Modlitwa - czym jest, czym być powinna?

<Administrator>: Jezus mówi: "Módlcie się zawsze. Nigdy nie przestawajcie"

[21:00] <ksiadz_na_czacie11>: no dobrze, zaczynamy tematyka
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: witam wszystkich i zapraszam do pochylenia się na nowo nad tym, co w gruncie rzeczy stanowi potrzebę człowieczego serca i jest bardzo ważne odniesieniu do Boga
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: czy można być człowiekiem religijnym (ogólnie) bez modlitwy?
[21:02] <langusta_>: religijnym TAK, wierzącym NIE
[21:02] <kasiula777>: prawda
[21:02] <ripsat>: wierzącym również
[21:02] <spamer>: jak się nauczyć życiem modlić...
[21:02] <ripsat>: i co rozumiemy przez modlitwę - rozmowa z Bogiem i dzielenie się i prośby czy też regułki??
[21:02] <wielki_czarny_pies>: a religijność to nie sprawowanie różnych praktyk... a więc też modlitwy?
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: religia jest przecież odniesieniem człowieka do Boga...
[21:03] <langusta_>: religia to duży woreczek, ks, wiara to konkret
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: jeśli człowiek ma się odnosić do Boga religijnie, to znaczy w Nim zbierać się na nowo do kupy, to MUSI się modlić, inaczej kicha, a nie religijność
[21:04] <spamer>: ...to ze słów można zrezygnować
[21:04] <Optymistus>: a co rozumiesz, ks, przez modlitwę?
[21:04] <kasiula777>: jeśli nie modli się, a swoim życiem daje przykład innym, to czy modlitwa jest wtedy niezbędna?
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: właśnie, spróbujmy sobie określić, co rozumiemy jako modlitwę?
[21:05] <spamer>: dialog ze Stwórcą??
[21:05] <kasiula777>: modlitwa = rozmowa
[21:05] <faustyna>: rozmowę z Bogiem
[21:05] <wielki_czarny_pies>: rozmowę z Bogiem
[21:05] <langusta_>: modlitwa to to wszystko, co człowiek odnosi do Boga: słowa, myśli, westchnienia, zachwyt, cisza itd.
[21:05] <spamer>: o, to szersze
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: no "rozmowa" to takie dość popularne określenie, owszem prawdziwe, ale modlitwa to coś dużo więcej, bo niekoniecznie wymaga słów
[21:06] <Optymistus>: a czy można się modlić przy piecu hutniczym?
[21:06] <kasiula777>: Optimistus > a czemu nie?
[21:06] <spamer>: o tym właśnie zacząłem
[21:06] <spamer>: od modlitwy życiem zacząłem
[21:06] <wielki_czarny_pies>: Spotkanie
[21:06] <wielki_czarny_pies>: Spotkanie
[21:06] <wielki_czarny_pies>: bycie z...
[21:06] <wielki_czarny_pies>: w...
[21:06] <spamer>: relacja ze Stwórcą
[21:06] <wielki_czarny_pies>: relacja - fajne słowo...
[21:06] <langusta_>: język ludzki tak naprawdę z trudem potrafi wyrazić się przed Bogiem
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: o właśnie, Langusta, o takie rozszerzenie pojmowania modlitwy mi chodziło, byśmy ją postrzegali nie tylko jako słowa, ale jako całość odniesienia się do Boga
[21:07] <langusta_>: brak słów, a jednak trwanie może być piękniejszą modliwtą niż tysiące zdań
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: dokładnie, tak
[21:07] <Optymistus>: to teraz mi powiedzcie... proszę, co znaczy odniesienie...?
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: zatem modlitwa to będzie każde wzniesienie się (wszystkiego, co w nas jest) do Boga i trwanie przed Nim
[21:08] <langusta_>: ks, tak
[21:08] <wielki_czarny_pies>: księże, jasne... ale do tego trzeba przyjaźni... a nie dalekiej znajomości...
[21:08] <spamer>: czym się różni od Komunii?
[21:08] <spamer>: która jest trwaniem z Nim i w Nim...
[21:09] <langusta_>: żyć modlitwą znaczy dostrzegać stałą obecność Boga i Jego czułą miłość w najmniejszych rzeczach życia
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp, relacja, jaką Bóg chce z nami budować to miłość, więcej nawet niż przyjaźń, a zatem koniecznie trzeba przechodzić od znajomości do miłości
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: modlitwa stanowi narzędzie komunii
[21:09] <langusta_>: wcp, znajomość rodzi początek przyjaźni, a mawet miłości
[21:10] <spamer>: to już jakaś systematyka :)
[21:10] <wielki_czarny_pies>: to jasne... ino to trwa lata...
[21:10] <langusta_>: ee tam lata
[21:10] <langusta_>: komunii znaczy jedności
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: ale... gdzie jest źródło modlitwy? skąd ona się bierze?
[21:10] <langusta_>: źródłem jest Bóg
[21:11] <langusta_>: On jest sprawcą wszystkiego
[21:11] <Optymistus>: a tu nagle grzech...
[21:11] <Optymistus>: nie ma modlitwy!
[21:11] <Optymistus>: jest szkoła, praca
[21:11] <spamer>: eeeee raczej nasza smotność
[21:11] <wielki_czarny_pies>: z natchnień Ducha Świętego?
[21:11] <wielki_czarny_pies>: chociaż... do głosu spamera też się chętnie przychylę
[21:11] <Gabi_K>: komunia to jedność? myślałam, że oznacza wspólnotę
[21:12] <Battousai>: Gabi, a jaka różnica między jednością a wspólnotą?
[21:12] <Gabi_K>: ogromna
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: tak, modlitwa jest darem, i warto o tym pamiętać, żeby nie modlić się z własnego "ja", ale pokornie trwać przed Bogiem
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: i sądzę, że tu właśnie zaczynają się wszelkie nasze problemy z modlitwą
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: w tym przyjmowaniu DARU
[21:13] <Optymistus>: ja z racji tego, że jestem chopem... wybrałem modlitwę Kościoła, czyli brewiarz
[21:13] <wielki_czarny_pies>: moim zdaniem nie da się trwać przed Bogiem, jeśli się najpierw siebie nie wywali... ale też do Niego... najpierw się trzeba wygadać, żeby mieć miejsce na ciszę...
[21:13] <langusta_>: bo czasami ten DAR nas onieśmiela, przeraża, przytłacza i bywa, że fascynuje
[21:14] <spamer>: ...i jest jednym z wielu darów, więc popada w kąt
[21:14] <Gabi_K>: przed takim darem, langusta, pewno uciekałabyś, gdzie pieprz rośnie
[21:14] <Gabi_K>: no... chyba z wyjątkiem fascynacji
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: a poza tym my nie zawsze umiemy przyjmować, prościej jest dawać niż mieć poczucie bycia obdarowanym
[21:14] <Optymistus>: taa
[21:14] <wielki_czarny_pies>: ekhm... to fakt, ks...
[21:15] <langusta_>: czasami pojawiają się mgły: bunt, frustracja itd. i nie łatwo jest wznieść się ponad subiektywne uczucie, stąd nauka modlitwy, dobrej modlitwy to szkoła całego życia ;)
[21:15] <Gabi_K>: ano langusta... tu się zgadzam :)
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: wobec tego co powiedział Spamer... czyli że jak się ktoś nie modli, to marnuje dar Boży...?
[21:16] <spamer>: tak jak każdy inny źle użytkowany
[21:16] <wielki_czarny_pies>: no w prostej logicznej konsekwencji to tak, księże... - jeden z mnóstwa...
[21:16] <Optymistus>: wszyscy tacy mądrotliwi, teologowie, ks, a modlimy się co dzień i co z tego wynika?
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: a właśnie, Optimistus, a czy czasami my się nie za wiele spodziewamy? chcielibyśmy cudów od razu...
[21:17] <Optymistus>: oo +
[21:17] <Optymistus>: pytanie, czy roszczymy...
[21:17] <Optymistus>: czy prosimy o dar... czegokolwiek dla innych??
[21:18] <Gabi_K>: czego się spodziewasz, jakich wyników, Optymistus, po modlitwie?
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: dla innych... a dla siebie się modlimy o dar modlitwy?
[21:18] <wielki_czarny_pies>: ale jak to?
[21:18] <spamer>: o dobrej - tak
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: czy my się w ogóle modlimy za siebie samych?
[21:19] <wielki_czarny_pies>: o różne rzeczy dla siebie to tak... ale jak to za siebie?
[21:19] <spamer>: podczas modlitwy życiem także za tych, którzy mieli na nas wpływ
[21:19] <Gabi_K>: przed chwilą pisano o trwaniu w Bogu jako modlitwie, a teraz nagle zaczyna się jakieś oczekiwanie w zamian od Boga... Czy dobrze zrozumiałam?
[21:20] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp, no za siebie tak, jak Apostołowie prosili za siebie "przymnóż nam wiary"; "naucz nas się modlić" "zostań z nami"... itd.
[21:20] <spamer>: i poszli spać, gdy się On sam modlił, więc nie otrzymali daru?
[21:20] <spamer>: mimo próśb...
[21:20] <wielki_czarny_pies>: aaa, dziękuję... no to w sumie tak...
[21:21] <ksiadz_na_czacie11>: Spamer, otrzymali, tyle tylko, że jak widać, człowiek ma słabe ciało
[21:21] <wielki_czarny_pies>: spamerze... a może za bardzo się interesowali swoim zmęczeniem, a za mało tym, co słychać u Jezusa...?
[21:22] <wielki_czarny_pies>: chociaż osądzać ich ciężko... w perspektywie siebie...
[21:22] <spamer>: ale wcześniej prosili j/w pisał ks
[21:22] <wielki_czarny_pies>: spamerze... ale dary nie zniewalają... nie kukiełkują...
[21:22] <wielki_czarny_pies>: nie powodują, że już musisz tak robić... dobrze... (choć szkoda)
[21:22] <megi>: modlitwa to codzienne oddawanie Bogu siebie, żeby się mną posługiwał, wtedy całe życie jest modlitwą ....taka modlitwa zawiera w sobie wszystko
[21:22] <Gabi_K>: megi... myślę, że Bóg dał nam wolną wolę wyboru, więc niekoniecznie chce chyba ślepego naszego oddania, ale bardziej rozumngo postępowania
[21:22] <Optymistus>: modlitwa to pragnienie serca, namaszczone darem Jezusa Chrystusa... wszyscy stosujemy... tylko Ty to w nas popraw???
[21:22] <ksiadz_na_czacie11>: ale wróćmy do kwestii... czy/czego się spodziewamy po modlitwie?
[21:22] <spamer>: na jakim poziomie modlitwy?
[21:22] <spamer>: na tym najniższym, że zostanie wysłuchana
[21:22] <chris>: trzeba wierzyć, że zostanie wysłuchana
[21:23] <wielki_czarny_pies>: że pomoże poznać Boga... się z Nim zaprzyjaźnić...
[21:23] <wielki_czarny_pies>: i doraźnie... że pomoże w określonych sprawach...
[21:23] <ksiadz_na_czacie11>: ale czy modląc się, wierzymy, że zostaniemy wysłuchani?
[21:23] <spamer>: w wyższym nie ma modlitw niewysłuchanych
[21:24] <wielki_czarny_pies>: jesteśmy wysłuchiwani... więc trudno nie wierzyć... :)
[21:24] <spamer>: wierząc w Boga, powinniśmy zakładać to jako pewnik
[21:24] <Gabi_K>: moditwa niekonieczie musi być oparta na klepaniu, by Bóg słuchał i wysłuchiwał...
[21:24] <chris>: modlitwa powinna pogłębiać w nas wiarę, ma nas przemieniać na lepsze
[21:24] <ksiadz_na_czacie11>: modlitwa sama w sobie i sama z siebie niczego w nas nie dokona, modlitwa to tylko środek, a nie cel
[21:24] <wielki_czarny_pies>: a co jest celem?
[21:24] <spamer>: sama w sobie uczy pokory
[21:24] <spamer>: przez postawę
[21:25] <spamer>: uniżoną wobec Stwórcy
[21:25] <Gabi_K>: toś przedtem fajnie napisał, modlitwa życiem, sposobem postępowania, no i przy okazji również pogadanka;)
[21:25] <megi>: np. chorzy, nie mający siły cokolwiek robić, czynić, modlic się też, gdy czynią taki akt zawierzenia, modlą sie najpełniej
[21:25] <megi>: być zdrowym, silnym i modlić się tak, jak się tego pragnie, np. brewiarzem, medytacją itd. - toż to prawdziwa radość (nie każdemu dana)
[21:25] <chris>: nie zawsze wysłuchanie modlitwy oznacza, że to, o co prosimy w niej, otrzymamy, przynajmniej od razu, trzeba pozwolić Panu Bogu działać
[21:26] <langusta_>: chirs, skoro nie otrzymujemy, potrzebniejsze są nam inne rzeczy
[21:25] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp, Bóg:)
[21:26] <spamer>: ks, sory za odmienne zdanie
[21:26] <ksiadz_na_czacie11>: Spamer, ależ masz rację poniekąd;) bo to jednak trwanie przed Bogiem uczy nas pokory
[21:26] <wielki_czarny_pies>: troszkę nie rozumiem... znaczy ok, ten najwyższy, najodleglejszy cel... ok... choć trudno to ująć jednym słowem... ale do Tego Celu są chyba pomniejsze cele w modlitwie...?
[21:27] <chris>: z naszego punktu widzenia nie zawsze właściwie oceniamy to, czego nam naprawdę potrzeba, Bóg widzi "szerzej", przekonałem się o tym w swoim życiu

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie