Rozmowy o Apokalipsie - cd

Po raz kolejny prof. Anna Świderkówna

[20:02] ksiadz_na_czacie7: Tak więc zaczynamy kolejną naszą rozmowę z Panią Profesor, którą serdecznie witamy wśród nas :)
[20:03] Anna_Swiderkowna: Witam Państwa

[20:03] ksiadz_na_czacie7: Ostatni czat o Apokalipsie zapewne nie wyczerpał wszystkich zagadnień, dlatego dzisiaj można będzie zadawać dalsze pytania :)
[20:03] merry_lou: Witamy serdecznie Panią Profesor
[20:04] ksiadz_na_czacie7: Mam nadzieję, że przedtem przeczytaliście zapis wcześniejszy, żeby nie powtarzać tych samych pytań :)
[20:04] ksiadz_na_czacie7: 20 wybiła - czekam zatem na Wasze pytania :)

[20:06] baranek: Zastanawiam się, dlaczego św. Jan używa tylu symboli. Wiemy, że Jezus nauczał w przypowieściach, ale symbole raczej utrudniają zrozumienie... Czy nie chciał, żeby ludzie poznali prawdę ? :)
[20:07] Anna_Swiderkowna: Św. Jan chciał by ludzie dokładniej i pełniej poznali prawdę. Cała rzecz polega na tym, że my żyjemy w innym świecie, dlatego nie rozumiemy, że dla tamtych ludzi symbol wyrażał najdokładniej to, co chcieli przekazać. Trzeba pamiętać, że gatunek literacki apokalipsy jest nam dzisiaj zupełnie obcy, i dlatego łatwo o takie nieporozumienie.
Klasycznym nieporozumieniem jest podejrzewanie, że autor chciał coś ukryć i dlatego używał symboli. On właśnie chciał, by to, o czym mówi, stało się jasne dla czytelników, czy jeszcze wówczas być może częściej słuchaczy.
Dziękuję za to pytanie, bo pozwala ono mi podkreślić różnicę mentalności naszej i ludzi tamtych czasów, różnicę, z którą musimy się pogodzić: wtedy używanie symboli było drogą do zrozumienia przekazywanej prawdy.

[20:10] gosia: Czyli symbol w czasach Jana to normalny język?
[20:11] Anna_Swiderkowna: To język apokalips. Chodzi właśnie o to, by czytelnicy czy słuchacze mogli lepiej zrozumieć. Jeżeli my czytamy, że Baranek ma siedem rogów i siedem oczu to dla nas wygląda On jak potwór. Tymczasem jeśli wiemy, że róg oznaczał moc, oko widzenie, a siedem to pełnia, to rozumiemy, że w tym obrazie chodzi o wszechmoc i wszechwidzenie (wszechwiedzę). Wszechmocny i wszechwiedzący jest tylko Bóg - i ten obraz pokazuje bóstwo Baranka.
[20:15] Anna_Swiderkowna: Może warto tu dodać, że tej trudności, wynikającej z naszej odmiennej kultury nie przekroczymy, póki nie pojmiemy, jak ci ludzie myśleli, a tego nie osiągniemy, póki nie zaczniemy czytać Biblii. Niewątpliwie w tej chwili znam nieco lepiej Stary Testament niż znałam go 20 lat temu i dlatego być może teraz lepiej rozumiem Apokalipsę niż wówczas. To jest jedyna droga. Nawet ktoś zacznie studiować Biblię i czytać uczone tomiska, to póki nie wczyta się w sam tekst, to to co przekażą mu specjaliści będzie mało zrozumiałe.

[20:17] gosia: Rozumiem, Jan pisząc swoje przesłanie wybrał język apokalipsy, aby być lepiej rozumianym. Zamiast opisywać wszystko tysiącami słów zamknął najważniejsze w znanej symbolice...?
[20:18] Anna_Swiderkowna: Tak, chyba tak - to była symbolika wówczas znana powszechnie.
[20:20] Anna_Swiderkowna: Musimy jednak pamiętać, że w Apokalipsie Janowej są teksty, ktore nie są czystą apokalipsą, podobnie zresztą jak w księdze Daniela, czyli jedynej kanonicznej apokalipsie Starego Testamentu. Charakter nieapokaliptyczny mają przede wszystkim trzy pierwsze rozdziały. W pierwszym rozdziale na przykład najważniejsze jest spotkanie autora z Jezusem Zmartwychwstałym.
[20:21] Anna_Swiderkowna: To rzecz bardzo ciekawa i warto na nią zwrócić uwagę. W apokalipsach starotestamentowych i apokryficznych Mesjasz nie odgrywa większej roli.
Tymczasem Chrystus jest Apokalipsie Janowej najważniejszy.
[20:23] Anna_Swiderkowna: Niektórzy bibliści zastanawiają się, czy tytuł Apokalipsy Św. Jana jest słusznie sformułowany. Pierwsze słowa tego dzieła w Biblii Tysiąclecia brzmią: Objawienie Jezusa Chrystusa. Jeżeli sięgniemy do oryginału greckiego, to w pierwszych słowach czytamy: „Apokalipsa Jezusa Chrystusa, którą dał Mu Bóg, żeby On wskazał na nią swoim sługom.”
[20:26] Anna_Swiderkowna: Właściwy tytuł Apokalipsy powinien być może brzmieć: Apokalipsa Jezusa Chrystusa. Mamy tu to, co Jezus otrzymuje i przekazuje - właśnie Apokalipsę. Tytuł Apokalipsa Św. Jana też się pojawia w rękopisach, ale właściwie jest to Apokalipsa Jezusa Chrystusa - i takie ujęcie tytułu ukazywałoby ważność Chrystusa w tej księdze.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie