Miejsce Boga w kulturze „fast food”

[21:00] ksiadz_na_czacie12: szczęść Boże
[21:00] ksiadz_na_czacie12: witam wszystkich uczestników wieczornych rozmów
[21:02] ksiadz_na_czacie12: kultura, w której przyszło nam żyć ma charakter "pospiesznej konsumpcji" wszystkiego, co znajdzie się na drodze - jak w takiej kulturze odnaleźć Boga, z którym nie da się "pogadać przelotnie"?
[21:03] ksiadz_na_czacie12: jak w tych "ziemskich prędkościach" odnaleźć "niebieskie prędkości"?
[21:03] PunkNotDead: no no temat niezły, zastanowię się, sięgając po chipsy;]
[21:03] spamer: to temat [ysz]
[21:03] Lars: trzeba się zatrzymać, by oddychać - po Bożemu, Księże - bo można umrzeć z zadyszki ;)
[21:04] Lars: po pierwsze trzeba chcieć- czyli wiedzieć, że to jest konieczne
[21:04] PunkNotDead: zostawić wszystko za drzwiami kościoła, zegarek też :)
[21:05] ksiadz_na_czacie12: po pierwsze, chyba trzeba znać te uwarunkowania - bo żeby coś zmieniać, trzeba poznać mechanizm działania
[21:05] spamer: kwestia chwili czasu i wyciszenia
[21:05] ksiadz_na_czacie12: nie da się pośpiesznie "łykać modlitwy" jak frytek z Mc Donaldsa
[21:06] PunkNotDead: sam często odczuwam, że w ciągu dnia wiele razy proszę o coś Boga, modlę się, ale co to za modlitwa, wystarczy rano i wieczorem, ale porządna
[21:06] Lars: jak rozmawia się z osobą, którą się kocha, to stara się ten czas przedłużyć - z modlitwą powinno być podobnie
[21:07] ksiadz_na_czacie12: a jak to zrobić, Lars, skoro czujemy się anonimowi wśród tych, z którymi żyjemy - czy taka sama lub podobna anonimowość nie dosięga relacji z Bogiem?
[21:08] Lars: Księże, jeśli życie traktujemy poważnie i nie żyjemy na zasadzie, że to, co się przydarzy jest tym, co muszę przyjąć i znosić - tylko zacznę tworzyć swoją rzeczywistość, to wtedy okaże się, że nie ma innej możliwości jak "konsultacja" z Bogiem czyli modlitwa :)
[21:08] majim: a skąd wiadomo, ile człowiek powinien się modlić? jest jakiś określony czas? np. w Piśmie Św. napisano, że powinno się przeznaczyć na modlitwę 30 minut dziennie? :P
[21:08] majim: mi się wydaje, że to wszystko zależy od człowieka... i jego podejścia... komuś potrzeba 4 godzin, a dla kogoś wystarczy 5minut
[21:09] baranek: zależy też od czasu, który mamy
[21:09] baranek: nie może być modlitwy kosztem obowiązków
[21:09] PunkNotDead: dla Boga zawsze musimy mieć czas, nawet jak idziesz do szkoły, możesz się modlić, jak nie masz czasu rano
[21:09] ksiadz_na_czacie12: Majim: ale ten człowiek "nie jest sam dla siebie normą" - po co w takim razie Kościół, który ma prowadzić do zbawienia,, kształtuje sumienie?
[21:10] spamer: kwestia priorytetów w życiu
[21:10] spamer: ale można życiem (nawet zabieganym) się modlić
[21:10] majim: ks12, mi się wydaje, że nie nam osądzać, kto ile czasu się modli... i jak to robi
[21:10] majim: można się modlić nie tylko słowami... ale i uczynkami... pracą... nauką
[21:10] Lars: ten, kto tylko modli się na kolanach - mało się modli :))
[21:10] ksiadz_na_czacie12: baranek: jasne, św. Franciszek Salezy pisał w "Filotei", aby dostosować modlitwę do stanu i obowiązków
[21:12] ksiadz_na_czacie12: majim: ale często ci, którzy "modlą się tylko pracą" uciekają od chwil "sam na sam" z Bogiem, tłumacząc się, że ich praca jest modlitwą - jeśli odwołamy się do św. Benedykta, mówił: praca i modlitwa, a nie praca = modlitwa
[21:12] Lars: tak to wygląda, jakby modlitwa była kawą, która wzmacnia w pracy ;)
[21:12] majim: ks12, czy wszystko, co kiedykolwiek jakikolwiek święty powiedział czy napisał ma być drogowskazem?;
[21:12] majim: ks12, ale niech ksiądz zauważy, że ja nie napisałam, że nie powinno się modlić... a ks pisze jakby mnie potępiał za moje rozumowanie
[21:12] ripsat: a jak się modlić?
[21:12] ripsat: Prawdziwie?
[21:13] ripsat: wzniośle, z patosem, by przeżywać szok osobowościowy Boga?
[21:13] ripsat: majim, dlatego zrobili ich świętymi
[21:13] Lars: Rip - modlić należy się całym sobą – wszystko, co masz musi się modlić - usta, ciało - słowa, :) uśmiech - :)) tak jak święci :))
[21:13] ripsat: Lars, jak to zrobić?
[21:14] ripsat: wewnętrznie oddać całego siebie, hę?
[21:14] Lars: Rip - taka modlitwa działa jak "upicie" - człowiek jest innym człowiekiem - a jak to zrobić - to każdy musi sam :))
[21:14] Lars: ja też szukam sposobu :))
[21:14] ripsat: Larsu, nie, Kościół daje na wszystko radę
[21:14] ksiadz_na_czacie12: majim: nie wszystko, ale wiele rzeczy z życia świętych - ich przykład i pisma - są dla nas drogowskazem - oni pokazują nam drogę, którą sami przeszli i dzięki temu nie musimy "otwierać drzwi, które już zostały otwarte”
[21:14] ksiadz_na_czacie12: ripsat: nikt - oprócz Boga - nie ma odpowiedzi na wszystko
[21:14] majim: ks12, a co ze stwierdzeniem, że człowiek uczy się na błędach? kiedyś ktoś bardzo mądry... nie pamiętam już kto... napisał, że jeśli się żyje, nie popełniając błędów, to jest to największy błąd
[21:15] spamer: po to w końcu się żyje, by uczyć się na błędach
[21:15] majim: spamer, dokładnie
[21:15] spamer: tyle, że nie zawsze powinny być swoje :)
[21:16] ripsat: majim, ale skoro wiesz, że coś jest błędem, to po co uczyć się na swoich skoro, lepiej na cudzych?
[21:16] Lars: Rip = bo każdy uważa, że nie wpadnie tak, jak ten, który wpadł w jakiś "błąd":)
[21:16] Lars: i sam musi spróbować :)
[21:16] ripsat: taaa
[21:16] ripsat: To jest nazywane pospolicie głupota , Lrasu
[21:17] majim: ripsat, może to głupi przykład... ale gdybyś się kiedykolwiek nie poparzył... czy wiedziałbyś, że można się poparzyć? to nie byłoby pełne życie, jakbyś sam siebie trzymał pod szklanym kloszem
[21:17] Gabi_K: spamer... rip.... no to nie pytacie, tylko odnajdujcie sami drogę:)
[21:17] spamer: ja nie pytam o nic
[21:17] spamer: stwierdziłem, że to mogą być błędy cudze
[21:17] Lars: o modlitwie - można mówić wiele - albo zamiast mówić - modlić się :)) wybór należy do ....nas ;)
[21:17] ripsat: majim, gdyby udało mi się zobaczyć człowieka poparzonego, uwierz rezygnacja względem sprawdzania byłaby tożsama
[21:18] ripsat: Larsu, przez 50 lat można mówić „Zdrowaśki”
[21:18] ripsat: ale można tez mówić całym sobą, tego chyba powinni nas uczyć na tymże czacie, nie?
[21:18] majim: ripsat, ojejku, to był tylko jeden przykład i może nie w 100% trafny... ale myślałam, że załapiesz, o co mi chodzi
[21:18] ksiadz_na_czacie12: majim: pedagogia Boża - Jego miłosierdzie - jest odpowiedzią na nasze słabości, błądzenie - które dotyka nas jako skutek grzechu pierworodnego

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie

Forum: ostatnio poruszane wątki