„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę...”

[21:01] ksiadz_na_czacie11: witam wszystkich i zapraszam do rozmowy
[21:01] ksiadz_na_czacie11: zacznijmy może od miniankiety: czego pragniemy w życiu?
[21:01] zaz: miłości
[21:01] wielki_czarny_pies: szczęścia
[21:01] wie_sia: miłości :)
[21:01] majim: szczęścia, miłości, pieniędzy, rodziny, domu, samochodu... każdy czego innego
[21:01] Aniutek: radości
[21:01] wie_sia: zdrowia :)
[21:02] wielki_czarny_pies: i wszystkiego najlepszego
[21:02] Helcia_: być dobrym człowiekiem
[21:02] anton: tolerancji i szacunku względem innych osób :) ks11
[21:02] anton: i względem siebie również
[21:02] zaz: ja np. nie marzę o pieniądzach...
[21:02] megi: mężczyźni chyba uznania ;)
[21:02] ksiadz_na_czacie11: dobra, a z czym my te nasze pragnienia wiążemy? tzn. w czym je widzimy?
[21:02] wie_sia: akceptacji :)
[21:02] Aniutek: i wejść do Królestwa Niebieskiego
[21:02] majim: z innymi osobami?
[21:02] wielki_czarny_pies: w swoich zdolnościach
[21:03] zaz: miłość, oczywiście, że miłość :)
[21:03] anton: oczywiście w społeczeństwie, ks11
[21:03] Helcia_: no w miłości
[21:03] Toska: o miłości
[21:03] Toska: miłość jest najważniejsza
[21:03] anton: jakże by inaczej :)
[21:03] Luiza: z doczesnością
[21:03] ksiadz_na_czacie11: jak je konkretyzujemy? bo ogólnie to długą listę można wypisywać
[21:03] wielki_czarny_pies: czat katolicki jak pragnę zdrowia... a nikt o Bogu nie wspomniał :D
[21:03] majim: hmm...
[21:03] anton: swoją postawą, ks11 :)
[21:03] Toska: miłość i zdrowie
[21:04] zaz: wcp, a miłość to co? To 1. przymiot Boga:)
[21:04] wie_sia: może jeszcze jakieś pytanie pomocnicze, ks? :)
[21:04] neutron: Deus Caritas est:)
[21:04] ksiadz_na_czacie11: bo się tak zastanawiam, czy czasem to nie jest tak, że np.: "miłość = udane małżeństwo/rodzina", "zdrowie = szerokie możliwości i spokój" itd. itp.
[21:04] monika88: wydaje mi się, że materializujemy te pragnienia
[21:05] lolek: Bóg miłością jest ...wiadomo...
[21:05] zaz: miłość jest jedna
[21:05] majim: hmm... i do czego ks dąży?:)
[21:05] Toska: jeśli jest miłość i zdrowie, to wszystko inne się ułoży
[21:05] wielki_czarny_pies: niechętnie, ale się zgodzę z ks
[21:05] ksiadz_na_czacie11: Monika, no właśnie:) ale to jeszcze nie jest takie złe, w końcu żyjemy na tej ziemi
[21:06] Aniutek: a gdzie jest w tym Bóg?
[21:06] Luiza: a co jest złe?
[21:06] wielki_czarny_pies: ale ból w tym, że my je tylko materializujemy... zapominając o tej Reszcie
[21:06] ksiadz_na_czacie11: a zatem zgodzimy się, że wiążemy te nasze szlachetne cele raczej z tą obecną rzeczywistością...?
[21:06] Trinity: w tym wszystkim pewnie chodzi o spokój
[21:06] ksiadz_na_czacie11: zaraz, zaraz, do Pana Boga też dojdziemy, powoli;)
[21:06] wielki_czarny_pies: jaki spokój, Trin?
[21:06] majim: ja już się nie mogę połapać... najczęściej księża mówią, żeby starać się myśleć po "Bożemu", a teraz ks mówi, że "materializacja" nie jest taka zła
[21:06] Trinity: mamy zdrowie, kasę - no to mamy spokój ;)
[21:06] neutron: większość ludzi niestety tak:(
[21:06] zaz: przeciętny człowiek rzadko myśli o perspektywie życia wiecznego
[21:06] wielki_czarny_pies: aa ten spokój...
[21:07] wielki_czarny_pies: majim... bo jednak żyjemy na ziemi :)
[21:07] majim: wcp, taa... jednak
[21:07] Trinity: świętym się ten spokój nazywa
[21:07] ksiadz_na_czacie11: oczywiście, że nie jest zła :) przecież to życie nie zasługuje na odrzucenie, a wręcz przeciwnie stanowi wartość dla nas
[21:07] neutron: jest w końcu darem
[21:07] neutron: który trzeba dobrze wykorzystać:)
[21:07] wielki_czarny_pies: taa i uwielbiamy się tą wartością upajać...
[21:07] ksiadz_na_czacie11: powoli z tym życiem wiecznym;)
[21:08] Aniutek: wartość materialna, a nie duchowa
[21:08] Luiza: wykorzystać, znaczy czerpać korzyść?
[21:08] ksiadz_na_czacie11: a zatem szukamy różnych wartości w tym naszym życiu, i dobrze, bo w końcu mamy ich szukać, a nie tylko wegetować
[21:08] Luiza: skoro dobrze, to nie ma problemu
[21:08] ksiadz_na_czacie11: mamy do nich dążyć
[21:09] ksiadz_na_czacie11: tylko że... problem jest jeden: co wtedy, gdy nam się coś układa nie po naszej myśli?
[21:09] wielki_czarny_pies: żeby tylko ktoś złemu mordkę zamknął... żeby nie zaciemniał, co naprawdę jest wartością... a co tylko ułudą...
[21:09] monika88: buntujemy się
[21:09] Trinity: uuu, wtedy bunt
[21:09] zagubiona9: musimy wtedy zaufać Bogu
[21:09] wie_sia: jest nam źle wtedy
[21:09] neutron: wtedy oddalamy się czasem od Boga
[21:09] neutron: a powinniśmy przyjąć z pokorą Jego wolę
[21:09] wielki_czarny_pies: wtedy mówimy Bogu "nara"
[21:09] ksiadz_na_czacie11: powoli z tym zaufaniem :)
[21:10] zaz: jak to powoli?
[21:10] zagubiona9: dlaczego?
[21:10] wielki_czarny_pies: bo do zaufania jesteśmy skorzy w literkach... i w gadaniu... a nie w życiu
[21:10] ksiadz_na_czacie11: a dlatego powoli, że od razu tak się nie da wskoczyć na wyżyny
[21:11] ksiadz_na_czacie11: ale jak tak bardzo nawiązujemy do Pana Boga, to popatrzmy, co On nam mówi: "na świecie doznacie ucisku", a zatem, co wymagać by wszystko szło "jak po maśle"
[21:12] ksiadz_na_czacie11: dlaczego w tych naszych dążeniach tak bardzo czasem

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie