„Bądźmy uczniami Chrystusa” – czy my jesteśmy? Czy możemy?

Administrator: Zawołanie na Nowy Rok Liturgiczny w tytule, zastanówmy się nad nim, przemyślmy a potem podyskutujmy o 21:00 zapraszam :)

[21:00] <Prowadzacy>: No to w Imię Boże
[21:00] <PTRqwerty>: no to co z tym uczniami?
[21:00] <Prowadzacy>: Temat duszpasterski rozpoczynającego się roku brzmi: „Bądźmy Uczniami Chrystusa”.
[21:01] <Prowadzacy>: Co znaczy być uczniem Chrystusa? [21:01] <bisia>: naśladować Go...
[21:01] <goscha>: mieć żywą wiarę
[21:01] <wladek>: identyfikować się z Nim
[21:01] <butwbutonierce>: identyfikować się z Chrystusem, to chyba jednak za wiele?:)
[21:01] <Lars>: uczeń powinien się uczyć od swojego Mistrza :))
[21:01] <susane>: być uczniem Chrystusa znaczy słuchać nauk swego Mistrza
[21:01] <PTRqwerty>: pozwolić się Mu narodzić w sobie
[21:02] <bisia>: słuchać - ale też wcielać w życie!
[21:02] <Prowadzacy>: Według programu na nowy rok liturgiczny brzmi to tak
[21:02] <Prowadzacy>: Być uczniem Chrystusa to znaczy najpierw przebywać z Chrystusem, czerpać siły z Jego słowa i obecności w naszym życiu, a następnie głosić te Prawdę ludziom, wśród których żyjemy. Uczniem Chrystusa jest ten, kto słucha Słowa Bożego, przyjmuje je sercem „szlachetnym i dobrym, i wydaje owoc przez swa wytrwałość” (Łk 8,15). Uczniem Chrystusa jest ten, kto próbuje naśladować Mistrza zgodnie ze Wskazaniami Kazania na Górze. Uczniem Chrystusa jest te_ ten, kto szuka Królestwa Bożego pośród swoich codziennych zajęć. Uczeń Chrystusa czerpie moc z Eucharystii, która jest sercem Kościoła, źródłem i szczytem jego działalności, oraz z innych sakramentów świętych. Coraz pełniejsze uczestnictwo w Eucharystii jest dla ucznia Chrystusa zadaniem na całe życie.
[21:02] <butwbutonierce>: ja się zawsze identyfikowałam ze smerfem Ważniakiem, ale uważać się za identycznego jak Chrystus...
[21:02] <wladek>: wcale nie za wiele... identyfikować się, to znaczy przyjąć Jego nauki za swoje
[21:02] <butwbutonierce>: wladek - "identyfikować" znaczy jednak co innego
[21:03] <butwbutonierce>: to, o czym mówisz nazywa się naśladowaniem
[21:03] <Prowadzacy>: Ale w jaki sposób??
[21:03] <susane>: być uczniem Chrystusa znaczy uczyć się czegoś od Niego
[21:03] <butwbutonierce>: wziąć swój krzyż na ramiona i iść zbawiać świat
[21:03] <butwbutonierce>: oazowe piosenki dawno już przecież wyjaśniły, co to znaczy
[21:03] <bisia>: kochać Chrystusa w bliźnich
[21:03] <Lars>: Władek ma rację - przyswajanie tego, z czym się zgadzamy jest w pewnym sensie naśladowaniem - ale nie bezmyślnym
[21:03] <wladek>: nooo... but... poczytaj wyżej (ja to ująłem jednym zdaniem)
[21:04] <monman>: nieść swój krzyż
[21:04] <susane>: wziąć z Chrystusem krzyż
[21:04] <butwbutonierce>: wladek - obstaję jednak przy słownikowej definicji słowa "identyfikacja"
[21:04] <wladek>: proszę bardzo...
[21:04] <wladek>: nie widzę sprzeczności
[21:05] <butwbutonierce>: wladek - Twoje użycie tego słowa jest sprzeczne ze słownikiem, chyba że uważasz, że jesteś identyczny jak Chrystus
[21:05] <Prowadzacy>: Papież Jan Paweł II, a teraz Benedykt XVI mówi „jesteście przyszłością Kościoła”.
[21:05] <Prowadzacy>: więc jaką to przyszłością mamy być?
[21:05] <susane>: iść za Chrystusem, słuchać Jego nauk i wprowadzać je w życie
[21:05] <goscha>: coraz pełniejsze uczestnictwo w Eucharystii - zadanie na całe życie - co to znaczy?
[21:05] <butwbutonierce>: cóż, ludzie to jedyna nadzieja dla Kościoła
[21:05] <butwbutonierce>: bez nich stanie się hierarchią bez wiernych
[21:06] <butwbutonierce>: dzisiaj już nie pali się na stosach za herezje
[21:05] <monman>: taką, aby doszło do Apokalipsy
[21:06] <bisia>: przyszłością wiary, nadziei i miłości
[21:06] <Prowadzacy>: „Bądźmy uczniami Chrystusa” oznacza, zatem najpierw obecność Chrystusa w naszej codzienności, nieustanne przygotowywanie się do Powierzonego nam zadania, a następnie świadczenie o Jezusie Chrystusie w codziennym życiu. Nie jest to na pewno łatwe zadanie, a poprzeczka zawieszona jest wysoko, jednak takie jest chrześcijaństwo.
[21:06] <butwbutonierce>: więc tylko od wyboru ludzi zależy przetrwanie Kościoła
[21:07] <bisia>: Kościół osłabia się zwątpieniem - czyli naszym zadaniem jako uczniów Chrystusa jest umacnianie tej więzi
[21:07] <bisia>: zarówno więzi międzyludzkich, jak więzi między Bogiem a ludźmi....
[21:07] <Prowadzacy>: w jaki sposób my chrześcijanie mamy pokazywać iż jesteśmy Jego uczniami??
[21:07] <monman>: czyn i ofiara
[21:07] <butwbutonierce>: kupić sobie koszulkę z napisem "Jesus inside"
[21:08] <bisia>: koszulka to nie wszystko...:P
[21:08] <butwbutonierce>: bisia - ale dość ostentacyjne "nie wszystko"
[21:08] <Prowadzacy>: czy tutaj również ?
[21:08] <Prowadzacy>: w jaki sposób?
[21:08] <bisia>: hm... pomagając innym
[21:08] <bisia>: dzielić się wiara
[21:08] <butwbutonierce>: jesteśmy tu po to, żeby pomagać innym
[21:08] <butwbutonierce>: po co są inni - nie wiemy
[21:09] <monman>: być jak Samarytanin
[21:09] <monman>: szukać Królestwa
[21:09] <Prowadzacy>: a jak na co dzień mamy realizować to hasło??
[21:10] <bisia>: modląc się - za innych i za siebie
[21:10] <Trinity>: "Uczniem Chrystusa jest ten, kto szuka Królestwa Bożego pośród swoich codziennych zajęć."
[21:10] <Trinity>: spodobało mi się
[21:11] <Prowadzacy>: chciałbym przeczytać, w jaki sposób i gdzie możemy pokazywać to, że jesteśmy uczniami
[21:11] <butwbutonierce>: pomagać mamie, nie kłócić się z siostrą, być życzliwym dla koleżanek
[21:12] <bisia>: z bratem tez nie...:P
[21:12] <butwbutonierce>: jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości niech przeczyta "Rachunek sumienia dojrzałego człowieka"
[21:12] <Prowadzacy>: ano właśnie - czyli?
[21:12] <monman>: w pracy, w szkole, w domu, na wszelki sposób dostępny i zgodny z Ewangelią
[21:12] <Prowadzacy>: w Domu, szkole
[21:12] <Prowadzacy>: gdzie jeszcze?
[21:12] <butwbutonierce>: na podwórku
[21:12] <goscha>: na ulicy
[21:12] <monman>: na ulicy i w kolejce
[21:12] <bisia>: na studiach ;)
[21:13] <bisia>: chociaż - jak w kolejce?:>
[21:13] <Prowadzacy>: czyli ustaliliśmy gdzie
[21:13] <Prowadzacy>: a w jaki sposób?
[21:13] <monman>: dając czas i dobra swoje
[21:13] <goscha>: cierpliwie i po cichu
[21:14] <bisia>: monman, możesz jeszcze bardziej rozwinąć...?
[21:14] <monman>: bisia, rozwiń sama, na co dzień
[21:14] <wladek>: a mnie się wydaje, że najważniejsza jest życzliwość do ludzi
[21:14] <butwbutonierce>: wladek - wg mnie to jedyne, z czego można człowieka będzie rozliczyć
[21:14] <butwbutonierce>: z tego, jaki byłeś dla drugiego człowieka
[21:14] <Prowadzacy>: Arcybiskup Zimoń w swoim liście pisze tak: Już teraz jesteście uczniami Chrystusa w środowisku, w którym żyjecie. Z uznaniem przyglądam się Waszemu podążaniu za Chrystusem, świadectwu Waszego życia, zaangażowaniu na rzecz Kościoła w katechezie szkolnej, w ruchach, stowarzyszeniach, różnych grupach pomocy, jako wolontariusze. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to proste w dzisiejszych czasach.
[21:15] <Trinity>: no, to pisał do tych zaangażowanych...
[21:15] <Trinity>: a reszta co ma robić?
[21:15] <Prowadzacy>: Trynity, a dlaczego się nie zaangażować?
[21:15] <bisia>: na zajęciach katechetycznych... - oj to nie bardzo to wychodzi czasami...
[21:16] <Trinity>: każdy nie może
[21:16] <Prowadzacy>: zacząć od prostych spraw
[21:16] <Prowadzacy>: pomóc mamie, bratu, szwagrowi
[21:16] <Prowadzacy>: potem idzie to stopniowo aż się wciągniesz
[21:16] <wladek>: Trinity... wystarczy radość z obcowania z bliźnimi
[21:16] <bisia>: a pustelnicy? przecież byli blisko Boga?:>
[21:16] <monman>: ale zanim nimi zostali? Co robili?
[21:16] <bisia>: żyli wśród ludzi...:) zgłębiali Pismo
[21:16] <monman>: każdy ma obowiązek, Trinity
[21:16] <monman>: jako chrześcijanin
[21:16] <butwbutonierce>: nawet introwertycy?
[21:16] <Trinity>: monman, angażować się? jakoś nie wydaje mi się...
[21:17] <goscha>: Są różne powołania
[21:17] <goscha>: Jedni się modlą, drudzy działają
[21:17] <Prowadzacy>: trudniej pokazać to, że jesteś uczniem wśród ludzi, Bisia
[21:18] <bisia>: to prawda!
[21:18] <Prowadzacy>: popatrzcie wokoło, ile jeszcze jest do zrobienia
[21:18] <monman>: pracy dużo robotników mało
[21:19] <Prowadzacy>: nauczanie, pomoc, wolontariat, zakupy, pomoc rodzeństwu to też pokazywanie dobra
[21:19] <Prowadzacy>: a okazywanie dobra to prawo i obowiązek każdego chrześcijanina
[21:19] <Prowadzacy>: po tym pokazujemy, że jesteśmy Jego uczniami
[21:19] <wladek>: trochę górnolotnie piszecie
[21:19] <butwbutonierce>: ja bym powiedziała, że banalnie do bólu
[21:19] <Trinity>: zgadzam się z wladkiem
[21:19] <bisia>: ale to ciężkie - w szkole np. nie wiem, co robić, grzecznie chodzę na katechezę, dzielę się swoimi przemyśleniami... to wystarczy?
[21:20] <butwbutonierce>: bisia - to już zależy od jakości tych przemyśleń...
[21:20] <monman>: bisia - miłością trzeba aż do końca
[21:20] <wladek>: czasem wystarczy po prostu być obok... wysłuchać
[21:20] <wladek>: z życzliwością
[21:20] <Prowadzacy>: tak jest, wladek
[21:20] <Prowadzacy>: umiejętność słuchania to też cecha
[21:20] <wladek>: nooo
[21:20] <wladek>: a reszta... reszta przyjdzie sama, potrzeba pomocy
[21:20] <wladek>: wolontariat itp.
[21:20] <furia>: mamy to robić na pokaz, Prowadzacy?
[21:21] <Prowadzacy>: nie, na pokaz i nie z furią :))
[21:21] <Prowadzacy>: ale tak, by inni odczuli naszą dobroć

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie