Duchowość "obok"

Administrator: Odwaga w myśleniu wysoko ceniona :)

[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Szczęść Boże, witam wszystkich na czacie portalu Wiara.pl. Temat naszej dzisiejszej rozmowy: Duchowość „obok”.
[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Ponieważ jest on wieloznaczny, kilka słów wyjaśnienia.
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Gdy pod koniec września ogłosiliśmy w serwisie Liturgia konkurs na rozważania różańcowe, redakcja otrzymała przeszło sto prac.
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Zachęceni sukcesem postanowiliśmy ogłosić konkurs wielkopostny na reportaż z miejsc, gdzie jest praktykowane chrześcijańskie miłosierdzie. Do chwili obecnej otrzymaliśmy jedną pracę.
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Zacząłem zatem zastanawiać się i stawiać pytania o naszą duchowość. Czy nie jest przypadkiem tak, że łatwo nam formułować czasem bardzo pobożne myśli, a trudno zrobić krok, by stanąć oko w oko z sytuacją, która będzie czegoś od nas wymagała?
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Na ile nasza duchowość, jest owocem życia Bogiem, który wszedł w konkretną ludzką historię, a na ile obcowaniem z Bogiem, Który – owszem – jest blisko mnie, ale z Nim mogę być daleko od otaczającej mnie rzeczywistości?
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Wreszcie co zrobić, by moja duchowość nie zawiodła mnie w ślepą uliczkę bycia „obok” życia, nie była ucieczką, ale źródłem mocy, by zmierzyć się z życiem i „chwycić je za bary”.
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Zapraszam do rozmowy. :)
[21:02] <viki>: ks...
[21:03] <viki>: ciekawe....
[21:03] <Kasia15>: ciekawe
[21:03] <viki>: ks, ale wygodniej żyć obok wiary
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: W zaproszeniu jest zachęta do odważnego myślenia
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: viki, dlaczego?
[21:03] <viki>: bo nie ogranicza nas
[21:04] <viki>: nie narzuca, nie żyje się wg reguł czyli przykazań
[21:04] <ripsat>: bo nie dostaje się po tyłku od Pana Boga
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: Hmmm, wiara, która ogranicza.... Czy to jeszcze chrześcijaństwo?
[21:04] <amelida>: co to znaczy żyć obok Boga?
[21:04] <spamer>: a czy to nie mija się z celem?
[21:04] <viki>: ks ...no tak...
[21:04] <viki>: choć jesteśmy wolni
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: amelida, nie napisałem "obok Boga"
[21:04] <Kasia15>: przecież wygodniej jest żyć obok Boga......
[21:04] <viki>: czyli...
[21:05] <Lars>: duchowość obok to tak jak boczna kaplica - nieuczęszczana
[21:05] <spamer>: to jak oglądanie TV - nie jest się w czasie akcji
[21:05] <viki>: wierzę w Boga, ale tylko wierzę
[21:05] <viki>: czy o to chodzi
[21:05] <ghostface>: mi się wydaje... że najważniejsza w tym wszystkim jest pokora, to dzięki niej możemy wcielić naszą miłość, chrześcijaństwo i całe życie duchowe do społeczeństwa, dzielić się z innymi ludźmi, po prostu akceptacja własnych słabości...
[21:05] <amelida>: czyli wierzę w Boga, ale do kościoła nie chodzę, do Dekalogu się nie stosuję
[21:05] <amelida>: itp.
[21:06] <Kasia15>: osoba wierząca, ale nie praktykująca....
[21:06] <_FiStaszek_>: Kasia15, to jak umarły żywy
[21:06] <ksiadz_na_czacie2>: Akurat mam na myśłi trochę inną formę pobożności. Chodzę do Kościoła, modlę się i.... uciekam od życia
[21:06] <Lars>: osoba wierząca i niepraktykująca, to mniej więcej tak brzmi jak osoba głodna i nie jedząca ;)
[21:06] <amelida>: co ksiądz ma na myśli, mówiąc "uciekam od życia"?
[21:06] <Kasia15>: FiStaszek... no dokładnie
[21:06] <viki>: nie kumam
[21:07] <spamer>: wiara jako kolejna maska
[21:07] <Zuza>: więc jak to wszystko połączyć ze sobą nie być pomiędzy
[21:07] <Zuza>: nie dla wszystkich to takie łatwe
[21:07] <ksiadz_na_czacie2>: Znałem kogoś, kto każdego dnia był na Mszy św., codziennie u Komunii Św. i panicznie bał się nawiązania relacji z kolegami w klasie
[21:07] <_FiStaszek_>: x2, co masz na myśli poprzez ową ucieczkę od życia?
[21:07] <spamer>: a co ma do tego wiara?
[21:07] <Awa>: można ks na odwrót
[21:07] <ksiadz_na_czacie2>: To taki dalszy ciąg wstępu
[21:07] <viki>: ks, może miał chorobę psychiczną
[21:08] <goscha>: do psychologa trzeba mu iść
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: Napiszę pobożne rozważanie, ale już nie pójdę do świetlicy dla dzieci z ulicy, bo.....
[21:08] <spamer>: taki typ osobowości równie często spotykamy u ateistów
[21:08] <Zuza>: to się socjofobia nazywa
[21:08] <langusta_>: może dlatego, że niektórzy uważają, że wiara, życie wiarą wymaga spektakularnych cudów, które przecież zdarzają się tak sporadycznie, dlatego nie porafią "żyć na serio" na zewnątrz?
[21:08] <amelida>: aaaaaaaaa
[21:08] <amelida>: juz rozumiem
[21:08] <Kasia15>: bo...?
[21:08] <Awa>: mnie tam ,,miłosierne kontakty" nastrajają antykościelnie
[21:08] <amelida>: czyli wiem co i jak, ale dobra nie czynię
[21:08] <amelida>: choć mogę
[21:08] <ghostface>: dokładnie
[21:08] <spamer>: no chyba, że powodowany wiarą, a raczej wstydem przed nią
[21:08] <opik2>: ucieczka od życia - modlę się "i odpuść nam nasze winy", gdy tymczasem nie potrafię i nie chcę przebaczyć komuś wyrządzonej mi krzywdy
[21:08] <spamer>: a to już inna sprawa
[21:08] <_FiStaszek_>: x2, bo się źle modli albo jego wiara jest płytka - z przyzwyczajenia, tradycji itd.
[21:08] <viki>: ks, to co, mam być miłosierna na ulicy, w domu i kościele
[21:09] <amelida>: a czemu nie, viki?
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Nie pytamy gdzie
[21:09] <viki>: tylko zawsze
[21:09] <Lars>: Księże - czyli to taka schizofrenia ta duchowość obok
[21:09] <amelida>: ja ostatnio się ćwiczyłam na koleżance z pracy
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Lars :)
[21:09] <Zuza>: ale to jest bardzo trudne dla osób, które nie radzą sobie w społeczeństwie, żyją w dwóch światach
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie. I dlatego moje pytanie brzmi: jak uchronić się przed tą schizofreniczną duchowością?
[21:10] <goscha>: albo jak z niej wyjść
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: goscha, też
[21:10] <Awa>: a nie przyszło ks do głowy, że pisanie reportażu z takich miejsc może być sprawą zbyt ,,delikatnej natury"
[21:10] <Awa>: o pewnych rzeczach się nie mówi
[21:10] <Lars>: żyć zgodnie z sumieniem, Księże
[21:10] <Zuza>: Lars, jak?
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: No jeden napisał ostatnio książkę zgodnie z sumieniem
[21:10] <spamer>: a da się w ogóle, bo myślę, że to proces nabywany wraz z osobowością
[21:11] <Zuza>: jak schizofreniczna osoba, to nie takie łatwe
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: Schizofreniczna duchowość. Osoba w porządku
[21:11] <amelida>: najpierw trzeba zdać sobie sprawę z tego, że się na ową schizofreniczną duchowość cierpi
[21:12] <viki>: a lekarzem kto jest tej ów schizofreni?
[21:12] <spamer>: pewnie sumienie, viki
[21:12] <Lars>: cierpienie ma w tym wypadku sens - jest leczące
[21:12] <goscha>: nie poprzestawać tylko na modlitwie, trzeba kochać ludzi
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: A gdy ktoś nie przyjmuje tego do wiadomości?
[21:12] <Awa>: a może świat jest pełen Mart i Marii?
[21:12] <Awa>: i ludzie nie potrafią wypośrodkować
[21:12] <Awa>: jendi pod figurą, a inni wśród ludzi
[21:12] <Lars>: Awa, w każdym z nas jest jedna i druga
[21:12] <amelida>: to raczej będzie ciężko go z tego wyleczyć
[21:12] <viki>: sumienie lekarzem, ale je można uśpić...
[21:13] <spamer>: czy to niesie za sobą ZAWSZE podwójną moralność
[21:13] <amelida>: to tak jak z alkoholikiem
[21:13] <amelida>: 1 krok to w ogóle przyznać się przed sobą, że ma się problem
[21:13] <KaJa>: amelida, a jak z alkoholikiem jest?
[21:13] <goscha>: Problem jest, gdy myślimy, że go nie ma
[21:13] <ksiadz_na_czacie2>: spamer, zawsze może nie, ale bardzo często - chyba
[21:13] <Lars>: amelido, jak się człowiek nie przyzna przed sobą, to właśnie owo cierpienie mu przypomina i wskazuje, że coś jest w życiu nie tak ...
[21:13] <viki>: ks .....ale czy ktoś jest zdrowy
[21:14] <spamer>: znaczy zależy, jak bardzo drugi duch jest różny od 1
[21:14] <Lars>: duch jest jeden, ale ma różne oblicza
[21:14] <Lars>: jak miłość
[21:14] <spamer>: jak są przeciwieństwami, to....
[21:15] <spamer>: Lars, mówię 2 jako 1 w masce
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Zauważcie, bo to - przypadkiem pojawiło nam się ważne kryterium
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Zdrowa pobożność charakteryzuje się napięciem pomiędzy Ja rzeczywistym a Ja idealnym. Duchowość "obok" graniczy i wchodzi w podwójną moralność
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Jedno i drugie jest cierpieniem, ale jakże innym
[21:15] <KaJa>: Ale żeby właśnie umknąć cierpieniu, a nie poszerzać go, powiedzieć głośno i wyraźnie NIE, tylko kochana rodzino wspomóż mnie. W przejściu tego alkoholowego głodu.
[21:16] <nieania>: A jakie to napięcie powinno być?
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: Może my potrzebujemy takich rozróżnień
[21:16] <spamer>: ja idealnym..... ktoś ma taki obraz siebie
[21:16] <viki>: może i tak.......
[21:16] <KaJa>: spamer, chyba nikt
[21:16] <KaJa>: Ks 2 ma rację z tą pobożnością
[21:17] <KaJa>: i moralnością
[21:17] <Lars>: spamer - każdy człowiek
[21:17] <ksiadz_na_czacie2>: Spamer, duchowość zakłada pewien ideał, nie?
[21:17] <nieania>: Często jeśli ktoś ma obraz "ja idealnego" nie godzi się na ja rzeczywistego i popada w depresję...
[21:17] <spamer>: a czy katolik nie powinien odnosić go do Jezusa
[21:17] <spamer>: znaczy siebie idealnego
[21:17] <Kasia15>: spamer..... obraz tak, ale trudno do niego dojść
[21:17] <zwyczajna>: mowa o superego...??
[21:17] <Lars>: nieaniu, wobec tego prawda o sobie, która jest "pokorą" ma takie wielkie znaczenie
[21:17] <ksiadz_na_czacie2>: No, niekoniecznie depresja, ale dołować czasem dołuje
[21:18] <ksiadz_na_czacie2>: No, superego a Ja idealne, to chyba nie do końca jedno i to samo
[21:18] <KaJa>: Lars - co Ty za bzdury piszesz, myślisz, żeś idealny? hahaha
[21:18] <zwyczajna>: dlaczego, ksiądz?
[21:18] <nieania>: Ale ja nie mówię o super ego, ale właśnie o ja idealnym
[21:19] <zwyczajna>: super ego jest definiowane jako ja idealne, czyż nie...?
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: KaJa, Lars nie napisał, że jest idealny (Przy mnie by nie śmiał :D)
[21:19] <Kasia15>: spamer... właśnie....
[21:19] <Lars>: to prawda, Księże - miałem to na uwadze
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: Ja idealne definiuję jako wzorzec, jaki chciałbym osiągnąć. Dlatego piszę, że to nie do końca to samo, co superego

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie