Cierpienie. Bóg winien?

Światowy Dzień Chorego

[21:01] <opik6>: już czas na czat, dzisiejszą rozmowę poprowadzi Samuel :)
[21:01] <Samuel>: Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo często słyszę, że Bóg zsyła cierpienia
[21:01] <langusta_>: przecież to niemożliwe, Samuel, zsyła? jak Dobro może zsyłać zło?
[21:01] <langusta_>: jeśli dopuszcza... to inna bajka
[21:03] <paczka_dropsow>: zsyłał to Stalin...
[21:05] <Samuel>: Małe zatrzymanko dobrze robi. Ale już...
[21:05] <Samuel>: Dlaczego takie postawienie problemu, bo czasem juz słuchać nie mogę. Wszystko, co złe to Bóg
[21:06] <karolina1x>: Samuel, a co się dziwisz, że tak słyszysz... Bóg jest wszechmocny i wszystko może,kocha nas, a tu nagle tragedia....
[21:06] <kluseczka>: a wszytko, co dobre to też
[21:06] <kluseczka>: i wszytko się ,,samo dzieje"
[21:06] <Samuel>: Wg mnie to, w jakiego Boga wierzę jest zasadnicze w relacji do Niego
[21:06] <langusta_>: Samuel, bo najłatwiej ponarzekać, nawet jeśli brak w tym logiki
[21:06] <karolina1x>: cierpienie trzeba zrozumieć, a co za dużo to nie zdrowo
[21:06] <harcereczka>: według mnie takie oskarżanie przychodzi na początku choroby, kiedy człowiek chory jest w szoku
[21:07] <zwyczajna>: :) bardzo dobra myśl
[21:07] <Samuel>: Ja tam nie rozumiem cierpienia i myslę, że nie szkodzi
[21:07] <grzesznica27>: cierpienie to taki kopniak w ... aby się człowiek ocknął
[21:07] <kluseczka>: bardziej poprawne politycznie jest stwierdzenie: Bóg dopuszcza
[21:07] <kluseczka>: to takie modne ostatnio
[21:07] <karolina1x>: Samuel, oj bardzo szkodzi
[21:07] <karolina1x>: to jak chcesz patrzeć na cierpiącego?
[21:07] <karolina1x>: z góry...?
[21:07] <langusta_>: a trzeba wszystko zrozumieć?
[21:07] <zwyczajna>: zrozumeić cierpienie w jego konkretności
[21:07] <Michael102>: cierpienie to tajemnica, do końca nie można go tu na ziemi zrozumieć
[21:07] <nowhere>: Samuel, ale to Kościół nam taką wizję cierpienia przedstawia, im więcej cierpienia, tym lepiej
[21:07] <langusta_>: nowhere, im więcej lepiej przeżytego;)
[21:07] <harcereczka>: w cierpieniu trzeba znaleźć sens
[21:07] <Joda>: zadrapanie czy amputacja? każde cierpienie jednakowe??
[21:07] <kluseczka>: Joda, które gorsze - psychiczne czy fizyczne?
[21:08] <Joda>: żadne
[21:08] <Samuel>: Jak cierpienie, to najczęściej pytanie: dlaczego?
[21:08] <aprylka>: gdy poznałam dzisiejszy temat od razu skojarzył mi się cytat z komentarza zamieszczonego kiedyś na portalu: "Choć chciałoby się zapytać „dlaczego?” trzeba położyć dłoń na ustach i zaufać, że Ten, który zna nawet liczbę włosów na naszej głowie, wiedział, co robi."
[21:08] <kluseczka>: aprylka, czyli zsyła
[21:08] <kluseczka>: jak wiedział, co robi
[21:08] <karolina1x>: byle by nie słyszeć, że Bóg tak chciał
[21:08] <langusta_>: dopuszcza
[21:08] <langusta_>: nie zgodzę się z tezą, że zsyła
[21:08] <Michael102>: cierpienie - skoro Chrystus cierpiał, to chrześciajnie też mają chętnie, z poddaniem się woli Boga, znosić cieprpienie
[21:08] <baskaa007>: żeby mówić o cierpieniu - trzeba je przeżyć
[21:09] <grzesznica27>: trochę cierpienia, a człowiek się broni rękami i nogami
[21:09] <Samuel>: A tam, zaraz wszystko przeżywać. Nieprawda, baskaa
[21:09] <nowhere>: no właśnie, to, co napisał Michael oddaje wszystko na temat cierpienia w oczach KK
[21:09] <Optymistus>: mocne
[21:09] <langusta_>: żeby mówić, trzeba je doświadczyć
[21:09] <langusta_>: teoretycznie to pikuś
[21:09] <Joda>: nie pikuś
[21:09] <harcereczka>: niekoniecznie doświadczyć
[21:09] <baskaa007>: nie? hmm, pracuję z chorymi i sama też jestem chora - już nawet nie pytam, dlaczego
[21:09] <paczka_dropsow>: jak się doświadczy, to nie trzeba mówić
[21:09] <karolina1x>: żeby zrozumieć, też trzeba doświadczyć
[21:09] <harcereczka>: baska, właśnie na początku powstaje pytanie, dlaczego
[21:09] <harcereczka>: później ludzie już, można powiedzieć, że "oswajają" się z tym
[21:09] <Samuel>: Może są tacy, jak św. Teresa: "cierpieć albo umrzeć", ale to wyjątki
[21:10] <Michael102>: ciepienie to naśladowanie Chrystusa, ludzie święci zawsze chętnie podejmowali ciepienie
[21:10] <harcereczka>: kiedy masz kontakt z osobą, która cierpi, to ci daje wiele do myślenia
[21:10] <Optymistus>: Bóg nie zsyła cierpienia, to zło, które się pielęgnuje, sprawia ból
[21:10] <langusta_>: Michael, zgoda, cierpienie samo w sobie jest destruktywne, tylko w wymiarze krzyża zaczyna nabierać wartości
[21:10] <karolina1x>: Michael, czy chętnie, to nie wiem, ale na pewno z miłosci do Boga
[21:10] <paczka_dropsow>: chyba należałoby najpierw zapytać, jakie prawo mamy mówić o cierpieniu?
[21:10] <paczka_dropsow>: co my o nim wiemy...
[21:10] <kluseczka>: paczka, no jeśli porównujesz z Chrystusem
[21:10] <paczka_dropsow>: klusencja, cóż... każde cierpienie i tak mija...
[21:10] <paczka_dropsow>: kiedyś...
[21:10] <Michael102>: zależy, jak ta osoba przyjmuje cierpienie, czy się buntuje, czy z pokorą je przyjmuje
[21:11] <Samuel>: Dlaczego więc cierpisz? albo ktoś Ci bliski?
[21:11] <karolina1x>: żeby przyjąć, trzeba do tego dojrzeć..... trzeba dojrzałej wiary
[21:11] <martyna1804>: z przyjęciem cierpienia to chyba tak samo, jak z zaakceptowaniem śmierci
[21:11] <grzesznica27>: na pytanie, dlaczego cierpimy, nie ma jednoznacznej odpowiedzi
[21:12] <martyna1804>: można pytać, czemu jest na świecie zło, tak samo można pytać, skąd jest cierpienie
[21:12] <Samuel>: Grzech pierworodny jest odpowiedzią
[21:12] <Samuel>: Martyna
[21:12] <paczka_dropsow>: i można pytać, czemu są mrówki
[21:12] <paczka_dropsow>: i konie...
[21:12] <paczka_dropsow>: ale to pytania... bez sensu
[21:12] <paczka_dropsow>: można raczej pytać... jaki ma sens cierpienie?
[21:12] <ataner155>: jest zło - bo ludzie są kiepsko do siebie nastawieni
[21:13] <ataner155>: paczka - a nie ma? przecież ma
[21:13] <Samuel>: Sens to sprawa późniejsza
[21:13] <Michael102>: nieraz drugi człowiek jest powodem cierpienia
[21:13] <Michael102>: bo Bóg szanuje wolną wolę człowieka
[21:13] <karolina1x>: no Michael, tu się zgadzam
[21:13] <paczka_dropsow>: ata, no czasami nie ma:)
[21:13] <ataner155>: paczka, zawsze ma
[21:13] <kluseczka>: paczka, taki sens ma cierpienie
[21:13] <kluseczka>: że jak nie ma sensu, to cierpieć jest bezsensu:)
[21:13] <kluseczka>: i trudniej to znieść
[21:13] <kluseczka>: a jak sobie dołożysz ideologię, że dla zbawienia
[21:13] <kluseczka>: to szansa, że wytrzymasz
[21:13] <ataner155>: kluska - nie tylko dla zbawienia
[21:13] <paczka_dropsow>: ata, nie zawsze... to w rozważaniach a propos Holokaustu widać...
[21:13] <paczka_dropsow>: można cierpieniu nadawać sens...
[21:14] <paczka_dropsow>: ale samo w sobie jest po prostu bólem
[21:14] <ataner155>: Holokaust pokazał nam, że nienawiść do niczego dobrego nie prowadzi
[21:14] <Michael102>: "ludzie ludziom zgotowali taki los" - kto to powiedział i gdzie?
[21:14] <ataner155>: poeta jakiś
[21:14] <ataner155>: hmm... nie pamietam
[21:14] <Samuel>: Nałkowska
[21:14] <kluseczka>: tylko nie o Holokauście, proszę
[21:14] <kluseczka>: bo się rozwinę, trzeba będzie opika
[21:14] <paczka_dropsow>: ata, no i jeszcze parę innych rzeczy:)
[21:14] <baskaa007>: czyli jeżeli się nie zgodzę, to nie ma w moim cierpieniu sensu?
[21:14] <karolina1x>: baska, to pozbawiasz sensu
[21:15] <ataner155>: baśka, to pozbawiasz się możliwości wzrostu
[21:15] <Joda>: skupcie się na konkretnym cierpieniu w domu, szpitalu, przytułku
[21:15] <karolina1x>: a cierpienia dla cierpienia to jest płytkie
[21:15] <baskaa007>: a jak już siły brakuje?
[21:15] <ataner155>: baśka - wystarczy ci Mojej łaski - warto to pamiętać
[21:15] <baskaa007>: nie buntowałam się nigdy
[21:15] <Samuel>: Zobaczcie, o co mi chodzi: Jeżeli Boga oskarżam o cierpienie, to na kim się oprę w przyjęciu go, zniesieniu i wykorzystaniu
[21:15] <Michael102>: może cierpienie jest po to, aby inni okazali ciepriącemu miłosierdzie
[21:15] <kluseczka>: Samuel, czykli jak powiedziałam
[21:15] <kluseczka>: sens nadany dla potrzeb zniesienia bólu
[21:16] <paczka_dropsow>: Samuel, to co powiedziałeś jest paradoksem:)
[21:16] <paczka_dropsow>: jest po prostu jakimś założeniem
[21:16] <paczka_dropsow>: zabiegiem umysłu:)
[21:16] <paczka_dropsow>: może równie dobrze powiedzieć: nie wyrzucę krzesła, bo na czym usiądę:)
[21:16] <paczka_dropsow>: mogę usiąść na podłodze;)
[21:16] <ataner155>: na tyłku
[21:16] <ataner155>: tyłka nie wyrzucisz
[21:16] <Samuel>: Tak większość ludzi żyje, Paczko
[21:17] <kluseczka>: Samuel, bo człowiekowi trudno przyjąć do wiadomości, że np. jegp ból z powodu nowotworu
[21:17] <kluseczka>: jest bezcelwoy, idzie na marne
[21:17] <kluseczka>: cierpi i nic z tego nie będzie
[21:17] <grzesznica27>: siostra Faustyna w Dzienniczku napisała, że cieszy się z każdego cierpienia
[21:17] <ataner155>: Faustyna to co innego - gdybyś miała taki kontakt z Jezusem... też byś nie narzekała
[21:17] <paczka_dropsow>: ata, no więc właśnie
[21:17] <paczka_dropsow>: są dziesiątki rzeczy, na których można się oprzeć w cierpieniu
[21:17] <paczka_dropsow>: a ostatecznie nie trzeba się nawet opierać...
[21:17] <paczka_dropsow>: bo teoretycznie zawsze można się poddać
[21:17] <ataner155>: poddanie? to bezsens
[21:17] <ataner155>: poddanie to jak obojętność - nic nie wnosi
[21:17] <karolina1x>: paczka, oparcie jest konieczne
[21:17] <paczka_dropsow>: karo, do czego?
[21:17] <karolina1x>: paczka, potrzebne oparcie do tego, żeby nie upaść
[21:17] <karolina1x>: a nie zgodziłam się z Michaelem, jak napisał, że czasem jest po to, żeby inni okazali nam miłosierdzie
[21:17] <karolina1x>: bo ci inni wtedy mówią... masz Boga
[21:17] <paczka_dropsow>: karo, a kto mówi, że nie mogę upaść?
[21:17] <paczka_dropsow>: mogę upadać...
[21:17] <paczka_dropsow>: taka moja wolnosć...
[21:17] <Samuel>: Ludzie pobożni powtarzają takie tanie pocieszenia
[21:17] <Samuel>: Np. widać Bóg Cię bardziej kocha

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie