Liturgia : dyskutować czy dzielić się doświadczeniem ?

[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Szczęść Boże, witam wszystkich
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Po ostatniej rozmowie czuję dyskomfort, bo była bardziej wykładem, niż dialogiem. Dlatego postanowiłem nie skupiać się na szczegółach, ale postawić pytanie bardziej ogólne
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Stąd w punkcie wyjścia zastanówmy się, kiedy dyskusja na tematy związane z liturgią jest możliwa, a nawet wskazana, a kiedy nie ?
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: nastała cisza ?
[21:03] <wwwiola>: czekamy :)
[21:03] <wwwiola>: na c.d.
[21:03] <silence>: wskazana, wg mnie - z księdzem proboszczem mojej parafii
[21:03] <aprylka>: ja na punkt: dzielenie się doświadczeniem ;)
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: daj przykład
[21:03] <butwbutonierce>: a ja przepraszam, ale nie będę nic mówiła w temacie, w którym kompletnie się nie orientuję
[21:04] <silence>: kiedy coś w liturgii nie gra, kiedy ks. odstawia cyrk, kiedy nie jest przygotowany do kazania,itd.
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: pewnie nie wytrzymasz;)
[21:04] <butwbutonierce>: <palec na buzi>
[21:04] <wwwiola>: kiedy rozmawiamy ze świadkiem Jehowy :)
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: silence, ale czy wtedy jest dyskusja, czy domaganie się, by duszpasterz był wierny przepisom i duchowi liturgii?
[21:04] <karolina1x>: ks. to Ty miałeś tematyka o przygotowaniu liturgi?
[21:05] <ksiadz_na_czacie2>: ja
[21:05] <silence>: ja nie mówię tylko o wierności przepisom, mam na myśli okradanie mnie z tego, co mi się należy
[21:05] <wielki_czarny_pies>: prewencyjnie z dzieciakami w szkole.. resocjalizacyjnie z księżmi, którzy partolą Liturgię... i kiedyś ogólnie ze wszystkimi, żeby rozumieli o co w zabawie chodzi..
[21:05] <ksiadz_na_czacie2>: Więc to będzie bardziej upomnienie braterskie, niż dyskusja
[21:05] <silence>: i myślę, że to raczej domaganie się, z którego może - powinna zrodzić się dyskusja
[21:06] <karolina1x>: a... tak pamiętam, czułam się paskudnie bo wyszło, że jestem gorsza nie biorąc nigdy udziału w przygotowaniach, ale parafia ma 7000 mieszkańców i każdy nie może
[21:06] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie nie wiem, czy jest nad czym dyskutować, gdy np. przepisy mówią, że ogłoszenia powinny być zwięzłe, a proboszcz robi trzy razy dłuższe od kazania
[21:06] <aprylka>: "co mi się należy"... hm... kościół to nie sklep, a liturgia to nie księga życzeń...
[21:06] <wielki_czarny_pies>: skoro upomnienia na niego nie działają, to może warto porozmawiać czemu tak robi ?
[21:07] <ksiadz_na_czacie2>: Aprylka, w tym wypadku można chyba potraktować to jako księgę życzeń. Dokumenty liturgiczne wiele razy mówią, że "wierni mają prawo...."
[21:07] <silence>: :)
[21:07] <aprylka>: wcp, ewentualnie robić jakby na przekór ;)
[21:07] <ksiadz_na_czacie2>: Np. mają prawo domagać się od kapłana, by udzielił im Komunii św. z Hostii, konsekrowanej w czasie Mszy, w której uczestniczą
[21:07] <aprylka>: np. gdy jest się w scholi
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: to jest cytat dosłowny
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: I to z dokumentów Soboru Trydenckiego :D:D:D
[21:08] <aprylka>: i chyba przez to nie bardzo zrozumiały (przynajmniej dla mnie)
[21:08] <wielki_czarny_pies>: ee aprylko.. działania siłowe chyba nie są najlepszą metodą...
[21:08] <wwwiola>: ale w którym momencie mogą się domagać?
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: Więc stwierdzenie "mi się należy"- w tym wypadku jest całkiem na miejscu
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: www;)
[21:09] <wwwiola>: ;)
[21:09] <aprylka>: wcp, nie chodzi o siłowe działania, bynajmniej (tam jakby powinno być podkreślone :D)
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Ale zostawmy proboszczów ;) i przejdźmy na poziom czatu
[21:09] <wielki_czarny_pies>: aprylko zaczynam za Tobą nie nadążać... i zaczynam czuć w związku z tym niepokój :||
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: Nad czym można dyskutować i jakie warunki trzeba spełnić, by dyskusja miała sens?
[21:10] <silence>: trzeba kochać liturgię i choć odrobinę ją rozumieć :)
[21:10] <butwbutonierce>: wreszcie się mogę odezwać
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: No to pierwszy warunek :)
[21:10] <wielki_czarny_pies>: trzeba być zalogowanym.. mieć zarejestrowanego nicka.. i nie wylecieć z banem za głupie komentarze.. na początek ;)
[21:10] <butwbutonierce>: wg mnie-słuchać, mówić, uszanować
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: but, zdejm palec z ust i odzywaj się :)
[21:11] <butwbutonierce>: i to się odnosi do każdej dyskusji
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: warunki ważne, ale brak najważniejszego
[21:11] <aprylka>: wcp, (a`propos doświadczeń) przyszedł kiedyś sobie do nas nowy wikariusz i z Mszą Św. niedzielną (wieczorną), z kazaniem uwijał się w kwadrans (czasem nawet nie cały) - więc my jako schola przeciągaliśmy śpiewy jak tylko się dało najdłużej ;)
[21:11] <butwbutonierce>: zamieniam się w słuch...
[21:11] <aprylka>: to była taka mała sugestia niejako między wierszami
[21:11] <butwbutonierce>: aprylka-i nieźle, jak ładnie śpiewacie
[21:11] <wielki_czarny_pies>: aaa, to rozumieć :)
[21:12] <silence>: ta rozmowa powinna wzbogacać,a nie zniechęcać, ks
[21:12] <aprylka>: :)
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Są tematy, gdzie w Kościele toczy się dialog. Jednym z nich jest np. kierunek celebracji
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: albo miejsce aktu pokuty
[21:12] <butwbutonierce>: ks2-tylko czy dla przeciętnego wierzącego ma to jakieś znaczenie?
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: nikt nie powiedział, że jest to zdefiniowane na wieki wieków
[21:13] <ksiadz_na_czacie2>: Ma
[21:13] <butwbutonierce>: może dla osoby ze scholi, albo z oazy
[21:13] <ksiadz_na_czacie2>: I pewnie teraz trzeba by się zapytać: jakie ma znaczenie - np. kierunek celebracji ?
[21:13] <karolina1x>: ks. co to znaczy ?...miejsce aktu pokuty...w czym problem?
[21:13] <aprylka>: np. dla tych którzy nie lubią konfesjonału - ma priorytetowe znaczenie ;)
[21:13] <butwbutonierce>: ja mówię o przeciętnym wierzącym, który martwi się o to, za co posłać dzieci do szkoły i czy jak weźmie rozwód, to usmaży się w piekle
[21:13] <ksiadz_na_czacie2>: Karolina: na początku Mszy, czy po Liturgii Słowa...
[21:14] <butwbutonierce>: co taką osobę może obchodzić kierunek celebracji?
[21:14] <karolina1x>: aaaa, to czas.....
[21:14] <aprylka>: a, o ten akt chodzi :D
[21:14] <ksiadz_na_czacie2>: Takiej napewno nie będzie obchodził, aczkolwiek kto wie, czy to się kiedyś nie przyda;)
[21:14] <butwbutonierce>: ale to 90% Waszych wiernych jest
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie, dlaczego nas nie interesuje np. kierunek celebracji?
[21:15] <silence>: buta nie interesuje ;)
[21:15] <wielki_czarny_pies>: a co za różnica kiedy, co ?
[21:15] <butwbutonierce>: ma zbyt mało związku z naszym, że tak to ujmę - życiem
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Choć w wielu kręgach, np. we Francji, toczy się na ten temat dyskusja
[21:15] <butwbutonierce>: nie nakarmi nas, nie udzieli odpowiedzi na podstawowe pytania metafizyczne
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Napewno nie udzieli ?
[21:16] <silence>: jest różnica, wcp, bo to ma wpływ na znaczenie symbolu
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: Tu już bym nie był taki pewny
[21:16] <aprylka>: hm... mnie nie tyle nie interesuje, co nie dyskutuję z tym - uważam że Kościół jest mądrzejszy, niż ja
[21:16] <butwbutonierce>: tak, raczej jestem tego pewna, aczkolwiek chętnie dam się przekonać, że jest inaczej
[21:16] <karolina1x>: a co my go nie zmienimy....chodzi o to, w którym kierunku kapłan ma być zwrócony w czasie Mszy ?
[21:16] <silence>: Kościół to też i Ty, aprylka :)
[21:16] <aprylka>: i skoro coś ustanawia w ten sposób, a nie w inny, to ma ku temu jakieś przesłanki
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: Bo metafizyka, to pytanie: dlaczego ? dokąd ? jaki sens ?
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: A kierunek celebracji jakoś na te pytania odpowiada.....
[21:16] <aprylka>: silence, tak, ale ja nie stanowię Urzędu Nauczycielskiego Kościoła ;)
[21:17] <butwbutonierce>: ja bym się opowiadała za twarzą
[21:17] <wielki_czarny_pies>: silence.. wejdź do kościoła.. weź 3 losowo wybranych ludzi.. poproś, żeby Ci symbolikę Mszy wyjaśnili.. i zapytaj czy zrozumieją różnice w symbolice, gdy się zmieni tenże kierunek
[21:17] <karolina1x>: bo jak dla mnie, może być do mnie kapłan tyłem
[21:17] <ksiadz_na_czacie2>: aprylka, ale jest coś takiego jak sensus fidei - czyli zmysł wiary Ludu Bożego. I Kościół, podejmując decyzje, bierze to pod uwagę
[21:17] <silence>: aprylka, ale to nie ten Urząd ustanawia zasady celebracji
[21:18] <Ves>: nie zawsze bierze i nie zawsze musi brać
[21:18] <Ves>: sensus fidei pod uwagę
[21:18] <Ves>: a poza tym, nawet i to do końca nie sposób
[21:18] <aprylka>: ks2, ja tego nie neguję - ale skoro już Kościół biorąc ten zmysł wiary pod uwagę coś ustanowi, to ja z tym nie mam zwyczaju dyskutować :)
[21:18] <silence>: nie z tym, a o tym, aprylka :)
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: Myślę, że niechęć przed dyskusją jest związana z czymś innym w tym przypadku
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: wcp jasno dała do zrozumienia
[21:19] <aprylka>: silence, ale ja - będąc w tym Kościele - też nie ustanawiam tych zasad celebracji ;)
[21:19] <wwwiola>: pytanie : z kim dyskutować i gdzie ? :P
[21:19] <wielki_czarny_pies>: aprylko, znaczy ślepo i bezgranicznie ufasz Kościołowi ?
[21:19] <aprylka>: silence, ani z tym, ani o tym - w sumie na jedno wychodzi...
[21:19] <aprylka>: wcp, bezgranicznie
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: Trzeba mieć coś do powiedzenia i w sprawie tzw. "kierunku wschodniego", jako priorytetu Eucharystii jako uczty, gdzie kierunek na ołtarz jest najważniejszy
[21:20] <aprylka>: ufam Bogu i Kościołowi :)
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: I wtedy może dojść do starcia argumentów
[21:20] <silence>: aprylka, ja się czuję uprawniona do takiej dyskusji... choćby tu, na czacie
[21:20] <wielki_czarny_pies>: fajnie :)
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: a jak nie ma argumentów???????
[21:21] <barka>: wiszę >?
[21:21] <ksiadz_na_czacie2>: znów cisza ;)
[21:21] <wielki_czarny_pies>: to jest cisza :|

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie