Spowiedź... Spotkanie czy tylko spełnienie pragnień ?

Administrator: "Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy. Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako Wierny i Sprawiedliwy odpuści je nam" (z listu św. Jana)

[21:00] ksiadz_na_czacie11: witam i zapraszam do rozmowy na wielokrotnie omawiany już temat, ale ważny
[21:01] ksiadz_na_czacie11: zacznijmy od... poczucia grzechu... czy ono jest w nas?
[21:01] langusta_: jest
[21:02] langusta_: czasami bardziej, czasami słabiej, ale jest, ks11
[21:02] paczka_dropsow: czasami tak, a czasami nie
[21:02] paczka_dropsow: zależy jak leży:)
[21:02] wielki_czarny_pies: różnie bywa
[21:02] ksiadz_na_czacie11: dlaczego różnie bywa?
[21:02] langusta_: różna świadomość winy
[21:02] langusta_: różne usposobienie wewnętrzne
[21:02] wielki_czarny_pies: bo im bliżej Boga jesteśmy, tym lepiej odczuwamy...
[21:02] paczka_dropsow: bo ja czasami nie czaję czemu coś jest grzechem...
[21:02] qqx: jeżeli chodzi o temat, to dla mnie spotkanie, bo co to za wdzięczność, jeżeli tylko zabiorę i nic nie oddam w zamian
[21:05] qqx: bo spełnienie pragnień to egoizm
[21:03] ksiadz_na_czacie11: właśnie "czasami nie czaję"... dlaczego tak mamy?
[21:03] baranek: różna wrażliwość sumienia ?
[21:03] wielki_czarny_pies: bo czasem nas to nie obchodzi...?
[21:03] ksiadz_na_czacie11: a mnie się zdaje, że to nie od usposobienia zależy, ale raczej od znajomości przechodzącej w świadomość wiary
[21:04] langusta_: o tym właśnie myślałam, ks 11 ;)
[21:04] paczka_dropsow: ks11... bo... mam... mętlik w głowie? :| albo... nie zawsze w sposób do mnie trafiający coś jest wyjaśnione...
[21:05] ksiadz_na_czacie11: a ja sądzę, Paczko, że to problem naszej pychy (sądzimy, że wiemy, co i jak), która każe nam odstawiać poznawanie wciąż na nowo
[21:06] paczka_dropsow: ks 11, to zależy... czy mimo wszystko postępujemy wg swojego „widzimisię”...
[21:06] paczka_dropsow: czy jednak przyjmujemy na wiarę, nawet jak nie czaimy...
[21:06] paczka_dropsow: że coś jest grzechem
[21:06] ksiadz_na_czacie11: no więc właśnie, poczucie grzechu to kwestia poznawania Słowa i dostosowywania życia do Niego
[21:06] opik11: ja proszę księdza o wyjaśnienie, jeśli nie rozumiem
[21:06] paczka_dropsow: poznawanie póki co niepoznawalnego do końca Słowa
[21:07] wielki_czarny_pies: dlatego poznawanie, a nie poznanie
[21:07] paczka_dropsow: tak...
[21:07] ksiadz_na_czacie11: Paczka, nie głoś tu herezji:) skoro się objawia to znaczy, że daje się poznać
[21:07] paczka_dropsow: ks11, no... daje się poznać... "ale poznajemy nie jak w zwierciadle - niejasno"
[21:08] paczka_dropsow: póki co...
[21:08] paczka_dropsow: i mnie, ksiądz, tu ekskomunikami nie strasz:)
[21:08] ksiadz_na_czacie11: i należy się raczej dziwić nie temu, że coś jest grzechem, ale temu, żeśmy o tym nie wiedzieli
[21:08] paczka_dropsow: chyba się nie rozumiemy, ech...
[21:08] monman: w chwili zajścia
[21:08] monman: nie wiedzieliśmy
[21:08] monman: a po analizie już wiemy
[21:08] monman: ale to musztarda po obiedzie
[21:08] langusta_: warunkiem wszak zaistnienia grzechu jest świadomość
[21:08] baranek: mówi się o zawinionej niewiedzy czasami
[21:09] qqx: no najczęściej grzech to chyba się popełnia jednak nieświadomie, przez zapomnienie się
[21:09] Daw0: właśnie, jak to jest - niewiedza zawiniona??
[21:09] ksiadz_na_czacie11: Monman, to problem kształtowania sumienia, brak wiedzy nie zwalnia nas jednak od odpowiedzialności
[21:09] ksiadz_na_czacie11: niewiedza zawiniona jest wtedy, gdy możemy poznawać, a mimo to nie robimy tego, Daw
[21:09] qqx: a to chyba boli najbardziej :/
[21:09] monman: no a jak się człowiek zdenerwuje
[21:10] baranek: qqx - grzech jest świadomy
[21:10] baranek: nie ma świadomości - nie ma grzechu
[21:10] qqx: ja tak u siebie tego nie widzę
[21:10] monman: właśnie
[21:10] monman: ja wiem, że zgrzeszyłem, ale po czasie dopiero
[21:11] monman: i co wtedy?
[21:11] qqx: monman, no to tak jak ja
[21:11] Daw0: czyli w sumie wystarczy słuchać na religii, słuchać kazania itp.?
[21:11] baranek: nie
[21:11] baranek: świadomość musi się rozwijać
[21:11] baranek: razem z nami
[21:11] monman: zgoda
[21:12] monman: drugi raz tego nie zrobię
[21:12] langusta_: Daw0, a dlaczego nie więcej?
[21:12] Daw0: no a jak słuchasz kazania to się nie rozwijasz??
[21:12] qqx: ta, tylko, jakim kosztem musi się rozwijać
[21:12] baranek: to zależy od poziomu kazania :P;)
[21:12] ksiadz_na_czacie11: chwila, chwila – z tą świadomością to jest tak, że jeśli ona jest przed popełnieniem czynu, a w chwili popełnienia jest zmniejszona, to jedynie wpływa na ciężar winy, a nie na samą ocenę czynu
[21:12] ksiadz_na_czacie11: świadomość mamy bo znamy przykazania
[21:13] Daw0: albo jak do tego podejdziemy
[21:13] qqx: czasami to bym wolał, żeby w takim momencie, kiedy już się zatracam lub czuję, że się zatracam i wiem, że zaraz kogoś skrzywdzę, wolałbym, żeby spadł na mnie grom z jasnego nieba!!
[21:13] langusta_: qqx, na kolejne fajerwerki musisz poczekać do Sylwestra :P
[21:14] qqx: langusta, nie ma sprawy, poczekam, bo to w końcu moje urodziny :P
[21:12] ksiadz_na_czacie11: wracajmy do tematu
[21:13] ksiadz_na_czacie11: zatem świadomość grzechu, poczucie grzeszności i zdawanie sobie sprawy z winy jest punktem wyjścia do spowiadania się
[21:14] ksiadz_na_czacie11: jak z chorobą, póki myślisz, żeś zdrów, nie idziesz do lekarza
[21:14] wielki_czarny_pies: jak wiesz, że jesteś chory też możesz olać...
[21:15] monman: porównanie choroby nie pasuje
[21:15] qqx: monman, czemu nie?
[21:15] ksiadz_na_czacie11: albo... póki nie uwierzysz, że sam nie dasz rady się wyleczyć, nie przyjdziesz
[21:15] qqx: ja już wiem, że sam się nie uleczę :/
[21:15] monman: a póki sam wiem, że zgrzeszyłem, a po czasie o tym wiem, to jak?

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie