Żyć znaczy wybierać – „Los kanarka w stadzie wróbli”

[21:01] ksiadz_na_czacie2: Szczęść Boże! Witam na czacie portalu Wiara.pl
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Gościem dzisiejszego wieczoru jest Marek Lubaś-Harny.
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Urodził się w Zabrzu. Dzieciństwo spędził w Nowym Sączu, studiował w Warszawie, pierwsze dziennikarskie szlify zdobywał w Tarnobrzegu, a dziś jest dziennikarzem Gazety Krakowskiej. [21:02] ksiadz_na_czacie2: Jego debiutem literackim był zbiór opowiadań "Unieś mnie, wielki ptaku" , wydany w 1975 r., za który otrzymał nagrodę im. Stanisława Piętaka.
[21:02] ksiadz_na_czacie2: Opublikował także kilka powieści, m.in. "Urodzony z wiatru", "Lekcja miłości", „Zdrajca”, "Pismak", za którą otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru podczas 3 edycji Festiwalu Kryminału w 2006 r.
[21:02] ksiadz_na_czacie2: Temat naszej rozmowy: „Żyć znaczy wybierać.”
[21:02] ksiadz_na_czacie2: Serdecznie witamy i zapraszamy do rozmowy.

[21:02] ksiadz_na_czacie2: W jednym z wywiadów powiedział Pan, że dziennikarstwo schodzi na psy. Na czym to „schodzenie na psy” Pana zdaniem polega?
[21:03] Marek_Harny: Na tym, że kiedyś dysponentem byli dysponenci partyjni, dysponentami byli sekretarze partii i cenzorzy, a teraz reklamodawcy
[21:03] Marek_Harny: i często bywają bardziej wymagający

[21:04] ksiadz_na_czacie2: W notatce na marginesie „Zdrajcy” pisze Pan – trochę językiem Tischnera: „Katole mają dziś mentalność mieszkańców oblężonej twierdzy.” W jakich dziedzinach życia jest to najbardziej widoczne?
[21:05] Marek_Harny: W pseudopolityce, a także w wypowiedziach na forach internetowych, których stopień zajadłości nieraz w żaden sposób nie licuje z zachowaniem chrześcijańskim

[21:05] pitrek: Jakie jest Pana zdanie w sprawie ujawniania prawdy o czasach komunistycznych? czy jest Pan za metodą jezuicką (dymisje i usunięcie z zakonu za wywiady z ks. Zaleskim diakona i księdza) czy dominikanów (komisja)? Co Pan chciał przekazać pisząc książkę "Zdrajca"?
[21:06] Marek_Harny: Zacznę od końca
[21:06] Marek_Harny: na to pytanie każdy czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam, bo gdy odpowiem na chacie, za wcześnie zdradzę sekret i mogę parę czytelników stracić
[21:06] Marek_Harny: a prawdę historyczną naprawdę należy ujawnić
[21:07] Marek_Harny: tylko w całej pełni i w sposób pozbawiony emocji i zajadłości

[21:07] Awa: czym się różni katol od katolika?
[21:07] Awa: jakie środowiska to katole?
[21:08] Marek_Harny: Katol różni się od katolika tym, że katol nie zna Biblii i tradycji Kościoła, a uważa, że posiadł monopol na bycie dobrym katolikiem.
[21:08] Marek_Harny: Natomiast prawdziwy katolik stara się opierać swoje sądy na takich wartościach jak chrześcijańska pokora i miłosierdzie.
[21:09] Marek_Harny: Katol jest agresywny, katolik wybaczający.

[21:09] aprylka: Czy najnowsza Pana powieść „Zdrajca” oparta jest (choć w części) na faktach autentycznych? Czy tytułowy zdrajca to autentyczna postać?
[21:09] Marek_Harny: W części oczywiście tak, ale proszę nie dopatrywać się w nich żadnych "kluczy"
[21:10] Marek_Harny: a co do "zdrajcy", to nie zdradzę, kto naprawdę jest zdrajcą.
[21:10] Marek_Harny: Można to wywnioskować z lektury.

[21:10] ALA: Czy pisząc na tematy miłości czy też o Kościele nie boi się Pan, że Pana twórczość może zostać skrytykowana lub źle przyjęta przez innych?
[21:11] Marek_Harny: To jest wkalkulowane w każdą działalność publiczną, jeżeli się ktoś obawia, to nie powinien publikować książek.

[21:11] Awa: czy uprawianie tzw. „czarnego pijaru” jest gorsze/lepsze od ,,wyczynów" dziennikarskich epoki komunizmu?
[21:11] Marek_Harny: Jedno i drugie jest równie złe. Nie wiem, o jakie wyczyny dziennikarskie czasów komunizmu chodzi.
[21:12] Marek_Harny: Wtedy publikowali np. Melchior Wańkowicz, czy Ryszard Kapuściński
[21:12] Marek_Harny: ale także wielu autorów, których nazwiska lepiej zapomnieć.

[21:12] Ula-Jola: Literacko jest Pan zafascynowany Iwaszkiewiczem i Conradem? Skąd to zainteresowanie?
[21:13] Marek_Harny: Nie wiem, skąd taka wiedza o moich fascynacjach literackich
[21:13] Marek_Harny: ale na pewno związki artystyczne z nimi nie przynoszą ujmy.
[21:14] Marek_Harny: Iwaszkiewicz był subtelnym znawcą ludzkich uczuć, a z kolei nazwisko Conrada jest jakby synonimem odpowiedzialności za własne czyny
[21:14] Marek_Harny: oczywiście jako autora
[21:14] Marek_Harny: nie jako postaci żyjącej

[21:14] aprylka: Stwierdził Pan (na stronie int.), że praca fizyczna w kopalni siarki wyleczyła Pana z sentymentu do klasy robotniczej. Co to znaczy? Na czym polegał ten sentyment?
[21:15] Marek_Harny: To miał być rodzaj dowcipu.
[21:15] Marek_Harny: Ten sentyment był narzucony przez obowiązującą linię wychowawczą.
[21:16] Marek_Harny: a oczywiście robotnicy pod względem moralnym nie są ani lepsi ani gorsi od tzw. "burżujów" albo, jak to dzisiaj mówią, "wykształciuchów"

[21:16] Maja_aa: Skąd czerpał Pan natchnienie do pisania swoich książek?
[21:16] Marek_Harny: Natchnienie to wielkie słowo, które nie wiadomo, co dokładnie znaczy
[21:16] Marek_Harny: ale powiem tak:
[21:17] Marek_Harny: trochę z życia, a trochę z głowy

[21:17] Ula-Jola: Nie boi się Pan tematów kontrowersyjnych? Ba, wręcz tylko o takich Pan pisze. Dlaczego?
[21:17] Marek_Harny: Dlatego, że na rzeczy oczywiste szkoda lasów. Możemy je obejrzeć w telewizji

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie