Czy i czego mnie uczy Niepokalane Poczęcie Maryi

[20:00] <ksiadz_na_czacie11>: To zaczynamy:).... Zapraszam do refleksji w oparciu o prawdę wiary o Niepokalanym Poczęciu Maryi....
[20:01] <ksiadz_na_czacie11>: najpierw sobie przypomnijmy może, o jaka jest treść tego dogmatu?
[20:01] <wielki_czarny_pies>: ze Maryja została poczęta bez zmazy grzechu pierworodnego?
[20:02] <ksiadz_na_czacie11>: ale przecież od grzechu dopiero Chrystus nas wykupił. więc jak to?
[20:03] <wielki_czarny_pies>: a kto z nas nie chce mieć najczystszej, najpiękniejszej, najlepszej etc Mamy? ;)
[20:03] <Palolina>: no ale skoro Pan Bóg jest poza czasem? To chyba dla Boga nie jest problemem?
[20:03] <langusta_>: łaska uprzedzająca, szczególna...
[20:03] <eMily>: Dla Boga nie ma nic nie możliwego
[20:03] <karolina1x>: bo to druga Ewa
[20:04] <ksiadz_na_czacie11>: to najpierw tak: ten przywilej dotyczy osoby Maryi i został Jej dany już od pierwszej chwili życia, czyli od poczęcia. i jest to faktycznie zachowanie od zmazy grzechu pierworodnego
[20:04] <Gabi_K>: co to znaczy konkretnie ksiądz?
[20:04] <prilek>: a dlaczego Kościół tak późno tę prawdę potwierdził?
[20:04] <ksiadz_na_czacie11>: a dokonało się to ze względu na przewidziane zasługi Jezusa i mocą łaski uprzedzającej
[20:05] <wielki_czarny_pies>: Gabi, ze jako jedyna na świecie nie miała grzechu pierworodnego
[20:05] <eMily>: czym jest łaska uprzedzająca? i czym się różni od innych rodzajów łaski?
[20:05] <Gabi_K>: no właśnie co to znaczy nie miała grzechu pierworodnego?
[20:05] <ksiadz_na_czacie11>: łaska uprzedzająca fakt odkupienia dokonany przez Chrystusa na krzyżu
[20:06] <wielki_czarny_pies>: Gabi, ze jak się urodziła to tak jakby już po chrzcie.. tylko bardziej ;)
[20:06] <langusta_>: Gabi. nie miała
[20:06] <ksiadz_na_czacie11>: Maryja od pierwszej chwili swego istnienia nie miała grzechu pierworodnego. została wyróżniona przez Boga ze względu na Jezusa
[20:06] <eMily>: czyli jeśli łaska uprzedzająca jest to fakt odkupienia dokonany na Krzyżu przez Chrystusa, a przecież Maryja była przed Chrystusem i przed jego Krzyżem patrząc w kolejności chronologicznej.
[20:07] <ksiadz_na_czacie11>: łaska uprzedzająca uprzedza (jak sama nazwa wskazuje)
[20:07] <ksiadz_na_czacie11>: a Maryja niczego nie musiała. została wybrana ale mogła ten wybór odrzucić
[20:07] <wielki_czarny_pies>: eMily, to trochę tak jak ze spowiedzią, żeby chcieć pójść do budki najpierw dostajesz łaskę, a potem myślisz "zabiorę się i pójdę do domu" jest wcześniej niż istotny fakt
[20:07] <Gabi_K>: czyli inni ludzie , którzy urodzili się przed Chrystusem urodzili się, żyli i zmarli w grzechu nawet takowego nie poczynając bezpośrednio ?
[20:08] <ksiadz_na_czacie11>: ale wróćmy do tematu, bo się gubimy trochę w dociekaniach teologicznych o łasce i odkupieniu
[20:08] <prilek>: ja osobiście wierzę że Maryja jest Niepokalaną Dziewicą
[20:08] <Optymistus>: Bóg wiedział co było, co jest i co będzie.. czemu [20:09] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem taką mamy prawdę wiary:) a dlaczego Maryja została wybrana?
[20:09] <wielki_czarny_pies>: bo z Kogoś się ten Mesjasz musiał urodzić...
[20:09] <skrzydlaty>: ktoś musiał być wybrany
[20:09] <ksiadz_na_czacie11>: musiał? przecież Pan Bóg mógł znaleźć inny sposób
[20:10] <karolina1x>: jaki inny sposób ks.?
[20:10] <wielki_czarny_pies>: ale wymyślił sobie taki.. żeby się Pisma wypełniły
[20:10] <karolina1x>: jak Bóg chciał żeby Jezus był człowiekiem to musiał się urodzić
[20:11] <ksiadz_na_czacie11>: nie wiem jaki inny sposób, ale mógł. a wybrał taki, bo chciał jednak być jak najbliżej człowieka. sam się uniżył by człowieka wywyższyć
[20:11] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem, to całe wybranie Maryi i przywilej był ze względu na nas
[20:12] <skrzydlaty>: żeby ludzie nie mówili że Bóg nie wie jak to jest być człowiekiem
[20:12] <wielki_czarny_pies>: Św. Paweł chyba fajnie o tym pisze.. ze "Bóg wybrał to co nie jest.. aby to co jest.." costam costam..
[20:12] <ksiadz_na_czacie11>: zresztą tak to jest, że Bóg wybiera kogoś i daje mu szczególne zadania i łaski, ale nie ze względu na niego samego, ale dla dobra innych
[20:12] <wielki_czarny_pies>: jak z cudami..
[20:13] <ksiadz_na_czacie11>: a czy przez ten przywilej, Maryja miała jakoś lżej, łatwiej?
[20:14] <wielki_czarny_pies>: pewnie trochę tak.. bo przecież skłonność do grzechu jest skutkiem grzechu pierworodnego
[20:14] <ksiadz_na_czacie11>: Skrzydlaty. to teoria nie mająca żadnego [20:14] <eMily>: Ale przecież była Matką Boga, była prześladowana itd...
[20:14] <wielki_czarny_pies>: ale nie głupia, skoro cierpienie, choroby itp. są skutkiem grzechu
[20:14] <skrzydlaty>: myślałem że kobiety rodzą w bólach przez grzech pierworodny, Maryja go nie miała
[20:15] <Palolina>: wcp - ale ja bym nie chciała patrzeć jak moje dzieci umierają na krzyżu
[20:15] <ksiadz_na_czacie11>: wcale jednak nie miała łatwiej. popatrzmy tylko na wszystkie okoliczności związane z poczęciem i narodzinami Jezusa.... można się było załamać
[20:15] <karolina1x>: a Maryja nie wypowiedziała słowa skargi
[20:16] <ksiadz_na_czacie11>: nawet w najbardziej absurdalnych sytuacjach chciała widzieć że Bóg nie zostawia człowieka
[20:16] <nowhere>: ks. ale łaska niepokalanego poczęcia sprawiała przecież, że jednak była pozbawiona konsekwencji grzechu pierworodnego
[20:16] <skrzydlaty>: miała łatwiej bo nie zaznała grzechu, a my zmagamy się z grzechem
[20:16] <ksiadz_na_czacie11>: choć pewnie tak po ludzku, nie było Jej wcale łatwo
[20:16] <nowhere>: była w nie łatwej sytuacji
[20:17] <nowhere>: ale miała większa zdolność do przyjęcia jej
[20:17] <Palolina>: ale myślę ze miała pokój w sercu - taki pochodzący od Boga
[20:17] <ksiadz_na_czacie11>: Nowhere. owszem, co nie znaczy że była pozbawiona normalnego ludzkiego sposobu widzenia
[20:17] <nowhere>: tego nie twierdze
[20:17] <skrzydlaty>: podobnie jak Jezus
[20:17] <nowhere>: mówią tylko, że jednak miała łatwiej
[20:17] <wielki_czarny_pies>: "Twoja dusze miecz przeniknie" to dość mocne słowa.. - ale będąc bez grzechu, w stałej jedności z Bogiem.. chyba jednak latwiej...
[20:17] <ksiadz_na_czacie11>: a i najprawdopodobniej, nie była wolna również od pokus
[20:18] <Gabi_K>: nowhere...dlaczego łatwiej?
[20:18] <nowhere>: podobnie jak pierwsi rodzice w raju
[20:18] <nowhere>: tyle, że ona tym pokusom nie uległa
[20:18] <lukasso19>: łatwiej bo często świadomość tego co rzeczywiste jest ogromnym ułatwieniem
[20:18] <nowhere>: DUCHOWO miała łatwiej
[20:19] <ksiadz_na_czacie11>: czy dla siebie możemy z tego wyciągać jakieś wnioski praktyczne?
[20:19] <megi>: Maryja była bez grzechu żyjąc w świecie pełnym grzechu, cierpiała bo inni grzeszyli - gdy dziecko dopuszcza się zła ,każda matka cierpi
[20:19] <skrzydlaty>: nie grzeszyć - wtedy jest łatwiej
[20:19] <wielki_czarny_pies>: megi.. Jej dziecko nie dopuszczało się zła.....
[20:20] <karolina1x>: ks. naśladować ja i nie jęczeć jak nam źle
[20:20] <wielki_czarny_pies>: księże - dla mnie to pytanie roku!!
[20:20] <ksiadz_na_czacie11>: właśnie Karolina. pierwsza rzecz, to popatrzeć jak my reagujemy w trudnościach
[20:20] <wielki_czarny_pies>: Karolina.. naśladować szczególnie w tym niepokalanym poczęciu 
[20:20] <martyna1804>: jak nie grzeszyć, a tak można? chyba każdy grzeszy;)
[20:21] <ksiadz_na_czacie11>: ...ile w nas czasem pretensjonalności, że "to nie tak....; chciałbym inaczej....; przecież Bóg powinien...."
[20:21] <nowhere>: ks. ale to całe życie Maryi i Jej osoba nas tego uczy przecież
[20:21] <karolina1x>: brać przykład jako z cudownej Matki, i prowadzić swoje dzieci do Boga, nawet w przeciwnościach:)
[20:22] <karolina1x>: ks. to te duchowe dzieci ma prowadzić
[20:22] <ksiadz_na_czacie11>: a tu jednak chodzi o zaufanie. nawet w najtrudniejszych sytuacjach mimo wszystko. "zaufać nadziei wbrew nadziei"
[20:22] <nowhere>: przy święcie Niepokalanego Poczęcia, ks.?
[20:22] <wielki_czarny_pies>: księże.. ale to nie wynika z Niepokalanego Poczęcia..
[20:22] <martyna1804>: jak u Hioba
[20:22] <wielki_czarny_pies>: tylko z Jej postawy ogólno życiowej..
[20:23] <martyna1804>: z ta ufnością
[20:23] <karolina1x>: zawsze pisze ze Maryja wszystko rozważała w sercu a my...?
[20:23] <ksiadz_na_czacie11>: a czy my mamy świadomość łaski którą przecież otrzymaliśmy na chrzcie świętym?
[20:23] <wielki_czarny_pies>: nowhere, jak wynika?
[20:23] <nowhere>: Bóg znał odpowiedź Maryi zanim się poczęła
[20:23] <ksiadz_na_czacie11>: wynika wynika właśnie tak, że my też mamy łaskę od Boga
[20:24] <wielki_czarny_pies>: znaczy ze po chrzcie się niczym nie różniliśmy od Maryi..? przecież w nas zostały skutki grzechu pierworodnego.. a Ona ich nie miała...
[20:24] <ksiadz_na_czacie11>: ba. dostaliśmy ją i Bóg wciąż chce ją w nas podtrzymywać i dawać na nowo jak trzeba
[20:25] <ksiadz_na_czacie11>: Mnc. skutki to jedna rzecz, a chęć kierowania się ku Bogu to druga
[20:25] <wielki_czarny_pies>: ksieze, no niby tak.. ale jednak te skutki na te chec wplywaja dosc bolesnie..
[20:25] <karolina1x>: ks. a Maryja to nie miała przywiązania do grzechu jak my? tak?
[20:25] <ksiadz_na_czacie11>: nawet będąc obciążeni skutkami grzechu pierworodnego, mamy zbawienie
[20:26] <ksiadz_na_czacie11>: nie miała Karolina
[20:26] <ksiadz_na_czacie11>: i właśnie o to tu idzie
[20:26] <wielki_czarny_pies>: no mamy.. i tęsknotę za Bogiem tez mamy.. ale jednak (jeśli dobrze rozumiem ten dogmat) to różnica miedzy nami jest dosc znaczna
[20:26] <wielki_czarny_pies>: i w tym kontekście zupełnie nie rozumiem czego nas to może uczyć...
[20:26] <ksiadz_na_czacie11>: zaufać Bogu że nas zbawia mimo że nie zawsze wszystko nam się idealnie (według nas) układa
[20:27] <Palolina>: czyli tak jakby od urodzenia miała zapewnione zbawienie
[20:27] <ksiadz_na_czacie11>: to każdy może. każdy może zaufać
[20:28] <ksiadz_na_czacie11>: ale też dalej idąc.... chodzi o otwarcie na łaskę Bożą. czy my jesteśmy na nią otwarci, tzn. czy staramy się o jej utrzymanie w nas? czy ona jest dla nas czymś drogim, ważnym?
[20:28] <martyna1804>: tak
[20:29] <karolina1x>: no ks. pewnie się staramy
[20:29] <karolina1x>: i pracujemy
[20:29] <wielki_czarny_pies>: powolutku, coraz bardziej tak
[20:29] <ksiadz_na_czacie11>: a tu praktycznie: jak często się spowiadamy? jak często przyjmujemy Jezusa?
[20:29] <karolina1x>: a efekty ....
[20:30] <ksiadz_na_czacie11>: efekty to już sprawa zbawiania nas. a my siebie nie zbawiamy przecież
[20:30] <karolina1x>: no właśnie bez ciała Jezusa osłabniemy w drodze:)
[20:30] <ksiadz_na_czacie11>: i dalej: na ile Jezus Żywy i Prawdziwie Obecny pozostaje w nas po Komunii Świętej?
[20:31] <karolina1x>: i ciągłe upadki a człowiek jest niecierpliwy
[20:31] <wielki_czarny_pies>: co to znaczy Żywy i Prawdziwie Obecny?
[20:31] <ksiadz_na_czacie11>: zniecierpliwienie to objaw egoizmu. że chciałoby się już natychmiast
[ [20:31] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp. dosłownie to, co powiedziałem
[20:32] <karolina1x>: ks. no cóż taki jest człowiek:)
[20:32] <ksiadz_na_czacie11>: Karolina. ale może być inny:)
[20:32] <Palolina>: zniecierpliwienie to chyba też objaw pychy - nieakceptowania swojej słabości - chęć bycia doskonałym
[20:32] <wielki_czarny_pies>: ale ja nie rozumiem.. :( jak to się przejawia..? ze do pierwszego grzechu.. czy ze do pierwszego grzechu ciężkiego? czy jak długo o tym świadomie myślimy?
[20:33] <ksiadz_na_czacie11>: dla mnie przyjęcie Jezusa w Eucharystii, to spowodowanie, że On naprawdę jednoczy się ze mną rozpuszczając się w moim ciele całkowicie
[20:33] <ksiadz_na_czacie11>: i pozostaje we mnie. Bóg Żywy
[20:33] <martyna1804>: i napełnia nas laska, "pokarm dla duszy" i uzdalnia do robienia wielkich rzeczy
[20:34] <karolina1x>: Jego Krew płynie w naszej krwi, jest w naszym ciele ,przenika nas cały swoja obecnością:)
[20:34] <wielki_czarny_pies>: no dobrze.. ale to co znaczy "na ile w nas zostaje?" od czego to zależy?
[20:34] <karolina1x>: wcp na ile ty masz tego świadomość
[20:35] <lukasso19>: Tak tylko przychylam się do pytanie Wcp jak długo bo świadomość a czyn często odbiegają od siebie
[20:35] <nowhere>: świadomość?
[20:35] <lukasso19>: możemy mieć świadomość jednego a zrobić drugie...
[20:35] <nowhere>: świadomość jest miernikiem?
[20:36] <ksiadz_na_czacie11>: skoro Go przyjmujemy to On w nas Jest. Cały. tyle tylko, że my nie do końca korzystamy z Tej Jego Obecności
[20:36] <karolina1x>: a możemy nie mieć świadomości i przyjąć Komunie jako opłatek:)
[20:36] <wielki_czarny_pies>: nowhere.. no ja rozumiem, ze z naszej strony.. to tak..
[20:36] <nowhere>: i świadomość wcale nie jest konieczna
[20:36] <lukasso19>: ale przyjmujemy wtedy opłatek a nie komunie;)
[20:36] <wielki_czarny_pies>: księże.. a co zrobić, żeby korzystać?
[20:36] <ksiadz_na_czacie11>: uwierzyć
[20:37] <ksiadz_na_czacie11>: Maryja uwierzyła. i dlatego właśnie ufała
[20:37] <wielki_czarny_pies>: ale takie "uwierzyć" przecież świat wywróci do góry nogami...
[20:38] <lukasso19>: czyli morze wreszcie stanie na właściwe nogi:)
[20:38] <ksiadz_na_czacie11>: świat zostanie na swoim miejscu. za to nasz świat stanie się światem Bożym. a w gruncie rzeczy o to chodzi
[20:38] <wielki_czarny_pies>: marzenie.... :)
[20:38] <Palolina>: Tylko ze to często boli i dlatego my się tego boimy
[20:39] <ksiadz_na_czacie11>: któryś święty to celnie ujął: "stat crux dum volvitur orbis" (krzyż stoi choć świat się zmienia)
[20:40] <ksiadz_na_czacie11>: boimy się właśnie, że trzeba będzie z czegoś zrezygnować, coś poświęcić
[20:40] <ksiadz_na_czacie11>: czyli.... jesteśmy takimi wierzącymi tchórzami nie dowierzającymi Bogu.....?

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie