Jezus idzie obok Ciebie, czy Go poznajesz? Łk24, 13-35

[20:59] <ksiadz_na_czacie3>: szczęść Boże :)
[20:59] <ksiadz_na_czacie3>: jeszcze minutka
[20:59] <spamer>: pewnie ksiądz będzie przekonywał krasnala i Languste że i on jest jednym z tych najmniejszych;)
[20:59] <zwyczajna>: szczęść Boże ks3
[20:59] <langusta_>: daj Boże ks3:)
[21:00] <Optymistus>: cześć szczęść Boże ks3
[21:00] <ksiadz_na_czacie3>: :)
[21:00] <swierszczaca_miksturka>: :[
[21:00] <paczka_dropsow>: spamek a wypraszam se... dropsy są najmniejsze tutaj:P
[21:00] <ksiadz_na_czacie3>: nie
[21:01] <spamer>: [zegar]
[21:01] <ksiadz_na_czacie3>: a wkleję coś na zagajenie...
[21:01] <ksiadz_na_czacie3>: fragment z książki "To Chrystus przechodzi "
[21:02] <ksiadz_na_czacie3>: Życie Chrystusa jest naszym życiem, zgodnie z tym, co obiecał Apostołom w czasie Ostatniej Wieczerzy: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Chrześcijanin powinien więc żyć zgodnie z życiem Chrystusa, czyniąc Jego uczucia swoimi, tak żeby móc zawołać wraz ze św. Pawłem: non vivo ego, vivit vero in me Christus, nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.
[21:02] <ksiadz_na_czacie3>: ło...
[21:02] <Optymistus>: ja bym Go nie poznał;(
[21:02] <zwyczajna>: łooomatkooo
[21:02] <ksiadz_na_czacie3>: a więc nie tylko obok nas
[21:02] <zwyczajna>: jak czynić jego uczucia naszymi..
[21:02] <ksiadz_na_czacie3>: ale także (On chce) w nas
[21:02] <Myshunia89>: w nas...
[21:03] <paczka_dropsow>: ano to juz zjednoczenie woli:)
[21:03] <paczka_dropsow>: chcieć czynić to co Chrystus...
[21:03] <ksiadz_na_czacie3>: mieliście kiedyś takie poczucie że jest szczególnie blisko Was ?
[21:03] <zwyczajna>: jakże można czynić jego uczucia swoimi to jakaś niedorzeczność
[21:03] <furia>: tak mieliśmy
[21:04] <Optymistus>: blisko mnie??? co dzień Go czuje
[21:04] <spamer>: ja mam poczucie że przenikam to ciało jak Bóg przenika tą ziemie
[21:04] <spamer>: więc wybacz....
[21:04] <AGNISIA>: ksiądz miał raka i został uzdrowiony
[21:04] <swierszczaca_miksturka>: spamer wygłosiłeś animizm
[21:04] <Myshunia89>: ja tak przeważnie w czasie szczególnie uświęconym - czyt. rekolekcje, niestety na co dzień, na tej pustyni, niestety....
[21:04] <zwyczajna>: a ja wole nie.. bo potem demony szaleją
[21:04] <zwyczajna>: wiec wole mieć święty spokój z takimi odczuciami
[21:05] <cameleon>: zwyczajna-ale właśnie Jezus niesie pokój, a nie strach
[21:05] <zwyczajna>: to jak wahadło...
[21:05] <ksiadz_na_czacie3>: zwyczajna rzekła cos ciekawego
[21:05] <ksiadz_na_czacie3>: znaczy się z tymi demonami
[21:05] <zwyczajna>: raz niebo a potem piekło
[21:05] <ksiadz_na_czacie3>: jest tak, ze kiedy czujemy jego bliskość
[21:05] <zwyczajna>: ...:( dzięki to jazda bez trzymanki....
[21:06] <ksiadz_na_czacie3>: wtedy zły się sroży
[21:06] <swierszczaca_miksturka>: ojojoj
[21:06] <ksiadz_na_czacie3>: wydaje się nam ze nam do góry nogami życie wywraca
[21:06] <ksiadz_na_czacie3>: wydaje się nam, że toniemy, jak Apostołom w łódce
[21:06] <swierszczaca_miksturka>: nie masz racji ks. co to za pomysły ze człowiek nagle czuje obecność? a niby którym zmysłem? przecież to jest życie w świecie własnej wyobraźni
[21:07] <furia>: a właśnie, byłem w kościele w niedziele miłosierdzia bożego potem przez cały tydzień zdarzały mi się same złe rzeczy
[21:07] <swierszczaca_miksturka>: jazda na prochach na maxa
[21:07] <ksiadz_na_czacie3>: ogarnia nas lęk...
[21:07] <Optymistus>: lepiej powiedz jak złego załatwić i ku Panu Chrystusowi iść??
[21:07] <swierszczaca_miksturka>: jasne, łódki, lęki coś się sroży
[21:07] <KaJa>: Jeżeli "toniemy" tzn. że dusza nasza niezbyt czysta
[21:07] <cameleon>: ks3-bo,jak pisze św. Piotr- "Zło jest jak lew ryczący"
[21:07] <swierszczaca_miksturka>: jeśli toniemy tzn. ze mamy psychozę
[21:07] <ksiadz_na_czacie3>: a wystarczy sobie uświadomić , że On jest bliziutko
[21:07] <KaJa>: Ja płynę:DDDD
[21:08] <zwyczajna>: niech się te światy nadprzyrodzone trzymają z daleka od kogoś kto ma wieloletnie przewlekłe deprechy bo takie łódki to ma kilka razy na dzień te burze itd
[21:08] <ksiadz_na_czacie3>: że wystarczy zawołać "Panie ratuj bo giniemy !"
[21:08] <spamer>: no ja starałem się ks tak to przedstawić
[21:08] <spamer>: z tym przenikaniem
[21:08] <zwyczajna>: wierzy ksiądz ze tym wołaniem można się zmęczyć..?
[21:08] <ksiadz_na_czacie3>: wierzę
[21:08] <ksiadz_na_czacie3>: sprawdziłem
[21:08] <zwyczajna>: ze taka jazda może być często..?
[21:08] <ksiadz_na_czacie3>: wielokrotnie
[21:08] <zwyczajna>: nawet kilka razy dziennie..?
[21:09] <paczka_dropsow>: a czasami tylko :Panie
[21:09] <paczka_dropsow>: wystarczy
[21:09] <paczka_dropsow>: Panie*
[21:09] <ksiadz_na_czacie3>: hmmm...
[21:09] <zwyczajna>: to wykańczające...nie można cały czas chodzić po falach
[21:09] <KaJa>: Ja zawołałam tak. Naprawdę zawołałam RATUJ! Nie, To było POMÓŻ !
[21:09] <ksiadz_na_czacie3>: kilka... tez może się zdarzyło
[21:09] <Optymistus>: ech dziennie.. tak:(
[21:09] <zwyczajna>: człowiek zaczyna myśleć ze oszaleje i ze wariuje
[21:09] <zwyczajna>: to ohydne
[21:10] <zwyczajna>: ..a jeszcze w samotności.................................:(
[21:10] <KaJa>: I natychmiast pomoc nadeszła. Naprawdę choć zapewne nie wierzycie w to. W sekundę nadeszła ku memu zdziwieniu
[21:10] <ksiadz_na_czacie3>: chyba jest tak, że łatwo o Nim zapominamy w powodzeniu, gdy nam jest dobrze i milo
[21:10] <Optymistus>: samotność najbardziej mnie boli:(
[21:10] <zwyczajna>: tzn bez jakiegoś człowieka doświadczonego obok
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: zaczynamy się od Niego oddalać
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: wydaje się nam, ze ten błogi stan zależy od nas
[21:11] <zwyczajna>: tez tak może być...owszem zgadzam się...
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: wyłącznie od nas, ze go sobie sami "załatwiliśmy"
[21:11] <Optymistus>: jak się przybliżyć??
[21:11] <KaJa>: Proszę Księdza niech Ksiądz wierzy w to. Naprawdę pomoc w sekundę nadeszła. Przysięgam.
[21:11] <spamer>: wchodząc w jedność
[21:12] <ksiadz_na_czacie3>: i wtedy nagle zaczyna bujać łódką...
[21:12] <spamer>: czyli Komunie
[21:12] <zwyczajna>: baaa jedność...a Bóg to co..?
[21:12] <zwyczajna>: nie cierpi..? mistycznie..?
[21:12] <zwyczajna>: dzięki...
[21:12] <KaJa>: zwyczajna NIE CIERPI. Tak jak człowiek by sobie wyobrażał
[21:12] <Optymistus>: no i nie wiem co mam robić:(
[21:12] <zwyczajna>: trudne to do rozeznania gdy wchodzi potem w grę wizyta u [psychiatry.....:D
[21:13] <ksiadz_na_czacie3>: dobrze by było gdybyśmy pamiętali że...
[21:13] <KaJa>: NIE TAK.INACZEJ.
[21:13] <zwyczajna>: że....?
[21:13] <ksiadz_na_czacie3>: Chrystus żyje. Jezus to Emmanuel: Bóg z nami. Jego Zmartwychwstanie objawia nam, że Bóg nie porzuca swoich.
[21:13] <Optymistus>: to wiemy
[21:13] <ksiadz_na_czacie3>: to tez sprawdziłem
[21:14] <ksiadz_na_czacie3>: bieda w tym, że zapominamy , ze jesteśmy Jego
[21:14] <Optymistus>: jak załatwić resztę problemów??
[21:14] <zwyczajna>: no.. nie porzuca...ale człowiek i tak skołowany idzie po pomoc.. potem trafia do psychiatry i ładuje w siebie leki aby łydka się uspokoiła...hm..........
[21:14] <KaJa>: BÓG DOTRZYMUJE SŁOWA KSIĘŻE. To nie omotany nie wiedzieć czym człowiek
[21:14] <zwyczajna>: tam ma kontakt zwykle z bezdusznością...............
[21:14] <zwyczajna>: to tez jest ohydne
[21:14] <ksiadz_na_czacie3>: chcemy na własną rękę , na samowolkę
[21:14] <zwyczajna>: takie hm.. reanimacje...nie wiadomo po co
[21:14] <zwyczajna>: psychiczne
[21:14] <ksiadz_na_czacie3>: dlaczego tego chcemy
[21:14] <KaJa>: reanimacje czego? Zwyczajna?
[21:14] <zwyczajna>: dla dalszej samotności.....?
[21:15] <zwyczajna>: bo choć Bóg jest i tak czujemy opuszczenie samotność....
[21:15] <ksiadz_na_czacie3>: Bo Chrystus nam [swoim uczniom ] stawia często trudne wymagania
[21:15] <zwyczajna>: dołyyy.......
[21:15] <KaJa>: Co reanimujemy, co nie chcesz przyjąć zwyczajna?
[21:15] <zwyczajna>: no takie ze strzelają łącza w mózgu
[21:15] <ksiadz_na_czacie3>: po naszemu wydaje się nam łatwiej
[21:15] <Myshunia89>: Bywa , zwyczajna...
[21:16] <ksiadz_na_czacie3>: prościej
[21:16] <zwyczajna>: to nie ferrrr
[21:16] <ksiadz_na_czacie3>: bezpieczniej
[21:16] <zwyczajna>: bardzo nie ferrr. oznacza to ze krzyż jest zbyt ciężki
[21:16] <ksiadz_na_czacie3>: ale to błędne mniemanie
[21:16] <zwyczajna>: wali na mózg
[21:16] <Myshunia89>: Jezus miał cięższy ...
[21:16] <zwyczajna>: ale nie wariował
[21:16] <KaJa>: Bo widzisz zwyczajna, my nic nie powołujemy. Nic nie reanimujemy. Mówimy tylko w miarę staramy się jasno ,jak jest.
[21:16] <Myshunia89>: no właśnie...
[21:17] <zwyczajna>: reanimacja to branie leków antydepresyjnych aby dalej życ tym kijowym życiem i tak w kółko bez sensuuu
[21:17] <Myshunia89>: Więc zdałoby się w Nim szukać pomocy, skoro On sobie poradził, to z Nim też sobie poradzimy
[21:17] <zwyczajna>: no można se poradzić idąc do psychiatry
[21:17] <KaJa>: wali na mózg zwyczajna, gdy mózg w łapie zło trzyma. Wtedy wali, zgadzam się
[21:17] <Optymistus>: zwyczajuś moja matka bierze takie leki....
[21:17] <ksiadz_na_czacie3>: eee tam zwyczajna, nie na wszystko pomagają psychiatrzy
[21:17] <zwyczajna>: ech to gadanie o obecności Boga przy nas.. doprawdy nie wiem o czym tu mowa., jakaś czysta teoria......
[21:18] <zwyczajna>: która się ma nijak do reala który jest parszywy
[21:18] <zwyczajna>: i tyle
[21:18] <ksiadz_na_czacie3>: ma się do życia i to bardzo zwyczajna
[21:18] <Myshunia89>: dla jednych TEORIA zwyczajna, dla innych FAKT!! Więc szanuj doświadczenia innych... tyle tylko
[21:18] <KaJa>: Chodzi o to by przezwyciężyć TO, co go trzyma. Rozumiesz zwyczajna?
[21:18] <ksiadz_na_czacie3>: trzeba jednak próbować rozmawiać z Tym, który idzie obok...
[21:18] <zwyczajna>: mało nic.. bo real jest o wiele bardziej trudny.. rzeczywistość przeszłam i wiem..
[21:18] <zwyczajna>: co mówię
[21:18] <zwyczajna>: gadano mi tak a i tak było inaczej
[21:19] <zwyczajna>: czuje się bardzo rozczarowana
[21:19] <zwyczajna>: teoriami
[21:19] <Optymistus>: lecz mylisz regulacje przekaźników nerwowych a wiarę dobra boga

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie