Granice wątpliwości

[21:01] ksiadz_na_czacie2: Szczęść Boże, witam wszystkich i zapraszam - jak to jest w powitaniu administratora - do pogodnych rozmów w pogodny, gwiezdny wieczór :)
[21:01] Lars: granice wątpliwości? czego one mają dotyczyć, te wątpliwości? :)
[21:02] ksiadz_na_czacie2: Wczoraj nasłuchałem się mądrych wywodów o zaufaniu
[21:02] ksiadz_na_czacie2: Że jest to suma wiary nadziei i miłości
[21:02] ksiadz_na_czacie2: I sporo było wywodów o tzw. stuprocentowym zaufaniu
[21:02] viki: nie ma 100% zaufania
[21:02] ksiadz_na_czacie2: I jak na złość zacząłem zastanawiać się, gdzie jest miejsce na wątpliwości?
[21:03] ksiadz_na_czacie2: Jaką rolę spełniają one w kształtowaniu dojrzałych postaw?
[21:03] viki: wątpliwości ma każdy, a miejsce jest tam, gdzie i nadziei i zaufania
[21:03] Daw0: powodują rozwinięcie wiary
[21:03] ksiadz_na_czacie2: Czym są wątpliwości?
[21:03] ksiadz_na_czacie2: Jakie są rodzaje wątpliwości?
[21:03] ksiadz_na_czacie2: Jakie wreszcie są ich granice?
[21:03] viki: wątpliwości to pytania
[21:03] viki: to szukanie prawdy
[21:03] Piramidox: bardzo dużą, wątpliwości nie ma tylko krowa, a zresztą kto wie
[21:03] aprylka: mój proboszcz mawia, że wiara bez wątpliwości jest tak samo martwa, jak bez uczynków
[21:03] Daw0: wątpliwości pomagają szukać odpowiedzi
[21:03] Daw0: i wiedzieć więcej
[21:03] sono: wątpliwości są koszmarem na dzień dobry w przebudzeniu się
[21:04] Lars: wątpliwości trzeba mieć zawsze - począwszy od siebie :)) nie ma pewności - bo patrzmy na wszystko subiektywnie
[21:04] viki: wątpliwości serca, ducha i rozumu
[21:04] viki: a granice, kiedy potrafimy wybrać to, co dobre dla nas
[21:04] aprylka: zasadniczą wątpliwością jest wątpliwość co do istnienia Boga - pytanie czy wierzący (tj. ochrzczony) może sobie takie pytanie - czy Bóg istnieje - zadawać
[21:04] Piramidox: wątpliwości są duże albo małe
[21:05] Piramidox: ochrzczony czy nie wątpliwości te same
[21:05] ksiadz_na_czacie2: aprylka, no właśnie....
[21:05] ksiadz_na_czacie2: Czy to nie jest obrazoburstwo pytać o istnienie Boga?
[21:05] angie: myślę, że dla wierzącego powinno to być oczywiste...
[21:05] ksiadz_na_czacie2: angie, na pewno?
[21:05] Daw0: na pewno
[21:05] ksiadz_na_czacie2: Czy Boga da się wstawić w kategorie oczywistości?
[21:05] Daw0: istnienie raczej tak
[21:05] viki: ks, czy ks nie zadaje sobie nieraz pytania, gdzie On jest?
[21:05] viki: czy w ogóle jest?
[21:06] ksiadz_na_czacie2: viki, zadaję
[21:06] viki: to jest czymś naturalnym, a wręcz pożądanym
[21:06] Palolina: Ale nie można wierzyć w istnienie Boga, bo Kościół karze
[21:06] Piramidox: nie ma oczywistych oczywistości
[21:06] ESTERA: skoro Stwórca nas tak stworzył, że wątpimy, to z pewnością pytania o Jego istnienie są jak najbardziej uzasadnione
[21:06] Daw0: no jak się wierzy Boga (w Jego naukę), to naturalne jest, że się wierzy, że On jest
[21:06] ksiadz_na_czacie2: Palolina, zastanawiam się, czy w ogóle można nakazać komuś wiarę?
[21:06] aprylka: oczywistość to by była wtedy, gdybyśmy wiedzieli, a nie wierzyli - a wiara to "jedynie" pewność bez dowodu
[21:06] angie: ale pewność
[21:06] aprylka: spokój duszy ma się wtedy, gdy tę pewność się posiądzie
[21:06] viki: nakazać nie ...ale wpoić tradycje...
[21:07] ESTERA: nakazać można, ale czy osoba zmuszona będzie naprawdę wierząca?
[21:07] ESTERA: z pewnością nie
[21:07] ESTERA: będzie to wiara na pokaz, czyli żadna
[21:07] ksiadz_na_czacie2: angie, mnie zastanawia, czy jest możliwa taka pewność pełna wątpliwości :)
[21:07] Lars: wiara nakazuje człowiekowi myślącemu poszukiwać Boga – Prawdy, ale też jest drogą, która prowadzi do celu
[21:07] Lars: wybranego z góry celu
[21:07] Daw0: no wątpliwości tak, ale nie wątpliwości dotyczących istnienia
[21:08] ESTERA: nikt nie ma pewności
[21:08] angie: dlaczego pełna wątpliwości?
[21:08] ksiadz_na_czacie2: I przyznam się, że w tym zastanawianiu mam na myśli pewną legendę o św. Tomaszu Apostole
[21:08] ksiadz_na_czacie2: Podobno Tomasz, umierając, miał przed oczyma dwa rozstawione palce i liczył w nich szerokość rany z boku Chrystusa :)
[21:08] ksiadz_na_czacie2: A, Larsie, wątpliwości jako szukanie Prawdy?
[21:08] Lars: tak, Ks2 - one są konieczne - bo weryfikują
[21:08] Lars: oddzielają prawdę od półprawdy
[21:09] sono: księże, wiesz co? Jeden jest Syn Boga, Który nie miał wątpliwości, co do swojej misji zbawiania nas, bo był drugą Osobą Boską, ale my ludzie mamy prawo mieć wątpliwości, bo normalnie jesteśmy z ziemskich matek urodzeni, nie każdy miał szczęście być synem czy córką Maryi
[21:09] sono: tak se myślę
[21:09] angie: wszyscy jesteśmy dziećmi Boga
[21:09] sono: angie, nie cała ludzka rodzina będzie zbawiona
[21:09] sono: kapujesz?
[21:09] angie: ale jest do tego powołana
[21:09] ksiadz_na_czacie2: Czyli uwierzył, ale dalej "mierzył"
[21:10] Daw0: czyli jednak uwierzył
[21:10] Daw0: a to jest różnica
[21:10] Daw0: bo jak można w Kogoś wierzyć, a jednocześnie wątpić, że On istnieje?
[21:11] Palolina: Można dojść do wniosku, że nie ma się wiary
[21:11] ksiadz_na_czacie2: No dobrze, to są wątpliwości dotyczące istnienia Boga i jak widać nie są one zbyt destruktywne
[21:11] Lars: wiara nie jest pewnością - trzeba ją weryfikować, oczyszczać i budować
[21:11] Lars: Daw
[21:11] ksiadz_na_czacie2: A czy są wątpliwości destruktywne?
[21:11] Lars: tak, z pewnością są
[21:11] Lars: ale - jak się to mówi nie ma tego złego - wszystko ma sens
[21:11] ksiadz_na_czacie2: Jakie?
[21:12] Lars: np. niezrozumienie cierpienia, śmierci... kataklizmów
[21:12] Lars: to wymusza zastanawianie się
[21:12] Lars: nie ma innej drogi, jak przez cierpienie zmusić kogoś do podniesienia go na wyższy poziom
[21:12] ksiadz_na_czacie2: Larsie, myślę, że one jednak mieszczą się w poszukiwaniu sensu, prawdy

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie