11: nawet jak ktoś podpisał i się publicznie wyrzekł wiary i wystąpił z Kościoła
[21:11] paczka_dropsow: numerków z KKK już nie pamiętam :D
[21:11] megi: mieć do kogo wrócić - to ważne
[21:11] nowokasia: bardzo ważne - megi
[21:11] ksiadz_na_czacie11: Nowokasia, tak i do tego jeszcze możliwość korzystania wciąż z tego, co Chrystus wysłużył nam swoją śmiercią
[21:12] nowokasia: aaa
[21:12] passarel: Ja w was będę trwał - mimo wszystko, ponad wszystko, zawsze
[21:12] nowokasia: i dlatego mamy w Nim trwać?
[21:12] megi: to są komfortowe warunki :)

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie