„Na początku było Słowo... wszystko przez Nie się stało...”

[20:54] ksiadz_na_czacie11: pytanie zasadnicze: czy macie dziś ochotę na rozmowę? temat j.w. wcale nie szampański
[20:54] opik11: taki raczej trudny :)
[20:55] opik11: z dzisiejszej Ewangelii :)
[20:55] iacov: mnie szampański niepotrzebny
[20:55] iacov: ja prawie abstynent
[20:56] Fraszka: prawie, prawie.....
[20:56] iacov: bez mała...
[20:56] wie_sia: iacov, to tak jak ja:)też abst...
[20:56] ksiadz_na_czacie11: bo mnie dzisiaj te słowa Janowe szczególnie głęboko dotknęły
[20:58] iacov: mnie tez trąciły Janowe słowa
[20:58] iacov: ale nie te
[20:58] iacov: z listu
[20:58] viki: na początku był chaos, a nie Słowo :P
[20:58] unhappy: a na początku była ciemność
[20:58] ksiadz_na_czacie11: i się zastanawiam: co my tak na prawdę dzisiaj i jutro świętujemy?
[20:59] ksiadz_na_czacie11: jaki początek?
[21:00] baranek: historii zbawienia?
[21:00] baranek: bo raczej nie początek wiata...
[21:00] iacov: ciekawe zestawienie, Księże..... Dzieci jest już ostatnia godzina..... i na początku było Słowo
[21:00] ksiadz_na_czacie11: czy my (chrześcijanie - uczniowie Chrystusa Słowa) nie wpisujemy się chętniej w nowy rok niż w Boże Narodzenie?
[21:02] ksiadz_na_czacie11: ciekawe że św. Jan używa owego "początku" w greckiej kalce hebrajskiego słowa z Rodzaju
[21:01] Linka77: hmmm, w jakim sensie?
[21:02] Linka77: arche?
[21:03] ksiadz_na_czacie11: w takim mianowicie sensie, że witamy nowy rok jakby to było coś niezwykłego, tymczasem początek niezwykłości jest całkiem gdzieś indziej niż 1 stycznia
[21:04] baranek: to Słowo jest Bogiem :)
[21:04] ksiadz_na_czacie11: arche (gr) to tłumaczenie bereszit (hebr)
[21:05] ksiadz_na_czacie11: czy dla nas Początkiem i Źródłem wszystkiego jest wciąż Bóg?
[21:06] baranek: teoretycznie tak
[21:07] baranek: a w praktyce różnie bywa
[21:07] ksiadz_na_czacie11: Iacov, a propos tego zestawienia... czy nie jest to wezwanie do powrotu do Źródła?
[21:07] ksiadz_na_czacie11: do Tego Jedynego Początku...?
[21:07] zielona_mrowka: x11, ludzie po prostu potrzebują czasu, żeby się wyszumieć, a skoro mogą to zrobić wtedy, gdy wymieniają kalendarz? co w tym złego?
[21:07] baranek: hmmm - a skąd to zestawienie - ta ostatnia godzina?
[21:08] baranek: mrówka - nic złego, jeśli nie ma odwrócenia wartości
[21:08] baranek: a większość ludzi chyba bardziej się przygotowuje na Sylwestra, niż na urodziny Jezusa
[21:08] ksiadz_na_czacie11: nie chodzi o to, że to coś złego, jednak warto sobie uświadomić, że dla nas WSZYSTKO zaczyna się od Boga, a nie od 1 stycznia
[21:09] baranek: skoro wszystko, to może warto zmienić kalendarz? ;)
[21:09] baranek: zsynchronizować początek roku z Bożym Narodzeniem :)
[21:09] ksiadz_na_czacie11: dla mnie to zestawienie to przypomnienie słów z Apokalipsy: "Jam Jest alfa i omega, początek i koniec"
[21:10] ksiadz_na_czacie11: ale ja nie chcę zmieniać kalendarza, bardzo chciałbym, byśmy jednak wracali do Źródła
[21:10] viki: może i jest początkiem
[21:10] viki: ale czy końcem:(
[21:10] viki: od Niego się zaczyna, a czy kończy
[21:12] zielona_mrowka: a nie wracamy? a każda Msza Św. nie jest pochyleniem się właśnie nad tym początkiem i przerażeniem końcem?
[21:14] ksiadz_na_czacie11: a jest? czy wobec tego każda Msza Święta zmienia nasze patrzenie choć trochę na bardziej oświecone Tą Światłością?
[21:14] zielona_mrowka: a nie zmienia?
[21:14] zielona_mrowka: dobra, ok jestem z innej bajki
[21:14] zielona_mrowka: już się zamykam
[21:14] opik11: gdyby tak było, księże, to szybko byśmy zostali świętymi
[21:15] Zuza: opik, też nie, bo jak by każda zmieniała, to by znaczyło, że przed każdą było coś nie tak itd. itd.:)
[21:15] Linka77: a czy kiedykolwiek można powiedzieć, że wszystko jest ok?
[21:15] ksiadz_na_czacie11: nie zostalibyśmy jednak świętymi bez Niego
[21:18] opik11: niemniej jednak Msza rodzi tęsknotę
[21:18] ksiadz_na_czacie11: chodzi o to, żebyśmy nie chcieli być coraz bardziej ok. jednak wciąż mi nie daje spokoju fakt, że On jest/powinien być dla nas Źródłem i Zakończeniem, żeby wszystko było przez Niego
[21:18] ksiadz_na_czacie11: a ta tęsknota za czym?
[21:19] baranek: za Jezusem w Eucharystii, za spotkaniem z Nim
[21:19] baranek: po pewnym czacie nie można sobie wyobrazić dnia bez Mszy
[21:20] baranek: ale można też się odzwyczaić
[21:20] iacov: czyżby to była kwestia nawyku??
[21:20] ksiadz_na_czacie11: bylebyśmy tęsknili jednak za Nim
[21:21] ksiadz_na_czacie11: otóż to, Iacov, otóż to, może się stać nawykiem, jeśli wciąż nie będziemy w Nim widzieli Źródła
[21:21] baranek: nie, iacov - bo nawyk nie rodzi uczuć
[21:21] baranek: jest mechaniczny
[21:21] iacov: baranku, jeśli wierzę, mogę się odzwyczaić??
[21:22] baranek: iacov - tak
[21:22] iacov: a wiara?
[21:22] baranek: wiem z własnego doświadczenia
[21:22] baranek: da się tęsknotę zagłuszyć
[21:22] ksiadz_na_czacie11: warunek jednak, by wiara była życiem, a życie wiarą, wtedy na odzwyczajenie się nie ma szans
[21:23] iacov: właśnie
[21:24] ksiadz_na_czacie11: tyle tylko, że wiara ma być w Niego, a nie w nasze o Nim wyobrażenia
[21:24] baranek: ale żeby zaczerpnąć wody ze źródła, trzeba się nachylić
[21:25] baranek: człowiek początkujący w wierze jeszcze jest dumny, ufny we własne siły i ciężko mu się pochylić
[21:25] baranek: nie ma dość pokory
[21:25] ksiadz_na_czacie11: dlatego cała rzecz w tym, by do tej dojrzałości dążyć, tyle tylko, że ma to być dążeniem nie do własnej doskonałości, ale do Niego

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie